Nicole po ojcu, (46 l.)

Nicole po ojcu (oppland), Oslo, łódz
  • Miejscowość
    w Polsce
    łódz
  • Miejscowość
    w Norwegii
    Oslo
  • Znajomi 3
  • Odsłony profilu 2690
  • Posty 604
  • :)
  • ;)
  • B)
  • :lol:
  • :laugh:
  • :cheer:
  • :kiss:
  • :silly:
  • :ohmy:
  • :woohoo:
  • :whistle:
  • :(
  • :angry:
  • :blink:
  • :sick:
  • :unsure:
  • :dry:
  • :huh:
  • :pinch:
  • :side:
  • :evil:
  • :blush:
  • :S
  • :P
wyślij
Ehh, nikt jeszcze nie skomentował
tego profilu ...
0
Nicole po ojcu (Oslo, łódz) - dodał(a) post do tematu
29-10-2015 17:03

Konto w banku - na szybko

Cześć wszystkim.

Chciałbym w miarę możliwości jak najszybciej założyć konto bankowe (trochę zaniedbałem z formalnościami wcześniej, a wypłata już wkrótce).

Czy jest jakiś norweski bank w którym można byłoby załatwić wszystko w ciągu miesiąca (mając D-nummer, paszport kontrakt i potwierdzenia poprzednich wypłat).

Pewnie już gdzieś zostało napisane, jednak google mi nie pomogło, a wy pewnie możecie
Pozdrawiam

Roman Bzdurski
29-10-2015 17:44

No właśnie nie wiem po co miesiąc, byłem w DNB dzisiaj i u nich to usłyszałem
Dzięki za info.

Zobacz więcej komentarzy
Nicole po ojcu (Oslo, łódz) - dodał(a) post do tematu
29-10-2015 16:59

Fryzjer/ka

Hej, poszukuję polskiego fryzjera/fryzjerki w Oslo, najlepiej okolice Frogner

477
3
Nicole po ojcu
29-10-2015 16:58

Sylwia
96846153
Polecam dziewczyne...nie drogo i naprawde zawsze jestem zadowolona z jej uslug...
Mieszka Lille Bislett

Aneta Ślązkiewicz
29-10-2015 16:11

Dziękuję!

Kasia K
29-10-2015 15:03

anette84 napisał:
Hej, poszukuję polskiego fryzjera/fryzjerki w Oslo, najlepiej okolice Frogner

Tutaj znajdziesz polskich fryzjerów w Oslo i nie tylko : www.mojanorwegia.pl/ogloszenia/uslugi/fryzjerstwo_+kosmetyka_+paznokcie_+uroda

Nicole po ojcu (Oslo, łódz) - dodał(a) post do tematu
29-10-2015 16:51

Pytanie odnośnie zasiłku ojcowskiego

Witam was serdecznie

Nurtuje mnie pytanie na które do tej pory nie dostałem nigdzie kompletnej odpowiedzi. Mianowicie: W raz z żoną spodziewam się dziecka w marcu. Pracuję w Norwegii od września tego roku na norweskiej umowie u norweskiego pracodawcy. Czytałem na Mojanorwegia.pl by dostać zasiłek z tytułu urlopu wychowawczego dla ojca muszę spełnić dwa warunki: pracować w Norwegii co najmniej 6 miesięcy przed urodzeniem dziecka i odporowadzić 45tys kor w ciągu roku (oba te warunki spełnię)

Pytanie 1: Czy muszę przebywać i pracować w Norwegii po urodzeniu dziecka w marcu by pobierać wynagrodzenie z tytułu urlopu tacieżyńskiego? (chciałbym wrócić do Polski po marcu i tam w raz z żoną opiekować się dzieckiem)

Pytanie 2: Czy mogą mi się należeć jakiekolwiek inne świadczenia dalej dla tych samych warunków które wyżej opisałem (tj. pracuję od września tego roku w Norwegii, chce pracować nie dłużej niż do końca marca, moja żona jest w Polsce, dziecko będzie w Polsce, ja do Polski chce wrócić po marcu i nie pracować już w Norwegii)

Z góry dziękuję za wszystkie konkretne odpowiedzi! Pozdrawiam

defenderr
31-10-2015 18:59

Anna Bak
31-10-2015 18:55

Hilton napisał:
Lindemans napisał:
Dorabiasz ideologie do dupy. Lapowka i falszerstwo, jest dokladnie lapowka i falszerstwem, a nie medycznym sposobem ratowania nienarodzonego dziecka. Zeby wyjsc na swoje, to tracasz po strunach aborcji itp - zupelnie nie zwiazanych z tematem. Lapiesz sie tematow pobocznych, a innym zarzucasz, ze wlaczyli sie do dyskusji.

W sprawie bycia zona "na papierze" lub nie, to akurat dla mnie nie ma najmniejszego znaczenia.Wazne jest, na ile powaznie partnerzy traktuja zwiazek. O ile dobrze pamietam, to masz nadzieje zestarzec sie ze swoim pratnerem. Wiec, to jednak powazne, czy zglupialas ? Bo chyba nie chcesz mi powiedziec, ze boisz sie w razie czego procedury rozwodowej w Norwegii ? Czy to nie Ty zachwalalas, ze jest tak prosta i lekka w obyciu ? Jeszcze raz podkreslam, ze jak dla mnie, to papierek nie ma znaczenia, ale wstydzilabym sie napisac o moim zwiazku "jeszcze nie zglupialam zeby wziac slub" jednoczesnie twierdzac, ze mojego pratnera traktuje powaznie...Wstyd Hiltonko, sloma jeno sie sypie


Juz tak przesiąkłaś Norwegią, ze nawet tekstu po polsku nie potrafisz zrozumieć. Napisałam, ze nie zgłupiałam aby brać ślub z NORWEGIEM, oraz ze nie jestem zoną Norwega.

Mam głęboko w poważaniu twoje słowa o tym, ze niby słona mi z butów wystaje, bo masz prawo pisać co ci sie podoba na tym forum, jednak prostactwo i słoma to wystaje komus, kto sie chwali ile to nie zarabia na miesiąc.
Za te 28 000 to sobie kup krem przeciwzmarszczkowy, bo rozumu sie nie da.
Stoisz po pas w gownie, a nadal udajesz, ze wiaterek fiolkami pachnie.
Szkoda mi takich ludzi jak ty, ślepych, głuchych i głupich. Robiących z igły widły i oskarżających o lapowkarstwo. Szczególnie, ze " uczciwi" Norwedzy wiodą prym w łapówkach i oszustwach.
Wlasnie wyszła na światło dzienne sprawa pracownicy UDI, która za łapówkę sprowadziła do Norwegii hinduską dziewczynę i jeszcze ją wykorzystywała jako służącą we własnym domu.
Norwegia łamie prawa człowieka notorycznie na każdej płaszczyźnie, począwszy od odebrania kobietom prawa do podtrzymania ciazy, poprzez nazistowskie Barnevernet, gdzie na dwie sprawy dobre jest sto złych. Słynna sprzed 10 lat i jedna z wielu podobnych, sprawa dwóch braci odebranych matce i przerzucanych do kolejnych rodzin zastępczych - narkomańskich oraz pedofilskich. Chłopcy niestety nie żyją bo nie wytrzymali napięcia.
Dalej - UDI oraz UNA, zabierają dzieciom ojców lub matki, rozbijają rodziny. Stworzyli sobie chore przepisy, kolidujące z konwencja praw człowieka. Ostatnio sprawa głośna, wysłali matkę 9 miesięcznego dziecka spowrotem do Ghany, a ojciec został tu. Tysiące przypadków, gdzie mąż i ojciec nie dostaje pozwolenia lub jest po kilku latach wyrzucany z Norwegii.
Pracownicy udi, UNA i BV maja immunitet i nic tym faszystom nie mozna zrobić.
I ty, w obliczu tego zła, tej norweskiej paranoi, śmiesz mnie ustawiać do pionu i mowić o prostactwie?
Kota ogonem to odwracaj sobie tłumacząc cos mężowi, a nie mnie.
Na twoim miejscy wstydziłabym sie spojrzeć w lustro ignorantko.
Nie mam ochoty dłużej z tobą dyskutować, bo nie ma o czym. Nie umiesz czytać po polsku ze zrozumieniem i masz problem z wyciąganiem wniosków.
Żegnam.


