Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
2 Posty
Jolanta Skaruch
(jolantaSk)
Wiking
Ja też wywiozłam samochód do Polski. Wcześniej chciałam załatwić export w Norwegii. Pojechałam do toll w Stavanger po dokument Eur1, nie dostałam go, wysłali mnie do Volkswagena. Po dokument COC. Tam z kolei odesłali mnie do Vegvesen. Tam dowiedziałam się ze samochód jest dość stary i oni nie mają już takich dokumentów. Popłynęłam promem i w Danii poszłam do Fjord Line Cargo po niezbędny dokument tranzytowy T1. Okazało się że urząd celny jest już zamknięty i powinnam czekać całą noc. Zrezygnowałam z tego i pojechałam do Polski. Za brak dokumentu T1 jest kara w wysokości 500,- zł . Napisałam wyjaśnienie dlaczego nie posiadam T1 i nawet Urząd Celny odstąpił od wymierzenia kary. Po dwóch dniach dostałam dokumenty odprawy celnej. W wydziale komunikacyjnym dowiedziałam się ze mogę zatrzymać norweskie tablice rejestracyjne tylko muszę napisać krótkie podanie dlaczego. Wiec mając tablice można je odesłać do Vegvesen i tym samym wyrejestrować samochód z opłat drogowych i ubezpieczenia.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:-3  
Odpowiedz   Cytuj
1 Post
pawelmerkert
(pawelmerkert)
Wiking
Hmmm, prosze sprawdzic w vegvesen auto dalej bedzie na pania, jakby stalo w Norwegii pod domem. Nie wystarczy zawiezc rejestracji do vegvesen. Juz to przerabialem kilka razy .
Zgłoś wpis
Oceń wpis:-1  
Odpowiedz   Cytuj
2 Posty
Jolanta Skaruch
(jolantaSk)
Wiking
Właśnie tak. Ja zarejestrowałam samochód w Polsce, przywiozłam tablice do vegvesen i po krzyku. Tablice są przechowywane przez 6 miesięcy a potem je niszczą i samochód nie istnieje
Zgłoś wpis
Oceń wpis:  
Odpowiedz   Cytuj


Bliżej nas