retier1 napisał:
To może coś weselszego posłuchamy Fachuro,
mam nadzieję że nie drażni was ten język język zbytnio
Kiedyś drażnił mnie ten język, ale miało to podłoże czysto polityczne..Mimo to miałem zawsze bardzo dobre oceny z rosyjskiego..
Dziś lubie ten język.. Jakis taki mięciutki, pluszowy jest..
A w ostatnich latach przydaje mi sie w pracy.. Pomaga uszczknąć troszenieczkę z tego niesamowitego rosyjskiego kapitału..
I jeszcze jak przystało na kącik poezji.., rosyjski wierszyk..
Jak biały kamień...
Jak biały kamień w głębi studni ciemnej,
Tak we mnie jedno czai się wspomnienie.
Nie walczę z nim i walczyć by daremno,
Bo w nim i radość moja, i cierpienie.
I chyba każdy, kto mi spojrzy w oczy,
Wyczytać musi je z ich smutnej treści.
I głębszym smutkiem twarz mu się zamroczy,
Niż gdyby słuchał samej opowieści.
W przedmioty ludzi niegdyś przemieniano
Ze świadomością im pozostawioną,
By smutki cudze wieczną były raną.
Tak w me wspomnienie ciebie przemieniono....
-Anna Achmatowa
www.pajacyk.pl
www.pustamiska.pl
To może coś weselszego posłuchamy Fachuro,
mam nadzieję że nie drażni was ten język język zbytnio
Kiedyś drażnił mnie ten język, ale miało to podłoże czysto polityczne..Mimo to miałem zawsze bardzo dobre oceny z rosyjskiego..
Dziś lubie ten język.. Jakis taki mięciutki, pluszowy jest..
A w ostatnich latach przydaje mi sie w pracy.. Pomaga uszczknąć troszenieczkę z tego niesamowitego rosyjskiego kapitału..
I jeszcze jak przystało na kącik poezji.., rosyjski wierszyk..
Jak biały kamień...
Jak biały kamień w głębi studni ciemnej,
Tak we mnie jedno czai się wspomnienie.
Nie walczę z nim i walczyć by daremno,
Bo w nim i radość moja, i cierpienie.
I chyba każdy, kto mi spojrzy w oczy,
Wyczytać musi je z ich smutnej treści.
I głębszym smutkiem twarz mu się zamroczy,
Niż gdyby słuchał samej opowieści.
W przedmioty ludzi niegdyś przemieniano
Ze świadomością im pozostawioną,
By smutki cudze wieczną były raną.
Tak w me wspomnienie ciebie przemieniono....
-Anna Achmatowa
www.pajacyk.pl
www.pustamiska.pl