Podsumuje to krotko :
- to, ze w Norwegii, jak i na calym swiecie, sa przekrety nijak nie usprawiedliwia Twojego namawiania do przestepstwa (wreczenie lekarzowi lapowki za falszywa dokumentacje medyczna), ktore dalej mialo prowadzic do nielegalnego pobierania pieniedzy z NAV.
- nie wartosciuje ludzi wedlug narodowosci, a jedynie wedlug tego jacy sa i co soba reprezentuja. Dlatego tekst "nie zglupialam tak zeby wyjsc za maz za Norwega" uwazam za godny ksenofobicznej dziewuszyny z ciemnogrodu.

Hilton Kowalska
31-10-2015 11:17

Dobrze, ze przynajmniej teraz powstrzymałas sie od udzielania wskazówek, bo byłoby to kompletnym brakiem kultury i bezczelnością, gdyby wyszło spod klawiatury indolentki, która uważa, ze opieka na małym dzieckiem, które dopiero uczy sie mowić, chodzić, uczy sie świata to SŁODKIE NIERÓBSTWO.
Udanego Halloween Dorotko. Zapewne rownież jest ci bliższe, niz polskie święta. Bawcie sie dobrze wraz z psiapsiólka, z która tworzycie towarzystwo wzajemnej "czystej, wspaniałej, uczciwej i nieskalanej norweskiej" adoracji.

Zabawne, ze sięgasz po argumenty z półki dla gimnazjalistów, czyli wygląd zewnętrzny i piszesz o pomarszczonej pięcie.
Takich rzeczy chwytają sie osoby, którym brak merytorycznych argumentów w dyskusji. Jestem przekonana, ze gdybym ja tobie odpowiedziała na tym samym niskim poziomie to uznałabyś to za atak.
Cóż, do robienia wrażenia oczytanej i mądrej pozostało ci tylko sypanie z rękawa przysłowiami i psychologicznymi terminami.
To jednak zbyt mało, aby inteligentni ludzie uwierzyli ze cos sobą reprezentujesz, a to miedzy innymi dlatego, ze pieczątkę z tytułem w polskim stylu na forum zamieniłeś na profil z zagranicznym nazwiskiem, aby wszyscy zauważyli, ze ty jestes "ktoś" . W Polsce niektórzy szpanują mgr przed nazwiskiem, ale tylko ci ktorzy ledwo ten tytuł zdobyli po bólach i cierpieniach. W Norwegii Polka nie ma okazji zaprezentować tytułów, to prezentuje nazwisko i pod niebiosa wychwala mlekiem i miodem "płynąca" norweską krainę.
Po prostu www.żal.pl

:-D

Zobacz więcej komentarzy
Nicole po ojcu (Oslo, łódz) - dodał(a) post do tematu
25-09-2015 21:23

Prosze o pomoc

Witam.Mam pytanie.Moze ktos bedzie mogl mi pomoc.Pracuje w Bergen od 2 lat.Chcialbym zeby zona z corka przylecialy do mnie na stale .Chodzi mi o to ze corka chodzi w Polsce do 5 klasy szkoly podstawowej.Czy jest taka mozliwosc aby w czasie roku szkolnego zapisac dziecko do szkoly w Norwegi.Myslalem zeby zaczela nauke w styczniu.Bardzo prosze o informacje.Z gory dziekuje i pozdrawiam wszystkich.

Michal Lozicki
30-09-2015 12:07

A dokladnie " proszę o informacje "....mysle, ze to spora roznica...

Michal Lozicki
30-09-2015 12:02

Nie napisał " blagam o pomoc " tylko proszę o pomoc......

Milka ...
26-09-2015 10:27

bumel napisał:
""Wal się""",,takie odzywki do swoich wspollokatorow .
Sa ludzie którzy pracują w NO po 10 a nawet 15 lat i nie wiedza co to jest ..samle familie,og hva deres rettigheter....


i to jest przykre...

Zobacz więcej komentarzy
Nicole po ojcu (Oslo, łódz) - dodał(a) post do tematu
25-09-2015 17:37

Norwegia: rośnie zagrożenie prawicowym ekstremizmem

Nasilony napływ uchodźców i osób ubiegających się o azyl może "rozjuszyć" prawicowych ekstremistów, uważają norweskie służby bezpieczeństwa (PST): www.aftenposten.no/nyheter/iriks/PST-frykter-okt-trussel-fra-hoyreekstreme-8177734.html

Kryzys humanitarny może przerodzić się w ostre napięcia między prawicowymi i lewicowymi ugrupowaniami w Norwegii - wrogość wobec imigrantów jest jednym z kluczowych czynników mobilizujących środowiska skrajnie prawicowe, uważa norweska policja. PTS odrzuca jednocześnie sugestie, że bojownicy islamscy mogą używać systemu azylowego do przerzucania swoich bojowników do Europy.

Jako członek Schengen Norwegia spodziewa się pomiędzy 16 a 20 tys. uchodźców w tym roku.

Fot. AFP Photo Jon-Are Berg-Jacobsen / Aftenposten (Photo credit should read Jon-Are Berg-Jacobsen/AFP/Getty Images)

Brudny Harry
25-09-2015 21:35

"Italian press today published claims that ISIS has threatened to release the huge wave of migrants to cause chaos in Europe if they are attacked And letters from jihadists show plans to hide terrorists among refugees" (18 February 2015) www.dailymail.co.uk/news/article-2958517/The-Mediterranean-sea-chaos-Gaddafi-s-chilling-prophecy-interview-ISIS-threatens-send-500-000-migrants-Europe-psychological-weapon-bombed.html Na początku tego roku państwo islamskie zapowiedziało, że zaleje Europę uchodźcami aby wywołać chaos w Europie i wśród uchodźców umieści swoich ludzi, terrorystów. Dzisiaj spełniają się słowa państwa islamskiego i Europę zalewają uchodźcy, no ale jeśli ktoś ze strachu i w obawie o bezpieczeństwo sprzeciwia się temu wtedy zostaje zaliczone do nazistów, rasistów, ksenofobów itd. Czy politycy i ulegli im dziennikarze są aż tak głupi i ślepi? Czy może mają w tym jakiś ukryty plan? Oni oczywiście mają ochronę, schrony itd. wiec nie muszą przejmować się losem zwykłych obywateli, którzy będą ginąć w zamachach :-/

Brudny Harry
25-09-2015 21:31

"PTS odrzuca jednocześnie sugestie, że bojownicy islamscy mogą używać systemu azylowego do przerzucania swoich bojowników do Europy." ISIS samo to przyznaje na swoich stronach i w oświadczeniach umieszczonych w sieci, ale PTS odrzuca, bo woli żyć w swoich poprawnych politycznie urojeniach, głowy będą im ścinać, a oni nadal będą twierdzić, że to nie prawda. To jakaś choroba psychiczna, bo człowiek normalny nie ignoruje realnego zagrożenia w imię swoich (głupich) ideałów.

