Bajkowyskrzat , (60 l.)

Bajkowyskrzat  (Bajkowyskrzat), Fredrikstad, Szczecin
  • Miejscowość
    w Polsce
    Szczecin
  • Miejscowość
    w Norwegii
    Fredrikstad
  • Znajomi 0
  • Odsłony profilu 690
  • Posty 1
0
Bajkowyskrzat (Fredrikstad, Szczecin) - dodał(a) post do tematu
27-09-2020 09:58

bezradny

Przyjechałem do Norwegii w 2006 roku jako 46 letni zdrowy mężczyzna, zwerbowany w Polsce przez Norwegów, którzy namówili mnie do wyjazdu na kontrakt rządowy przy budowie stacji przesyłowej gazu do Anglii, ponieważ wcześniej pracowałem w Polsce jako nietuzinkowy spawacz przy norweskim projekcie stacji odbiorczej gazu w Anglii. W tamtym okresie nikomu nie przeszkadzało, że moja znajomość języka jest żadna, byłem im potrzebny i tyle Pracowałem na, różnych projektach po 12 i więcj godzin i niekoniecznie dlatego że to więcej pieniędzy, starałem się być uczciwy i potrzebny. Po kilku latach pracy rotacyjnej moi pracodawcy namówili mnie, zapewniając o wszelkiej pomocy abym zatrudnił się na stałe, po przeanalizowaniu za i przeciw podjąłem decyzję o zatrudnieniu. Kupiłem dom na kredyt, ponieważ zapewniano mnie, że w tym przedsiębiorstwie doczekam w zdrowiu i przyjaznej atmosferze emerytury. Pomyślałem również, że mając własny dom, będę mógł pomóc w ewentualnym starcie swoim dobrze wykształconym dzieciom, które notabene zaprosiłem celem wizji lokalnej, pomyliłem się dzieciom moim się nie spodobało (i całe szczęście). Moi pracodawcy w 2011 roku udali się do Polski, wyposażeni w foldery zachęcające do osiedlenia się w miejscowości, w której mieścił się ich zakład, zachwalając i przekonując młodych ludzi, na szczęście bez powodzenia. My Polacy nie jesteśmy cyganami, przywiązujemy się do miejsc, do domów rodzinnych (przynajmniej moje pokolenie) Cóż dzisiaj powiedziano by tym ludziom przepraszam, wracajcie do Polski.? Po latach ciężkiej pracy ustawicznie przekonywany przez swoich pracodawców, że niekoniecznie muszę uczyć się języka, prawda jest taka, że nie bardzo był czas, praca do późna, sprzątanie, gotowanie i być może głowa nie ta, zapewniany, że na warsztacie dogaduję się dobrze, zostałem z ręką w nocniku. Moje zaangażowanie w pracę, odpowiedzialność poskutkowały utratą zdrowia (wszczepiono mi 4 bypass), podczas choroby moja firma zbankrutowała. Opowiem, trochę, ku przestrodze o chorobie i norweskim podejściu, z mojego punktu widzenia nie do końca właściwym. Od pewnego czasu czułem w piersiach ból, któregoś dnia w pracy, kiedy wykonywałem próby spawów w obecności inwestorów, władz miejskich, i towarzystwa kwalifikacyjnego (olbrzymi stres) poczułem taki ból, że pomyślałem o końcu, kolega zadzwonił na pogotowie i otrzymał odpowiedź, że mam czekać aż otworzą ośrodek zdrowia. Wizyta w ośrodku upewniła mnie, że o ile mi się uda powinienem jak najszybciej udać się do Polski (bez badań lekarz norweski zapisał nitro i zwolnienie) co też uczyniłem, ponieważ mieszkałem sam a zrobienie, kilku kroków stanowiło problem. Pomny przepisów norweskich udałem się przed wyjazdem do kochanej instytucji (NAV), celem powiadomienia, że opuszczam Norwegię na zwolnieniu lekarskim, po trzech godzinach oczekiwania nie zostałem przyjęty, Poleciałem do Polski, natychmiast udałem się do kardiologa, który tego samego dnia skierował mnie do szpitala informując przy okazji, że nitrogliceryna w moim przypadku to wieko od trumny. Po badaniach wyznaczono mi dzień operacji. Po problemach powoli dochodzę do zdrowia, ale kochanego zakładu pracy nie ma. Wracam do Norwegii i zapisuję się na dagpenger.Podczas jednej z rozmów kwalifikacyjnych dowiaduję się ,że jestem stary i nie bardzo radzę sobie z językiem(wcześniej nikomu to nie przeszkadzało)Proszę NAV o spotkanie ,cisza ,bez odpowiedzi, postanawiam spróbować sił w Polsce ,otrzymuję pozwolenie PD U2 ,pech ledwo udało mi się zarejestrować w urzędzie ,wybucha Epidemia ,zamykają wszystko, piszę do NAV z zapytaniem co powinienem zrobić w razie braku możliwości powrotu celem ewentualnego odnowienia zasiłku w Norwegii? Otrzymałem odpowiedź, że pracownicy posiadający PD U2 chcący odnowić zasiłek, mogą to zrobić bez konieczności powrotu z terenu kraju, w którym przebywają.Zgodnie z postanowieniem NAV tak uczyniłem ,Po upływie 4 tygodni ,otrzymałem decyzję odmowną ,ponieważ nie przebywam na terenie Norwegii .Napisałem odwołanie i dostałem od osoby z NAV info ,ze czas rozpatrzenia odwołania to 8 do 10 tygodni .W końcu po ośmiu miesiącach udaje mi się doprowadzić do spotkania w NAV i tam dowiaduje się ,ze ktoś się pomylił i czas na odpowiedz z NAV to 8 do 10 miesięcy .Z tego wszystkiego ( zawal serca ,utrata pracy ,epidemia ,decyzja NAV ) wpadłem w depresje aktualnie leczę się u psychiatry ,przebywam na chorobowym i tu tez NAV mnie dopadł ,ponieważ powołał się na decyzje o nieodnowieniu dagpenger( opisane wyżej) i w związku tym sykepenger obniżył mi do 65 procent . Napisałem kolejne odwołanie. To wszystko jest bardzo zawile ,sam się w tym gubie.Znalazlem się w czarnej dziurze i pomocy znikąd. To wszystko mam za lata uczciwej pracy i za to, ze mogłem odnowienie zrobić z Polski, tak ze nawet informatycy NAV nie są w stanie wykapować ze logowanie jest z innego kraju ale ja nie, wszystko uczciwie jak NAV kazal.Nie zgadzam się z hejterami ,którzy piszą o Polakach kombinatorach ,tez tego nie popieram ale uczciwość w moim przypadku to nienajlepszy wybor.Moze ktoś mi pomoże?‎Na swoim przykładzie zauważyłem jeszcze jedno ,mianowicie to ze Polak żeby chorować musi mieć biuro i końskie zdrowie (nie dotyczy Norwegów) od NAV opędzić się nie można ,trzeba udowadniać ze koniem się nie jest. Jeszcze jedno dla chcących hejtowac jak wspomniałem na początku nie pchałem się do Norwegii sami po mnie przejechali

