Rozliczenia podatkowe w Norwegii
bez wychodzenia z domu!
Wnioskuj online
zamknij
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Norwegowie pożyczają za dużo i pracują za mało - Norwegia

1 Post
Redaktor
W tym temacie znajdują się komentarze do artykułu Norwegowie pożyczają za dużo i pracują za mało
Zgłoś wpis
Oceń wpis:  
Odpowiedz   Cytuj
1633 Posty
Jan .
(WujekJanek)
Maniak
No co wy?
To przeciez zarty jakies...
Norwegia jest mocarstwem finansowym i najbogatszym Panstwem swiata od setek lat i jesli cos dzieje sie w Norwegii to na pewno jest dobre i idzie ku jeszcze lepszemu...

Autor artykulu oraz cytowani przez niego ekonomisci szykaja dziury w calym (podobnie jak niejaki WujekJanek, no nie???), bo za pewne za krotko mieszkaja w Norwegii i za malo wiedza o jego 1000 letniej potedze ekonomicznej...
Zgłoś wpis
Oceń wpis:  
Odpowiedz   Cytuj
1 Post
marcel bojka
(kolo75)
Wiking
Dobrze napisane domy i mieszkania drożeją ... ale w miastach które Norwegia ma cztery Oslo , Bergen , Trondheim i Stavanger i do 25 km od tych miast , reszta to wioski w których 1,5 miliona koron 8 lat temu kosztował stary 30 letni drewniany domek i tyle samo kosztuje teraz i nic się nie zmieni bo cała młodzież ucieka do miast a na wioskach domki z drewna już tylko emigranci kupują , a co do ekonomi to oby wszystkie kraje europejskie miały takie problemy . .
Zgłoś wpis
Oceń wpis:  
Odpowiedz   Cytuj
132 Posty

(crow)
Stały Bywalec
kolo75 napisał:
Dobrze napisane domy i mieszkania drożeją ... ale w miastach które Norwegia ma cztery Oslo , Bergen , Trondheim i Stavanger i do 25 km od tych miast , reszta to wioski w których 1,5 miliona koron 8 lat temu kosztował stary 30 letni drewniany domek i tyle samo kosztuje teraz i nic się nie zmieni bo cała młodzież ucieka do miast a na wioskach domki z drewna już tylko emigranci kupują , a co do ekonomi to oby wszystkie kraje europejskie miały takie problemy . .

Racja ! Ceny pozamiejskie to okolo 17-20 tysiecy za metr kwadratowy. Do miast zaliczyl bym jeszcze Kristiansand.
Oslo - 50 tys. za kvadratmeter i oczywiscie w gore. I tu niespodzianka Jessheim, 30.000 i w gore. Mocno w gore. 50.000 za metr wcale nie jest zadkoscia. Tønsberg, Kongsberg itd zaczynaja sie zblizac. Itd. itd.
Jest jeszcze Krisiansand
Zgłoś wpis
Oceń wpis:  
Odpowiedz   Cytuj
1633 Posty
Jan .
(WujekJanek)
Maniak
Nie no, to swietnie...
Oby tak dalej.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:1  
Odpowiedz   Cytuj
132 Posty