Nicole po ojcu
25-09-2015 17:36

No jak zwykle wszystko na ekstermistow....komu te pierdoly wciskaja,ze terorysci nie posluzyli sie statusem, uchodzcy,azylantem. ..jak os dunskie i niemieckie gazety co innego pisac. ..zreszta to tylko propaganda na zamydlenie ludziom oczu, aby nienawisc kierowac do ekstermistow a nie do tych co naprawde nienawidziec powinnismy....byc moze tym artykulem Norweska czujnosc uspia i Norwegow na wlasnych ludzi szczuc beda,ale mysle ze Nas Polakow oszukac tym gadkami sie nie da...zreszta to jest rzeczywiste ze trza ludzi oglupic,bo nikt z szarosci przed szereg pchac sie nie moze...

Nicole po ojcu (Oslo, łódz) - dodał(a) post do tematu
18-06-2015 13:19

Rasizm w sluzbie zdrowia

Witam,
dostalem skierowanie na przeswietlenie kregoslupa w odcinku ledzwiowym od norweskiego lekarza, w ktorym widnieje informacja ze jestem polakiem.
Uwazam ze nie ma to najmniejszego znaczenia klinicznego, to skad pochodze i taka informacja nie powinna znajdowac sie na skierowaniu.
Po odebraniu opisu zdjecia nagle okazalo sie ze cudownie wyzdrowialem, co nie ma sie absolutnie do tego co widnialo na polskich zdjeciach.
Zastanawiam sie zeby zglosic to sprawe do odpowiedniej instytucji, ktora moglaby ukarac lekarza za taki wpis.
Pozdrawiam

Joanna Kuchnicka
19-06-2015 10:03

Spennande napisał:
Witam,
dostalem skierowanie na przeswietlenie kregoslupa w odcinku ledzwiowym od norweskiego lekarza, w ktorym widnieje informacja ze jestem polakiem.
Uwazam ze nie ma to najmniejszego znaczenia klinicznego, to skad pochodze i taka informacja nie powinna znajdowac sie na skierowaniu.
Po odebraniu opisu zdjecia nagle okazalo sie ze cudownie wyzdrowialem, co nie ma sie absolutnie do tego co widziałem na polskich zdjeciach.
Zastanawiam sie zeby zglosic to sprawe do odpowiedniej instytucji, ktora moglaby ukarac lekarza za taki wpis.
Pozdrawiam


Dla mnie notka o narodowości nie jest objawem rasizmu.
Myślę że Ty się nad tym nie zastanawiasz tylko już podałeś decyzję.
Zapytales lekarza jaki był powód tego wpisu? Jeśli nie dlaczego? Jeśli tak co odpowiedział?
Skąd przypuszczenie że przez te notkę jak to piszesz cudownie ozdrowiales?
Pokazałeś zdjęcia robione w Pl z przetlumaczonym do nich opisem? Konsultowales w/w zdjęcia (tutejsze i tamtejsze) próbując wyjaśnić powód rozbieżności ktore z opisu Twojej sytuacji wygląda są znaczne?
Jeśli to robiłeś po I interesuje Cię to żeby sie wyleczyć. Jeśli nie, interesuje Cię naskarzyc na lekarza.

Co Zerka
18-06-2015 18:55

Ło jezu..Na wymioty to się zbiera jaki obraz naszego spolecznstwa wylania się z tutejszej dyskusji..,ileż to jadu niepotrzebnego w tych komentarzach.Prostując: ja mam problem z zachowaniem lekarzy wobec mnie , nie mam problemu z Norwegia jako taką. Po kiego wuja generalizujesz?Inaczej nie umiesz,intelekt za mało operatywny? Oceniasz i zakladasz mylnie jakobym ja za chlebem przyjechala a racze narzekać. W Polsce mieszkam bo mi tam dobrze, tu pomieszkuje bo to piękny kraj,mam tu partnera i sie jeszcze nie nauczylam wystepować w dwóch miejscach w tym samym czasie .Czy jestes w stanie wogóle rozwazyc taką ewentualność ze tutaj-w tej niewątpliwie idyllicznej rzeczywistosci też mozliwa jest dyskryminacja,dokladnie taka sama jaką Ty uprawiasz odmawiając ludziom głosu krytyki. Skąd takie przekonanie że skoro tutaj zarobki większe to można dawać sobie w kasze dmuchac? Ustawiasz sie pozycji prowincjonalnej chłopki komentując z góry innych w tym duchu.

Zobacz więcej komentarzy
Nicole po ojcu (Oslo, łódz) - dodał(a) post do tematu
27-05-2015 10:06

Praca w Norwegii, kategoria C - czy da się ją znaleźć tylko z angielsk

Cześć, witam.

Wiem, że tematy tego typu były wałkowane na forum wiele razy, ale wiem, że sytuacja w Norwegii zmienia się z miesiąca na miesiąc, każdy przypadek jest inny - więc chciałem zapytać.

Oto jak wygląda sytuacja:

Ojciec mojej dziewczyny siedzi w Norwegii od 1.5 roku - z tym, że nie zna Norweskiego (teraz zna już jakieś podstawy), Angielski słabo - ale jego ściągnął jego znajomy, do firmy w której szefuje polak więc nie było problemu, pracuje jako kierowca, kat C. Praca oczywiście w pełni legalnie, języka się uczy teraz, na bieżąco.

My z moją dziewczyną chcemy wyjechać w sierpniu. Obydwoje pracujemy w reklamie, ja project management, ona - grafika. Z tym, że ja grafikę też dobrze ogarniam. Obydwoje - angielski mega płynnie, ja na co dzień pracuję po angielsku.

Robię obecnie kurs na prawo jazdy kat C i uczymy się podstaw norweskiego.

Jaki jest problem i pytanie: w pracy jej Ojca miejsc już raczej za bardzo nie ma i tam się nie wciśniemy. Mamy ten komfort, że będziemy mieli gdzie mieszkać w Oslo przez powiedzmy pierwszy miesiąc, więc w CV będziemy mieli norweski adres i numery telefonów.

Czy w takiej sytuacji (przy nieco ułatwionym starcie) dużym problemem jest znalezienie pracy z perfekcyjnym angielskim, ale bez norweskiego? Szczególnie jako kierowca - szczerze, mam dosyć reklamy i korpo trybu pracy i dlatwgo zacząłem kurs na C i w Norwegii jako kierowca chciałbym pracować.

Z jednej strony tu na forum czytam częste wypowiedzi, że szans na pracę bez norweskiego NIE ma, ale z drugiej strony ojciec mojej dziewczyny sam mówi o bardzo dużej liczbie jego znajomych którzy języka nie znają, a legalnie pracują... Docelowo oczywiście języka chcemy się nauczyć, ale chodzi o sam start.

