kr

Kredyt bankowy w Norwegii

Eff. rente 14,9%, 65 000 kr. over 5 år, kost 28 730 kr., Tot. 93 730 kr.

Eff. rente 14,9%, 65 000 kr. over 5 år, kost 28 730 kr., Tot. 93 730 kr.

2 Posty
Jolanta Skaruch
(jolantaSk)
Wiking
Ja też wywiozłam samochód do Polski. Wcześniej chciałam załatwić export w Norwegii. Pojechałam do toll w Stavanger po dokument Eur1, nie dostałam go, wysłali mnie do Volkswagena. Po dokument COC. Tam z kolei odesłali mnie do Vegvesen. Tam dowiedziałam się ze samochód jest dość stary i oni nie mają już takich dokumentów. Popłynęłam promem i w Danii poszłam do Fjord Line Cargo po niezbędny dokument tranzytowy T1. Okazało się że urząd celny jest już zamknięty i powinnam czekać całą noc. Zrezygnowałam z tego i pojechałam do Polski. Za brak dokumentu T1 jest kara w wysokości 500,- zł . Napisałam wyjaśnienie dlaczego nie posiadam T1 i nawet Urząd Celny odstąpił od wymierzenia kary. Po dwóch dniach dostałam dokumenty odprawy celnej. W wydziale komunikacyjnym dowiedziałam się ze mogę zatrzymać norweskie tablice rejestracyjne tylko muszę napisać krótkie podanie dlaczego. Wiec mając tablice można je odesłać do Vegvesen i tym samym wyrejestrować samochód z opłat drogowych i ubezpieczenia.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:  
Odpowiedz   Cytuj
1 Post
pawelmerkert
(pawelmerkert)
Wiking
Hmmm, prosze sprawdzic w vegvesen auto dalej bedzie na pania, jakby stalo w Norwegii pod domem. Nie wystarczy zawiezc rejestracji do vegvesen. Juz to przerabialem kilka razy .
Zgłoś wpis
Oceń wpis:-1  
Odpowiedz   Cytuj
2 Posty
Jolanta Skaruch
(jolantaSk)
Wiking
Właśnie tak. Ja zarejestrowałam samochód w Polsce, przywiozłam tablice do vegvesen i po krzyku. Tablice są przechowywane przez 6 miesięcy a potem je niszczą i samochód nie istnieje
Zgłoś wpis
Oceń wpis:4  
Odpowiedz   Cytuj
31 Postów
Dariusz G.
(Darogie)
Nowicjusz
szkoda gadać
Zgłoś wpis
Oceń wpis:-2  
Odpowiedz   Cytuj
31 Postów
Dariusz G.
(Darogie)
Nowicjusz
przeredagowałem post, żeby było wiadomo do kogo się zwracam
Zgłoś wpis
Oceń wpis:-2  
Odpowiedz   Cytuj
238 Postów
noregg
(noregg)
Stały Bywalec
Powiem tak.Pani Jolanta ma racje z tym wyrejestrowaniem auta.Ten pan narobil niepotrzebnego zamieszania w vegvesen bo przedstawiajac kobietom tam pracujacym sytuacje ze zostawil samochod w polsce i chce go teraz wyrejestrowac w norwegii zaburzyl proces myslowy tych pan one do takich zabiegow nie byly szkolone bo to nie po bozemu.Nie po mysli krola.A po prostu prosciej jest auto wywiezc nic nie mowiac oddac tablice,wyrejestrowujac auto i po sprawie.Inna sprawa jak to auto zarejestruje sie w polsce.Chociaz tam powinno byc juz latwiej bo to przeciez nie byla kradziez.Jedynie moga byc jakies specjalne oplaty rekompensujace ominiecie tych calych celnych formalnosci.W ostatecznosci jak by tam ktos robil za durze trudnosci zawsze mozna auto rozebrac na czesci.Ale mysle ze tam da sie je zalegalizowac kwestia tylko ile to uczyni.Bo tak naprawde co norwegie obchodzi gdzie jest ostatecznie to auto skoro nie bylo skradzione tylko legalnie wyrejestrowane.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:-1  
Odpowiedz   Cytuj
31 Postów
Dariusz G.
(Darogie)
Nowicjusz
BogdanTracz1 napisał:
Zwyczajnie pojechales samochodem do Polski, zostawiles go tam i teraz chcesz auto wyrejestrowac tutaj? Nie zalatwiales eksportu samochodu do Polski, bo do tego sprawa sie sprowadza na dobra sprawe? Nie zglaszales wywozu samochodu w urzedzie celnym w Norwegii i w Polsce? Wyglada na to, ze niewiedze i glupote masz w genach. Przepraszam za zlosliwosc, ale zanim zaczniesz rzucac epitetami w kogos, pomysl, czy ty nie jestes w bledzie.

aleś ty głupi. i podajesz idiotyczne przykłady. można jechać na swoich blachach, bo auto jest jego. Zgłosić w PL fakt zakupu auta za granicą, oclić, przerejestrować na siebie i po sprawie. A w Norwegii zdać blachy, jak ktoś napisał powyżej.
Można też tak jak ty proponujesz, nasrać w gacie i łazić po urzędach zgłaszając to wszędzie.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:-2  
Odpowiedz   Cytuj
16 Postów
zolzafazi
(zolzafazi)
Wiking
A ja powiem wiecej , nawet nie przywozilem tablic do Norwegi . Sprzedalem w Polsce samochod , gosc zarejestrowal na siebie a urzedy miedzy soba wymienily informacje i tyle . Trwa to oczywiscie odpowiednio dluzej niz gdybym zabral tablice w kieszen z umowa sprzedazy i dostarczyl do VgV ale mi akurat na czasie nie zalezalo .
Zgłoś wpis
Oceń wpis:2  
Odpowiedz   Cytuj


Facebook Messenger YouTube Instagram