Po meble rowerem, na piwo samochodem? Oslo tnie miejsca parkingowe
Przepisy dotyczące liczby miejsc parkingowych w Oslo wywołały ostrą debatę wśród polityków i przedsiębiorców. Zgodnie z analizą Oslo Handelsstands Forening, aż 80 proc. miejsc mogłoby zniknąć, gdyby wszystkie sklepy i instytucje budowano według obecnych zasad. Zmiany, obowiązujące od 2022 roku, ograniczają liczbę miejsc dla samochodów na rzecz infrastruktury rowerowej.
Zmiany promują infrastrukturę rowerową kosztem miejsc dla samochodów.
Fot. Adobe Stock, licencja standardowa (zdjęcie poglądowe)
Norma parkingowa w Oslo wprowadza rygorystyczne ograniczenia dotyczące budowy miejsc dla samochodów przy nowych inwestycjach. Przykładem jest sklep Meny Gressbanen, który powstał tuż przed wejściem przepisów w życie.
Obiekt posiada 45 miejsc parkingowych, ale zgodnie z obowiązującymi zasadami mógłby mieć jedynie 14–15. Przedstawiciele Norgesgruppen przyznają, że w takim przypadku sklep w ogóle by nie powstał. Klienci robią duże zakupy i potrzebują wygodnego dostępu do parkingu.
Handel i inwestycje pod presją
Oslo Handelsstands Forening alarmuje, że restrykcyjne przepisy blokują rozwój lokalnego handlu i modernizację obiektów. Według organizacji miasto traci szansę na nowe inwestycje warte nawet kilka mld NOK. Zamiast nowych, nowoczesnych budynków, w przestrzeni miejskiej pozostają „stare i nieatrakcyjne” obiekty.
Dyrektor Daniel Torkildsen Lea podkreśla, że obecne przepisy nie różnicują potrzeb między małymi lokalami a dużymi sieciami handlowymi. Wskazuje też, że ograniczenia utrudniają budowę podziemnych parkingów, które mogłyby poprawić estetykę i funkcjonalność miasta.
Oslo Handelsstands Forening ostrzega przed blokadą rozwoju lokalnego handlu.Fot. stock.adobe.com/licencja standardowa
Polityczny spór o przyszłość transportu
James Stove Lorentzen z Partii Konserwatywnej zapowiedział, że w tym roku ratusz planuje przedstawić zmiany w przepisach i skierować je do konsultacji społecznych. Jego zdaniem obecne zasady utrudniają działalność szkół i domów opieki, gdzie parking jest niezbędny dla pracowników i odwiedzających.
Z kolei Zieloni oraz Partia Liberalna bronią restrykcyjnych regulacji, twierdząc, że są one kluczowe dla ograniczenia ruchu samochodowego i rozwoju zielonego miasta. Ingeborg Bjørnevik z Partii Postępu ostrzega natomiast, że polityka ograniczeń stawia w trudnej sytuacji rodziny z dziećmi i osoby starsze, które potrzebują samochodu na co dzień.
Czy Oslo ma pozostać miastem przyjaznym kierowcom, czy stać się wzorem zrównoważonego transportu w Skandynawii. Jeszcze w tym roku władze mają zaprezentować nową propozycję przepisów, która może przesądzić o kształcie miejskiej infrastruktury na kolejne lata.
Jak oceniasz ten artykuł?