Z góry dziękuję za opinie

P. H.
25-05-2015 13:47

Ale ten pan z korporacji nie ma całego wachlarza uprawnień tylko samo C, niewiadomo czy ma kurs na przewóz rzeczy. A w ogóle w internecie to się korposzczurki udzielają że zarabiają 20.000zł, a ten tylko 4.500 zł.Pewnie się przejął tym co Bieńkowska powiedziała że jak ktoś pracuje za mniej niż 6.000zł to idiota albo złodziej. Po co się pan korpo pyta , tu co rusz się desperaci pytają o pracę w Norwegi i już im ludzie profilaktycznie piszą że niech zdejmą różowe okulary. Ale jak się nie jest gołym i wesołym finansowo to niech po prostu pojedzie i się rozejrzy, powysyła aplikacje i będzie wiedział. Jak zna płynnie angielski to jakieś szanse są, ale czy w Oslo, to trudno powiedzieć bo za dużo tam szukających pracy. Po za tym w Oslo to z szoferskiej wypłaty to nie wyjdzie chociaż na 0.

Nicole po ojcu
25-05-2015 13:35

dario123448 napisał:
Elise napisał:
Cegua napisał:
pracy w zawodzie mógłbym szukać, ale jak pisałem, po prostu chciałem na czas nauki języka zająć się czymś co równie jest dobrze płatne, a mniej wymagające w ramach "odpoczynku" od korporacyjnego trybu pracy w Polsce
Rownie dobrze platna to nie jest. Jezeliby byla, to wszyscy Norwedzy cisneliby sie, zeby byc kierowcami ciezarowek czy autobusow - a przeciez tego nie robia. Podejzewam nawet, ze jak na warunki norweskie jest slabo platna, bo glownie obcokrajowcy sie tym zajmuja.
A przeciez ty chcesz miec lepiej, a nie dokladnie tak samo jak miales, tyle, ze w Norwegii. Moze sie nawet okazac, ze w sumie bedziesz stal gorzej ekonomicznie niz stales w Polsce (biorac pod uwage, ze bedziesz za wszystko placil i wydawal tutaj).

Nie chodzi mi o to, zeby ciebie zniechecic, jedynie zebys dobrze sobie wszystko przemyslal. Stracic dobra prace jest latwo. Czy znajdziesz podobna,nowa, za te kilka lat to ciezko powiedziec. W niektorych zawodach kilkuletnia przerwa jest koncem kariery. Traci sie doswiadczenie, kontakty, caly czas ksztalca sie nowi zdolni ludzie, itp.

nie pchają się bo zatrzymuje ich ponad 100k nok za prawko c,c+e ,ż niewspomne o hds, adr itp. ,a pozatym ,norki wolą zarabiać mniej , siedzieć w domu i narzekać na obcokrajowców


Pamietaj ze Nav nawet i norwegom w niekorych komunach w ramach kursu placi za prawko...
Wiekszosc norwegow jest poprostu leniwa...nie ktorzy chca siedziec nic nie robic a kasa z nieba niech leci...oni maja duzo mozliwosci ale sie nie chce z nich zkorzystac a potem najlepiej wyzwac przybylych ze zabieraja miejsca pracy...
Wiekszosc mlodych norwegow nie ma zadnych perspektiv na zycie..i to jest tragisk dla przyszlej Norwegii

darek krajewski
25-05-2015 13:26

Elise napisał:
Cegua napisał:
pracy w zawodzie mógłbym szukać, ale jak pisałem, po prostu chciałem na czas nauki języka zająć się czymś co równie jest dobrze płatne, a mniej wymagające w ramach "odpoczynku" od korporacyjnego trybu pracy w Polsce
Rownie dobrze platna to nie jest. Jezeliby byla, to wszyscy Norwedzy cisneliby sie, zeby byc kierowcami ciezarowek czy autobusow - a przeciez tego nie robia. Podejzewam nawet, ze jak na warunki norweskie jest slabo platna, bo glownie obcokrajowcy sie tym zajmuja.
A przeciez ty chcesz miec lepiej, a nie dokladnie tak samo jak miales, tyle, ze w Norwegii. Moze sie nawet okazac, ze w sumie bedziesz stal gorzej ekonomicznie niz stales w Polsce (biorac pod uwage, ze bedziesz za wszystko placil i wydawal tutaj).

Nie chodzi mi o to, zeby ciebie zniechecic, jedynie zebys dobrze sobie wszystko przemyslal. Stracic dobra prace jest latwo. Czy znajdziesz podobna,nowa, za te kilka lat to ciezko powiedziec. W niektorych zawodach kilkuletnia przerwa jest koncem kariery. Traci sie doswiadczenie, kontakty, caly czas ksztalca sie nowi zdolni ludzie, itp.

nie pchają się bo zatrzymuje ich ponad 100k nok za prawko c,c+e ,ż niewspomne o hds, adr itp. ,a pozatym ,norki wolą zarabiać mniej , siedzieć w domu i narzekać na obcokrajowców

Zobacz więcej komentarzy
Nicole po ojcu (Oslo, łódz) - dodał(a) post do tematu
25-05-2015 13:36

Praca w Norwegii, kategoria C - czy da się ją znaleźć tylko z angielsk

Cześć, witam.

Wiem, że tematy tego typu były wałkowane na forum wiele razy, ale wiem, że sytuacja w Norwegii zmienia się z miesiąca na miesiąc, każdy przypadek jest inny - więc chciałem zapytać.

Oto jak wygląda sytuacja:

Ojciec mojej dziewczyny siedzi w Norwegii od 1.5 roku - z tym, że nie zna Norweskiego (teraz zna już jakieś podstawy), Angielski słabo - ale jego ściągnął jego znajomy, do firmy w której szefuje polak więc nie było problemu, pracuje jako kierowca, kat C. Praca oczywiście w pełni legalnie, języka się uczy teraz, na bieżąco.

My z moją dziewczyną chcemy wyjechać w sierpniu. Obydwoje pracujemy w reklamie, ja project management, ona - grafika. Z tym, że ja grafikę też dobrze ogarniam. Obydwoje - angielski mega płynnie, ja na co dzień pracuję po angielsku.

Robię obecnie kurs na prawo jazdy kat C i uczymy się podstaw norweskiego.

Jaki jest problem i pytanie: w pracy jej Ojca miejsc już raczej za bardzo nie ma i tam się nie wciśniemy. Mamy ten komfort, że będziemy mieli gdzie mieszkać w Oslo przez powiedzmy pierwszy miesiąc, więc w CV będziemy mieli norweski adres i numery telefonów.

Czy w takiej sytuacji (przy nieco ułatwionym starcie) dużym problemem jest znalezienie pracy z perfekcyjnym angielskim, ale bez norweskiego? Szczególnie jako kierowca - szczerze, mam dosyć reklamy i korpo trybu pracy i dlatwgo zacząłem kurs na C i w Norwegii jako kierowca chciałbym pracować.

Z jednej strony tu na forum czytam częste wypowiedzi, że szans na pracę bez norweskiego NIE ma, ale z drugiej strony ojciec mojej dziewczyny sam mówi o bardzo dużej liczbie jego znajomych którzy języka nie znają, a legalnie pracują... Docelowo oczywiście języka chcemy się nauczyć, ale chodzi o sam start.

Z góry dziękuję za opinie

P. H.
25-05-2015 13:47

Ale ten pan z korporacji nie ma całego wachlarza uprawnień tylko samo C, niewiadomo czy ma kurs na przewóz rzeczy. A w ogóle w internecie to się korposzczurki udzielają że zarabiają 20.000zł, a ten tylko 4.500 zł.Pewnie się przejął tym co Bieńkowska powiedziała że jak ktoś pracuje za mniej niż 6.000zł to idiota albo złodziej. Po co się pan korpo pyta , tu co rusz się desperaci pytają o pracę w Norwegi i już im ludzie profilaktycznie piszą że niech zdejmą różowe okulary. Ale jak się nie jest gołym i wesołym finansowo to niech po prostu pojedzie i się rozejrzy, powysyła aplikacje i będzie wiedział. Jak zna płynnie angielski to jakieś szanse są, ale czy w Oslo, to trudno powiedzieć bo za dużo tam szukających pracy. Po za tym w Oslo to z szoferskiej wypłaty to nie wyjdzie chociaż na 0.

