no ja juz siedze jak na walizkach heh

termin na 23 sierpnia , ale wszystkie moje objawy wskazuja na to ze mi zostal jeszcze tydzien dwa no ale zobaczymy, maz na mnie krzyczy ze mam nic nie robic, a najlepiej by bylo jakbym w lozku siedziala calymi dniami no ale to tak sie nie da, polozna go wczoraj troche uspokoila bo pierwsze jego pytanie bylo czy jakbym teraz urodzila to by bylo wszystko ok z dzidzia i ze mna, powiedziala oczywiscie ze tak, troszke sie posmialysmy z niego bo biedny taki zestresowany bardziej niz ja

a jak juz bedzie po wszystkim to dam znac co i jak, jak w szpitalu i co wystarczy miec,
a mi tez mowili ze wystarczy mi miec rzeczy dla mnie no i na wyjscie ubranko dla maluszka i tyle bo reszta ze jest na wyposazeniu szpiala, ale ja jakos wole miec tez pare rzeczy swoich, chyba mam swira na tym punkcie pierwsze dzieciatko pewnie dla tego

pozdrowienia