PIOTR ZYTO

4047
23
boguslawa galkowska
28-01-2021 19:56

\"Witam może orientujesz się w sprawie Renaty powypadkowej. Czy mogę pojechać do Polski? i tam ową rentę pobierać.\"

Nigdy nie pytaj o takie rzeczy na forum bo nikt nie jest w stanie Ci odpowiedzieć na tak postawione pytanie. renta powypadkowa jest tak szczególną rentą i zależna jest od tak dużo czynników, że tylko NAV, który ma wszystkie dane dot. np. okresu zatrudnienia i okresu członkostwa w norweskim Zusie, okresów pobytu w Norwegii, stopnia uszczerbku na zdrowiu i innych. Jedno mogę Ci powiedzieć, samo zapytanie NAV o to czy stracisz prawo do renty czy nie, w przypadku wyprowadzki do Polski, w NICZYM Ci nie zaszkodzi. Miałam już takie sprawy w rodzinie. Warunkiem jest, że zapytanie wyślesz z Norwegii i faktycznie w niej przebywasz. Jeśli nie, to nie radzę pytać.

Onty_Ja_Gabriel_3.
28-01-2021 16:14

mankowie napisał:
to zalezy od NAV ja jestem 5 lat na rencie i musze przebywac w NORWEGII / jak by sie zmienily przepisy daj znac /

Podobno można przebywać za granicą do 180 dni w roku, resztę trzeba być tu na miejscu.

halina manka
28-01-2021 13:30

to zalezy od NAV ja jestem 5 lat na rencie i musze przebywac w NORWEGII / jak by sie zmienily przepisy daj znac /

Zobacz więcej komentarzy
Bajkowyskrzat (Fredrikstad, Szczecin) - dodał(a) post do tematu
31-07-2016 18:32

Mechanik Motorówki

Witam poszukuje mechanika od silników stacjonarnych w motorówkach Østfold za namiary z góry dziękuje.

Bajkowyskrzat
31-07-2016 18:31

Wszystkim dziekuje za poswiecony czas ,pomogl norweski mechanik ,przyczyna bylo zapchane kolano rury wydechowej ktore schladzala woda .Silnik po 30 latach mial prawo zatkac kanaliki ktorymi plynela woda ,calkiem zarosniete przez co pekal waz gumowy i przegrzewal sie silnik .Po wymianie chlodzi normalnie i powrocil do normalnej pracy.Gdybyscie mieli podobne problemy to moze wskazowki na przyszlosc.

Cam Sid
29-07-2016 16:27

co z ta motorowka

Robert .
24-05-2016 22:32

Mam Baylinera z tym motorem i wiem co pisze. Zobacz jak wyglada Mercruiser 3.0 181CID. To motor chlodzony woda bezposrednio z zewnatrz. Poczytaj na necie jakie zadanie ma wymiennik ciepla w lodziach...

Zobacz więcej komentarzy
Polecane profile

Facebook Messenger YouTube Instagram