Nicole po ojcu
25-05-2015 13:35

dario123448 napisał:
Elise napisał:
Cegua napisał:
pracy w zawodzie mógłbym szukać, ale jak pisałem, po prostu chciałem na czas nauki języka zająć się czymś co równie jest dobrze płatne, a mniej wymagające w ramach "odpoczynku" od korporacyjnego trybu pracy w Polsce
Rownie dobrze platna to nie jest. Jezeliby byla, to wszyscy Norwedzy cisneliby sie, zeby byc kierowcami ciezarowek czy autobusow - a przeciez tego nie robia. Podejzewam nawet, ze jak na warunki norweskie jest slabo platna, bo glownie obcokrajowcy sie tym zajmuja.
A przeciez ty chcesz miec lepiej, a nie dokladnie tak samo jak miales, tyle, ze w Norwegii. Moze sie nawet okazac, ze w sumie bedziesz stal gorzej ekonomicznie niz stales w Polsce (biorac pod uwage, ze bedziesz za wszystko placil i wydawal tutaj).

Nie chodzi mi o to, zeby ciebie zniechecic, jedynie zebys dobrze sobie wszystko przemyslal. Stracic dobra prace jest latwo. Czy znajdziesz podobna,nowa, za te kilka lat to ciezko powiedziec. W niektorych zawodach kilkuletnia przerwa jest koncem kariery. Traci sie doswiadczenie, kontakty, caly czas ksztalca sie nowi zdolni ludzie, itp.

nie pchają się bo zatrzymuje ich ponad 100k nok za prawko c,c+e ,ż niewspomne o hds, adr itp. ,a pozatym ,norki wolą zarabiać mniej , siedzieć w domu i narzekać na obcokrajowców


Pamietaj ze Nav nawet i norwegom w niekorych komunach w ramach kursu placi za prawko...
Wiekszosc norwegow jest poprostu leniwa...nie ktorzy chca siedziec nic nie robic a kasa z nieba niech leci...oni maja duzo mozliwosci ale sie nie chce z nich zkorzystac a potem najlepiej wyzwac przybylych ze zabieraja miejsca pracy...
Wiekszosc mlodych norwegow nie ma zadnych perspektiv na zycie..i to jest tragisk dla przyszlej Norwegii

darek krajewski
25-05-2015 13:26

Elise napisał:
Cegua napisał:
pracy w zawodzie mógłbym szukać, ale jak pisałem, po prostu chciałem na czas nauki języka zająć się czymś co równie jest dobrze płatne, a mniej wymagające w ramach "odpoczynku" od korporacyjnego trybu pracy w Polsce
Rownie dobrze platna to nie jest. Jezeliby byla, to wszyscy Norwedzy cisneliby sie, zeby byc kierowcami ciezarowek czy autobusow - a przeciez tego nie robia. Podejzewam nawet, ze jak na warunki norweskie jest slabo platna, bo glownie obcokrajowcy sie tym zajmuja.
A przeciez ty chcesz miec lepiej, a nie dokladnie tak samo jak miales, tyle, ze w Norwegii. Moze sie nawet okazac, ze w sumie bedziesz stal gorzej ekonomicznie niz stales w Polsce (biorac pod uwage, ze bedziesz za wszystko placil i wydawal tutaj).

Nie chodzi mi o to, zeby ciebie zniechecic, jedynie zebys dobrze sobie wszystko przemyslal. Stracic dobra prace jest latwo. Czy znajdziesz podobna,nowa, za te kilka lat to ciezko powiedziec. W niektorych zawodach kilkuletnia przerwa jest koncem kariery. Traci sie doswiadczenie, kontakty, caly czas ksztalca sie nowi zdolni ludzie, itp.

nie pchają się bo zatrzymuje ich ponad 100k nok za prawko c,c+e ,ż niewspomne o hds, adr itp. ,a pozatym ,norki wolą zarabiać mniej , siedzieć w domu i narzekać na obcokrajowców

Zobacz więcej komentarzy
Nicole po ojcu (Oslo, łódz) - dodał(a) post do tematu
25-05-2015 13:18

Praca w Norwegii, kategoria C - czy da się ją znaleźć tylko z angielsk

Cześć, witam.

Wiem, że tematy tego typu były wałkowane na forum wiele razy, ale wiem, że sytuacja w Norwegii zmienia się z miesiąca na miesiąc, każdy przypadek jest inny - więc chciałem zapytać.

Oto jak wygląda sytuacja:

Ojciec mojej dziewczyny siedzi w Norwegii od 1.5 roku - z tym, że nie zna Norweskiego (teraz zna już jakieś podstawy), Angielski słabo - ale jego ściągnął jego znajomy, do firmy w której szefuje polak więc nie było problemu, pracuje jako kierowca, kat C. Praca oczywiście w pełni legalnie, języka się uczy teraz, na bieżąco.

My z moją dziewczyną chcemy wyjechać w sierpniu. Obydwoje pracujemy w reklamie, ja project management, ona - grafika. Z tym, że ja grafikę też dobrze ogarniam. Obydwoje - angielski mega płynnie, ja na co dzień pracuję po angielsku.

Robię obecnie kurs na prawo jazdy kat C i uczymy się podstaw norweskiego.

Jaki jest problem i pytanie: w pracy jej Ojca miejsc już raczej za bardzo nie ma i tam się nie wciśniemy. Mamy ten komfort, że będziemy mieli gdzie mieszkać w Oslo przez powiedzmy pierwszy miesiąc, więc w CV będziemy mieli norweski adres i numery telefonów.

Czy w takiej sytuacji (przy nieco ułatwionym starcie) dużym problemem jest znalezienie pracy z perfekcyjnym angielskim, ale bez norweskiego? Szczególnie jako kierowca - szczerze, mam dosyć reklamy i korpo trybu pracy i dlatwgo zacząłem kurs na C i w Norwegii jako kierowca chciałbym pracować.

Z jednej strony tu na forum czytam częste wypowiedzi, że szans na pracę bez norweskiego NIE ma, ale z drugiej strony ojciec mojej dziewczyny sam mówi o bardzo dużej liczbie jego znajomych którzy języka nie znają, a legalnie pracują... Docelowo oczywiście języka chcemy się nauczyć, ale chodzi o sam start.

Z góry dziękuję za opinie

P. H.
25-05-2015 13:47

Ale ten pan z korporacji nie ma całego wachlarza uprawnień tylko samo C, niewiadomo czy ma kurs na przewóz rzeczy. A w ogóle w internecie to się korposzczurki udzielają że zarabiają 20.000zł, a ten tylko 4.500 zł.Pewnie się przejął tym co Bieńkowska powiedziała że jak ktoś pracuje za mniej niż 6.000zł to idiota albo złodziej. Po co się pan korpo pyta , tu co rusz się desperaci pytają o pracę w Norwegi i już im ludzie profilaktycznie piszą że niech zdejmą różowe okulary. Ale jak się nie jest gołym i wesołym finansowo to niech po prostu pojedzie i się rozejrzy, powysyła aplikacje i będzie wiedział. Jak zna płynnie angielski to jakieś szanse są, ale czy w Oslo, to trudno powiedzieć bo za dużo tam szukających pracy. Po za tym w Oslo to z szoferskiej wypłaty to nie wyjdzie chociaż na 0.