(crow)
Stały Bywalec
Cos mi wyglada ze chcialbys cos na ten temat powiedziec. Ni wiem czy w tym jest jakas swietnosc, ale tak po prostu jest.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:-1  
Odpowiedz   Cytuj
85 Postów
Dominika P
(cukulinka)
Początkujący
To jakaś wroga propaganda. Przecież w najlepszym państwie świata jest najlepiej. Mieszkańcy uczciwie pracują,doskonale rozwinięta jest infrastruktura. Najlepsze drogi na świecie. Tanie mieszkania dla każdego itd...
Zgłoś wpis
Oceń wpis:  
Odpowiedz   Cytuj
1 Post
marek tomczynski
(marektomczynski)
Wiking
Popyt na mieszkania ogromny? I to powód wzrostu cen? Propaganda piękniejsza niż za PRL. Jak przeprowadziłem sie do Arendal było ok 60 domów ma sprzedaź. Ostatnio jak sprawdzałem było ponad 400. Ceny zostały sztucznie zawyźone. Efekt jest taki, że wiele osób rok i więcej nie może sprzedać mieszkania.
Zadłużenie Norwegów rośnie przez hiper inflację. Cena paliwa w ciągu 11 lat poszła w górę o 100 %. Za pieniądze, ktore raz w tygodniu wydaje na zakupy i dostaje wózek towaru 11 lat temu upchnął bym cały samochód jedzenia. Pensje i świadczenia na dzieci bez zmian od 11 lat. Podwyżka w pracy wynika jedynie ze stażu pracy i nie kryje w części nawet wzrostu cen. Podsumowując mamy wzrost cen paliwa, żywności, usług i mieszkań. Brak podwyżek płac. Wzrostową tendencję do przechodzenia na renty wsród Norwegów (rośnie liczba osób około 30 roku życia) - czyli życie na koszt państwa. A na to wszystko mamy mit najbogatszego kraju z ogromnym przychodem na mieszkańca. Norwedzy nie chcą zrezygnować z wysokiego standardu życia i dlatego rośnie zadłużenie. Ceny rosną, pensje stoją, standard życia ten sam. Musi wyjsć minus i debet. Toz to najprostsza matematyka.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:  
Odpowiedz   Cytuj
983 Posty
Dorota Hansen
(HotLips)
Maniak
kolo75 napisał:
Dobrze napisane domy i mieszkania drożeją ... ale w miastach które Norwegia ma cztery Oslo , Bergen , Trondheim i Stavanger i do 25 km od tych miast , reszta to wioski w których 1,5 miliona koron 8 lat temu kosztował stary 30 letni drewniany domek i tyle samo kosztuje teraz i nic się nie zmieni bo cała młodzież ucieka do miast a na wioskach domki z drewna już tylko emigranci kupują , a co do ekonomi to oby wszystkie kraje europejskie miały takie problemy . .


Wlasnie sie dowiedzialam, ze mieszkam na wsi. Coz, przezyje ten fakt, bo jest to doprawdy duza, urocza wioska z nowoczesnymi i przestrzennymi domami.
Wartosc tych domow wciaz rosnie, ale na pewno tutejszy megler nie jest dobrze poinformowany i wprowadza naiwnych ludzi w blad.

Ludzie maja pozyczki na dom/mieszkanie ( 8 na 10 mieszkancow Norwegii posiada na wlasnosc mieszkanie w ktorym mieszka, co jest najwyzszym procentem w Europie Zachodniej ), wiele osob ma pozyczki na samochod.
Czesc osob uwielbia wydawac pieniadze, ktorych nie ma. Wiele osob jest bardzo oszczednych.

Czesc osob nie placi rachunkow, wiele kradnie, wiele mieszka w mieszkaniach kommunalnych, wiele osob jest po prostu biednych.
Jedni sa czarni, inni sa biali. Szkoda, ze nie ma ludzi rozowych czy liliowych - byloby kolorowiej na swiecie.

I co z tego wynika? Na pewno to, ze Polska jest lepszym miejscem do zycia.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:1  
Odpowiedz   Cytuj
132 Posty

(crow)
Stały Bywalec
marektomczynski napisał:
Popyt na mieszkania ogromny? I to powód wzrostu cen? Propaganda piękniejsza niż za PRL. Jak przeprowadziłem sie do Arendal było ok 60 domów ma sprzedaź. Ostatnio jak sprawdzałem było ponad 400. Ceny zostały sztucznie zawyźone. Efekt jest taki, że wiele osób rok i więcej nie może sprzedać mieszkania.
Zadłużenie Norwegów rośnie przez hiper inflację. Cena paliwa w ciągu 11 lat poszła w górę o 100 %. Za pieniądze, ktore raz w tygodniu wydaje na zakupy i dostaje wózek towaru 11 lat temu upchnął bym cały samochód jedzenia. Pensje i świadczenia na dzieci bez zmian od 11 lat. Podwyżka w pracy wynika jedynie ze stażu pracy i nie kryje w części nawet wzrostu cen. Podsumowując mamy wzrost cen paliwa, żywności, usług i mieszkań. Brak podwyżek płac. Wzrostową tendencję do przechodzenia na renty wsród Norwegów (rośnie liczba osób około 30 roku życia) - czyli życie na koszt państwa. A na to wszystko mamy mit najbogatszego kraju z ogromnym przychodem na mieszkańca. Norwedzy nie chcą zrezygnować z wysokiego standardu życia i dlatego rośnie zadłużenie. Ceny rosną, pensje stoją, standard życia ten sam. Musi wyjsć minus i debet. Toz to najprostsza matematyka.

Rzeczywiscie Bardzo prosta ta Panska matematyka jest. I logika tez prosta.
Ceny rosna, pensje stoja a standard zycia ten sam. Takich ekonomistow trzeba nam wiecej
Zgłoś wpis
Oceń wpis:  
Odpowiedz   Cytuj


Bliżej nas