Nicole po ojcu
25-05-2015 13:35

dario123448 napisał:
Elise napisał:
Cegua napisał:
pracy w zawodzie mógłbym szukać, ale jak pisałem, po prostu chciałem na czas nauki języka zająć się czymś co równie jest dobrze płatne, a mniej wymagające w ramach "odpoczynku" od korporacyjnego trybu pracy w Polsce
Rownie dobrze platna to nie jest. Jezeliby byla, to wszyscy Norwedzy cisneliby sie, zeby byc kierowcami ciezarowek czy autobusow - a przeciez tego nie robia. Podejzewam nawet, ze jak na warunki norweskie jest slabo platna, bo glownie obcokrajowcy sie tym zajmuja.
A przeciez ty chcesz miec lepiej, a nie dokladnie tak samo jak miales, tyle, ze w Norwegii. Moze sie nawet okazac, ze w sumie bedziesz stal gorzej ekonomicznie niz stales w Polsce (biorac pod uwage, ze bedziesz za wszystko placil i wydawal tutaj).

Nie chodzi mi o to, zeby ciebie zniechecic, jedynie zebys dobrze sobie wszystko przemyslal. Stracic dobra prace jest latwo. Czy znajdziesz podobna,nowa, za te kilka lat to ciezko powiedziec. W niektorych zawodach kilkuletnia przerwa jest koncem kariery. Traci sie doswiadczenie, kontakty, caly czas ksztalca sie nowi zdolni ludzie, itp.

nie pchają się bo zatrzymuje ich ponad 100k nok za prawko c,c+e ,ż niewspomne o hds, adr itp. ,a pozatym ,norki wolą zarabiać mniej , siedzieć w domu i narzekać na obcokrajowców


Pamietaj ze Nav nawet i norwegom w niekorych komunach w ramach kursu placi za prawko...
Wiekszosc norwegow jest poprostu leniwa...nie ktorzy chca siedziec nic nie robic a kasa z nieba niech leci...oni maja duzo mozliwosci ale sie nie chce z nich zkorzystac a potem najlepiej wyzwac przybylych ze zabieraja miejsca pracy...
Wiekszosc mlodych norwegow nie ma zadnych perspektiv na zycie..i to jest tragisk dla przyszlej Norwegii

darek krajewski
25-05-2015 13:26

Elise napisał:
Cegua napisał:
pracy w zawodzie mógłbym szukać, ale jak pisałem, po prostu chciałem na czas nauki języka zająć się czymś co równie jest dobrze płatne, a mniej wymagające w ramach "odpoczynku" od korporacyjnego trybu pracy w Polsce
Rownie dobrze platna to nie jest. Jezeliby byla, to wszyscy Norwedzy cisneliby sie, zeby byc kierowcami ciezarowek czy autobusow - a przeciez tego nie robia. Podejzewam nawet, ze jak na warunki norweskie jest slabo platna, bo glownie obcokrajowcy sie tym zajmuja.
A przeciez ty chcesz miec lepiej, a nie dokladnie tak samo jak miales, tyle, ze w Norwegii. Moze sie nawet okazac, ze w sumie bedziesz stal gorzej ekonomicznie niz stales w Polsce (biorac pod uwage, ze bedziesz za wszystko placil i wydawal tutaj).

Nie chodzi mi o to, zeby ciebie zniechecic, jedynie zebys dobrze sobie wszystko przemyslal. Stracic dobra prace jest latwo. Czy znajdziesz podobna,nowa, za te kilka lat to ciezko powiedziec. W niektorych zawodach kilkuletnia przerwa jest koncem kariery. Traci sie doswiadczenie, kontakty, caly czas ksztalca sie nowi zdolni ludzie, itp.

nie pchają się bo zatrzymuje ich ponad 100k nok za prawko c,c+e ,ż niewspomne o hds, adr itp. ,a pozatym ,norki wolą zarabiać mniej , siedzieć w domu i narzekać na obcokrajowców

Zobacz więcej komentarzy
Nicole po ojcu (Oslo, łódz) - dodał(a) post do tematu
25-05-2015 10:47

Praca w Norwegii, kategoria C - czy da się ją znaleźć tylko z angielsk

Cześć, witam.

Wiem, że tematy tego typu były wałkowane na forum wiele razy, ale wiem, że sytuacja w Norwegii zmienia się z miesiąca na miesiąc, każdy przypadek jest inny - więc chciałem zapytać.

Oto jak wygląda sytuacja:

Ojciec mojej dziewczyny siedzi w Norwegii od 1.5 roku - z tym, że nie zna Norweskiego (teraz zna już jakieś podstawy), Angielski słabo - ale jego ściągnął jego znajomy, do firmy w której szefuje polak więc nie było problemu, pracuje jako kierowca, kat C. Praca oczywiście w pełni legalnie, języka się uczy teraz, na bieżąco.

My z moją dziewczyną chcemy wyjechać w sierpniu. Obydwoje pracujemy w reklamie, ja project management, ona - grafika. Z tym, że ja grafikę też dobrze ogarniam. Obydwoje - angielski mega płynnie, ja na co dzień pracuję po angielsku.

Robię obecnie kurs na prawo jazdy kat C i uczymy się podstaw norweskiego.

Jaki jest problem i pytanie: w pracy jej Ojca miejsc już raczej za bardzo nie ma i tam się nie wciśniemy. Mamy ten komfort, że będziemy mieli gdzie mieszkać w Oslo przez powiedzmy pierwszy miesiąc, więc w CV będziemy mieli norweski adres i numery telefonów.

Czy w takiej sytuacji (przy nieco ułatwionym starcie) dużym problemem jest znalezienie pracy z perfekcyjnym angielskim, ale bez norweskiego? Szczególnie jako kierowca - szczerze, mam dosyć reklamy i korpo trybu pracy i dlatwgo zacząłem kurs na C i w Norwegii jako kierowca chciałbym pracować.

Z jednej strony tu na forum czytam częste wypowiedzi, że szans na pracę bez norweskiego NIE ma, ale z drugiej strony ojciec mojej dziewczyny sam mówi o bardzo dużej liczbie jego znajomych którzy języka nie znają, a legalnie pracują... Docelowo oczywiście języka chcemy się nauczyć, ale chodzi o sam start.

Z góry dziękuję za opinie

P. H.
25-05-2015 13:47

Ale ten pan z korporacji nie ma całego wachlarza uprawnień tylko samo C, niewiadomo czy ma kurs na przewóz rzeczy. A w ogóle w internecie to się korposzczurki udzielają że zarabiają 20.000zł, a ten tylko 4.500 zł.Pewnie się przejął tym co Bieńkowska powiedziała że jak ktoś pracuje za mniej niż 6.000zł to idiota albo złodziej. Po co się pan korpo pyta , tu co rusz się desperaci pytają o pracę w Norwegi i już im ludzie profilaktycznie piszą że niech zdejmą różowe okulary. Ale jak się nie jest gołym i wesołym finansowo to niech po prostu pojedzie i się rozejrzy, powysyła aplikacje i będzie wiedział. Jak zna płynnie angielski to jakieś szanse są, ale czy w Oslo, to trudno powiedzieć bo za dużo tam szukających pracy. Po za tym w Oslo to z szoferskiej wypłaty to nie wyjdzie chociaż na 0.

Nicole po ojcu
25-05-2015 13:35

dario123448 napisał:
Elise napisał:
Cegua napisał:
pracy w zawodzie mógłbym szukać, ale jak pisałem, po prostu chciałem na czas nauki języka zająć się czymś co równie jest dobrze płatne, a mniej wymagające w ramach "odpoczynku" od korporacyjnego trybu pracy w Polsce
Rownie dobrze platna to nie jest. Jezeliby byla, to wszyscy Norwedzy cisneliby sie, zeby byc kierowcami ciezarowek czy autobusow - a przeciez tego nie robia. Podejzewam nawet, ze jak na warunki norweskie jest slabo platna, bo glownie obcokrajowcy sie tym zajmuja.
A przeciez ty chcesz miec lepiej, a nie dokladnie tak samo jak miales, tyle, ze w Norwegii. Moze sie nawet okazac, ze w sumie bedziesz stal gorzej ekonomicznie niz stales w Polsce (biorac pod uwage, ze bedziesz za wszystko placil i wydawal tutaj).

Nie chodzi mi o to, zeby ciebie zniechecic, jedynie zebys dobrze sobie wszystko przemyslal. Stracic dobra prace jest latwo. Czy znajdziesz podobna,nowa, za te kilka lat to ciezko powiedziec. W niektorych zawodach kilkuletnia przerwa jest koncem kariery. Traci sie doswiadczenie, kontakty, caly czas ksztalca sie nowi zdolni ludzie, itp.

nie pchają się bo zatrzymuje ich ponad 100k nok za prawko c,c+e ,ż niewspomne o hds, adr itp. ,a pozatym ,norki wolą zarabiać mniej , siedzieć w domu i narzekać na obcokrajowców


Pamietaj ze Nav nawet i norwegom w niekorych komunach w ramach kursu placi za prawko...
Wiekszosc norwegow jest poprostu leniwa...nie ktorzy chca siedziec nic nie robic a kasa z nieba niech leci...oni maja duzo mozliwosci ale sie nie chce z nich zkorzystac a potem najlepiej wyzwac przybylych ze zabieraja miejsca pracy...
Wiekszosc mlodych norwegow nie ma zadnych perspektiv na zycie..i to jest tragisk dla przyszlej Norwegii

darek krajewski
25-05-2015 13:26

Elise napisał:
Cegua napisał:
pracy w zawodzie mógłbym szukać, ale jak pisałem, po prostu chciałem na czas nauki języka zająć się czymś co równie jest dobrze płatne, a mniej wymagające w ramach "odpoczynku" od korporacyjnego trybu pracy w Polsce
Rownie dobrze platna to nie jest. Jezeliby byla, to wszyscy Norwedzy cisneliby sie, zeby byc kierowcami ciezarowek czy autobusow - a przeciez tego nie robia. Podejzewam nawet, ze jak na warunki norweskie jest slabo platna, bo glownie obcokrajowcy sie tym zajmuja.
A przeciez ty chcesz miec lepiej, a nie dokladnie tak samo jak miales, tyle, ze w Norwegii. Moze sie nawet okazac, ze w sumie bedziesz stal gorzej ekonomicznie niz stales w Polsce (biorac pod uwage, ze bedziesz za wszystko placil i wydawal tutaj).

Nie chodzi mi o to, zeby ciebie zniechecic, jedynie zebys dobrze sobie wszystko przemyslal. Stracic dobra prace jest latwo. Czy znajdziesz podobna,nowa, za te kilka lat to ciezko powiedziec. W niektorych zawodach kilkuletnia przerwa jest koncem kariery. Traci sie doswiadczenie, kontakty, caly czas ksztalca sie nowi zdolni ludzie, itp.

nie pchają się bo zatrzymuje ich ponad 100k nok za prawko c,c+e ,ż niewspomne o hds, adr itp. ,a pozatym ,norki wolą zarabiać mniej , siedzieć w domu i narzekać na obcokrajowców

Zobacz więcej komentarzy
Nicole po ojcu (Oslo, łódz) - dodał(a) post do tematu
24-05-2015 21:45

Pracowałem z kolegą, on dostanie 2razy większy zwrot - dlaczego?

Cześć,
Może ktoś rzucić okiem na zdjęcie poniżej, pracowaliśmy razem, przez miesiąc (on ~2 godziny więcej) ale według dokumentów ma dostać dwa razy większy zwrot podatku - dlaczego?
Jedyne co nas różni, że ja kilka lat temu już pracowałem w Norwegii, kolega po raz pierwszy. (o pendlera się nawet nie opłaca starać przy tak małej kwocie)

Link do skanu dokumentów: i.imgur.com/rUl2YzI.jpg
Pozdrawiam

Greg Greg
24-05-2015 22:36

Ja pierdziele...... co tu sie wyprawia.... o 1000 koron sie upominasz a podstawowej wiedzy o podatkach w Norwegi nie posiadasz. Powinienes dziekowac niebiosom, ze Cie Norki nie wyruchaly calkowicie i ze cokolwiek Ci zostalo....

POZDRO,

Kuba Poland
24-05-2015 22:18

Mam prośbę, możecie tematy niezwiązane z tym tematem podatkowym przenieść na jakiś hydepark bo w zalewie tego spamu mój post się gubi, a Wasze posty nic nie wnoszą, uprzejmie proszę.
Mój ostatni post: www.mojanorwegia.pl/forum/view/4/pytania_o_prace-_biznes-_podatki-_formalnosci_i_urzedy/347785/pracowalem-z-kolega--on-dostanie-2razy-wiekszy-zwrot---dlaczego_10,20.html#347850

Zobacz więcej komentarzy
Nicole po ojcu (Oslo, łódz) - skomentował(a) artykuł
24-05-2015 13:16
"Partysvensker” wracajcie do domu!

"Partysvensker” wracajcie do domu!

Szwedzi i Norwegowie żartują z siebie nawzajem. Krzywdzące stereotypy rzutują jednak na sytuację szwedzkich emigrantów zarobkowych.

4525
7
Sebastian Kowalskii
01-06-2015 01:43

Chyba ty

miroslaw kowalski
25-05-2015 11:49

Pamietajcie ze zawsze bedziecie gorsi od norweskich paniczow ale to zawsze. Poprostu jestescie straconym pokoleniem.To jest nowoczesne niewolnictwo tyle ze nie z afryki a ze wschodniej europy.Na jakim stanowisku bys nie byl zawsze bedziesz gorszy nie jestes u siebie a dla nich kazdy polak kojazy sie tylko z tania sila robocza.Pamietajcie polacy nie ma miejsca jak dom.

Rafal Kilimn'k
25-05-2015 00:37

Ty masz jakis kompleks , czy chesz byc bardziej skandynawski od skandynawow?

Zobacz więcej komentarzy
Nicole po ojcu (Oslo, łódz) - skomentował(a) artykuł
24-05-2015 12:23
Eurowizja 2015 – przed nami decydujący dzień

Eurowizja 2015 – przed nami decydujący dzień

Drugi półfinał Konkursu Eurowizji już za nami. Polska reprezentantka Monika Kuszyńska przeszła do finału.

3160
37
pawel piotr
27-05-2015 10:42




564 786

The alternative video for Polina Gagarina's Eurovision-2015 song "A Million Voices".

pawel piotr
24-05-2015 12:33

jasta pisze same klamstwa
taki prowokator placa mu za nabijanie postow
ale trzeba te klamstwa prostowac bo jeszcze jakis wasaty Janusz uwierzy co sie juz zdazalo


Nicole po ojcu
24-05-2015 12:22

wrzeszczot napisał:
a to ktos napisal ze jasta mysli ?

dowcip miesiaca


Kto napisał o tym? ???
Zreszta kazdy jest omylny....ktos kto dlugo jest na forum to zna jaste i nie wkreca sie w jego gatki...wiec ja mysle ze jesli ktos z nim ciezko dyskutuje tz ze lubi z nim sie przekamazac...
Tak na marginesie co jeden to madrzejszy na tym forum i czasami nie przegada sie co nie ktorych...wiec uwazam ze takixh jak jasta102 jest duzo wiecej ale bolem jest sie do tego przyznac...tylko jaste widzicie...
Jesli on coc napisze glupiego to zaraz z chopem trza pojechac ale jak jasta ma racje to z przyzwyczajeniaa tez trza mu pojechac. ..wiec czym co nie ktorzy roznia sie od jasta102? ??
Wiekszosc nic nie potrafi na tym forum tylko wyzywac- inteligenty szpagatowe sie znalezli
a teraz ruszyc swoje pc i powyzywac mnie za komentarz mam to gdzies co wy sadzicie,kazdy ma prawo do wyrazania swojej opini...

Zobacz więcej komentarzy
Nicole po ojcu (Oslo, łódz) - dodał(a) post do tematu
24-05-2015 10:56

Formalnosci

Witajcie serdecznie, czy któraś z Was mogłaby mi podpowiedzieć za co najpierw się zabrać przy łączeniu rodzin na podstawie ciąży? Pozdrawiam i z góry dziękuję

Hilton Kowalska
27-05-2015 12:51

oppland napisał:
Nie trzeba brac slubu jesli razem mozecie udokumentowac ze mieszkacie 2 lata razem...sama ciaza narazie to nie wszystko...
Jesli slubu nie macie to schody do laczenia rodzin...
Wejdz na udi.no a dowiesz sie wiecej i najlepiej. .


Przestan wypisywac pierdoly. Jezeli jest w ciazy, lub juz maja dziecko razem, to zadne 2 lata mieszkania razem NIE SA WYMAGANE. Jest to wyraznie napisane na stronie UDI. SLub tez nie jest potrzebny.

Mar St
27-05-2015 12:40

Hej jestem w podobniej sytuacji lecz mam już jedno dziecko z Moim narzeczonym
I jestem w drugiej ciąży poradzono Nam abyśmy przetłumaczyli w Polsce akt.ur naszego pierwszego dziecka najlepiej na j.angielski i jakiś dowód od lekarza , położnej że jestem w kolejnej ciąży dodam że oczekuje na pozwolenie w No gdyż termin na Politi mam ustalony na 8 czerwca. Jeśłi będziesz potrzebować jakiś info , pisz nawet na fb
Pozdrawiam
Powodzenia życzę.

Nicole po ojcu
24-05-2015 10:55

Nie trzeba brac slubu jesli razem mozecie udokumentowac ze mieszkacie 2 lata razem...sama ciaza narazie to nie wszystko...
Jesli slubu nie macie to schody do laczenia rodzin...
Wejdz na udi.no a dowiesz sie wiecej i najlepiej. .

Zobacz więcej komentarzy
Nicole po ojcu (Oslo, łódz) - dodał(a) post do tematu
23-05-2015 22:43

MIESZKANIE W NORWEGII

Cześć
Będę mieć robotę w Norwegii na lipiec-sierpień w Moss, tylko problem pojawia się z zakwaterowaniem, bo w hotelu/hostelu mieszkać nie będziemy bo drogo jak pieron, a wynajęcie mieszkania jest kłopotliwe z racji tego, że ciężko coś wynająć na dwa miesiące tylko prędzej na 1-2-3 roczne kontrakty. Przeszukałem całe finn.no i niestety nie mogłem znaleźć nic ciekawego. Może ktoś z Was ma pomysł gdzie można mieszkać na robotę "sezonową", myślałem też o kempingu. Będzie nas czwórka. Może ktoś z Was ma znajomego lub wiadomość, że można wynająć mieszkanie na lipiec-sierpień.

Dzięki z góry za pomoc!

Bartek Dobosz
20-06-2015 21:32

o.O ? Bez jaj, że mamy tak spać

Jarek B
20-06-2015 21:01

Zapomniales Jasio przy doradztwie ze mozna 2kombi na rope np.wieśvagony polaczyc cofajac tylem przy otwartych bagaznikach.I bedzie byczy sloon dla 4 z 4 wejsciami a i dla dodatkowych panienek miejsca starczy.

Bartek Dobosz
19-06-2015 21:39

UP

Zobacz więcej komentarzy
Nicole po ojcu (Oslo, łódz) - dodał(a) post do tematu
22-05-2015 20:20

MIESZKANIE W NORWEGII

Cześć
Będę mieć robotę w Norwegii na lipiec-sierpień w Moss, tylko problem pojawia się z zakwaterowaniem, bo w hotelu/hostelu mieszkać nie będziemy bo drogo jak pieron, a wynajęcie mieszkania jest kłopotliwe z racji tego, że ciężko coś wynająć na dwa miesiące tylko prędzej na 1-2-3 roczne kontrakty. Przeszukałem całe finn.no i niestety nie mogłem znaleźć nic ciekawego. Może ktoś z Was ma pomysł gdzie można mieszkać na robotę "sezonową", myślałem też o kempingu. Będzie nas czwórka. Może ktoś z Was ma znajomego lub wiadomość, że można wynająć mieszkanie na lipiec-sierpień.

Dzięki z góry za pomoc!

Bartek Dobosz
20-06-2015 21:32

o.O ? Bez jaj, że mamy tak spać

Jarek B
20-06-2015 21:01

Zapomniales Jasio przy doradztwie ze mozna 2kombi na rope np.wieśvagony polaczyc cofajac tylem przy otwartych bagaznikach.I bedzie byczy sloon dla 4 z 4 wejsciami a i dla dodatkowych panienek miejsca starczy.

Bartek Dobosz
19-06-2015 21:39

UP

Zobacz więcej komentarzy
Nicole po ojcu (Oslo, łódz) - dodał(a) post do tematu
22-05-2015 20:08

MIESZKANIE W NORWEGII

Cześć
Będę mieć robotę w Norwegii na lipiec-sierpień w Moss, tylko problem pojawia się z zakwaterowaniem, bo w hotelu/hostelu mieszkać nie będziemy bo drogo jak pieron, a wynajęcie mieszkania jest kłopotliwe z racji tego, że ciężko coś wynająć na dwa miesiące tylko prędzej na 1-2-3 roczne kontrakty. Przeszukałem całe finn.no i niestety nie mogłem znaleźć nic ciekawego. Może ktoś z Was ma pomysł gdzie można mieszkać na robotę "sezonową", myślałem też o kempingu. Będzie nas czwórka. Może ktoś z Was ma znajomego lub wiadomość, że można wynająć mieszkanie na lipiec-sierpień.

Dzięki z góry za pomoc!

Bartek Dobosz
20-06-2015 21:32

o.O ? Bez jaj, że mamy tak spać

Jarek B
20-06-2015 21:01

Zapomniales Jasio przy doradztwie ze mozna 2kombi na rope np.wieśvagony polaczyc cofajac tylem przy otwartych bagaznikach.I bedzie byczy sloon dla 4 z 4 wejsciami a i dla dodatkowych panienek miejsca starczy.

Bartek Dobosz
19-06-2015 21:39

UP

Zobacz więcej komentarzy

Bliżej nas