9 Postów
piotr zyto
(piotrzyto)
Wiking
Przeprosilem .
Czy przeprosiny zostaly przyjete?
Zgłoś wpis
Oceń wpis:1  
Odpowiedz   Cytuj
31 Postów
KonkoN
(KonkoN)
Nowicjusz
Panie Piotrze, po 15 latach w Norwegii powinien Pan wiedziec nawet bez znajomosci jezyka, ze z NAV'em mozna walczyc ale z pomoca adwokata. Forum mojej norwegii jest dobrym miejscem o pytanie o pogode a nie o tak wazne sprawy. W sumie zale tez mozna napisac. Szukaj biura adwokata najlepiej mowiacego po polsku i do dziela. Powodzenia zycze, moze cos sie uda zrobic.

p.s. na grupach na fb mozna dostac info o polskich adwokatach w No
Zgłoś wpis
Oceń wpis:1  
Odpowiedz   Cytuj
9 Postów
piotr zyto
(piotrzyto)
Wiking
Dzieki z rade ,wlasnie jestem na etapie poszukiwan
Zgłoś wpis
Oceń wpis:1  
Odpowiedz   Cytuj
688 Postów
Onty_Ja_Gabriel_3.
(Onty_Ja_Gabriel_3.)
Wyjadacz
KonkoN napisał:
Panie Piotrze, po 15 latach w Norwegii powinien Pan wiedziec nawet bez znajomosci jezyka, ze z NAV\'em mozna walczyc ale z pomoca adwokata. Forum mojej norwegii jest dobrym miejscem o pytanie o pogode a nie o tak wazne sprawy. W sumie zale tez mozna napisac. Szukaj biura adwokata najlepiej mowiacego po polsku i do dziela. Powodzenia zycze, moze cos sie uda zrobic.
p.s. na grupach na fb mozna dostac info o polskich adwokatach w No

W przypadku tego gościa -/o ile to co opisał, jest tylko połową prawdy/- to żaden adwokat nic nie ugra z NAV-em.
To co mu się należało to dostał lub dalej dostaje od NAV.
Adwokat to jedynie, wyciągnie sporą kasę i nic nadto / godzina pracy zaczyna się od tysiąca koron/ o ile nie więcej.
Gość powinien pozbierać wszystkie dokumenty które dostał od NAV i na spokojnie zacząć je sobie tłumaczyć, bardzo dokładnie razem z paragrafami które są tam umieszczone, nawet za pomocą gogleśmogle, to wtedy zrozumie dlaczego ma to co ma.
Niemniej to tylko moje osobiste spostrzeżenie i nic więcej.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:1  
Odpowiedz   Cytuj
36 Postów
Nowicjusz
Z mojego ponad 40 letniego doświadczenia życiowego mogę stwierdzić, że przede wszystkim każdy sam jest odpowiedzialny za stan swego zdrowia, nie NAV, nie lekarz ani ciocia Krysia.
Praca spawacza należy do niebezpiecznych i szkodliwych dla zdrowia, ze względu na opary chemiczne, prąd, wysoką temperaturę, substancje łatwopalne.
Pan Spawacz chciał się wyżalić i jego historię można potraktować 'ku przestrodze', abyśmy uczyli się na cudzych, nie własnych błędach.
Wg mnie, nawet najlepsza pomoc prawna nie naprawi zdrowia zniszczonego na własne życzenie ani nie odwróci decyzji życiowych podjętych x lat temu. Ile się da uzyskać finansowo poprzez błędne informacje pracowników NAV - niechaj się wypowiedzą specjaliści.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:3  
Odpowiedz   Cytuj
1 Post
Bajkowyskrzat
(Bajkowyskrzat)
Wiking
Cześć będąc na dag penger otrzymujesz 62,5 % pensji ,będąc na zwolnieniu lekarskim otrzymujemy z łaski NAV 100% wartości pensji i mają możliwości zakwestionować i nawet nie wypłacić pieniędzy za to zwolnienie lekarskie ale tylko przez rok czasu ,po roku należy wystąpić do gardzącej nami chorymi instytucji NAV o tzw.AAP czyli arbeideavklaringpenger oczekiwanie 2 do 3 miesięcy bez gwarancji akceptacji czyli w 50 % odmowa .Dalsza droga tylko odwołanie do Klageinstans nie licz na sprawiedliwość bo regułą jest że rozpatrują to ci sami ludzie w NAV w trosce o twoje zdrowie .Następnie anke Trygderetten też powiązani z NAV bardzo niechętnie występują przeciw NAV więc odmowa.Instytucja rzecznika praw obywatelskich często nie widzi rażących nieprawidłowości ,przerabiam to własnie.Adwokaci jeszcze ciekawsi są dzwoniłem do kilku Norweskich i Polskich .Polscy nawet nie udają że podejmą się walki z tą instytucją NAV. Norwescy w taki pokrętny sposób wycofują się ,ciężko się bronić gdy nikt nie popiera twego punktu widzenia.Adwokaci wynajmowani przez Związek zawodowy gdzie jesteś członkiem w związkach zawodowych też nie mają w ofercie Nav pomimo opłacania im tzw. abonamentu miesięcznego .NAV otrzymuje ścisłe wytyczne i wskazówki jak rozpatrywać by nie rozpatrzyć i przyznać to taki ZUS sterowany wewnętrznymi przepisami mający lekarzy orzeczników odmawiających ,tylko garstka nielicznych otrzyma pozytywny wynik, życzę ci tego w walce i znalezieniu odważnego adwokata, łatwo nie będzie ale zawsze jest nadzieja. Wysyłam artykuł Norweskiego lekarza o kwintesencji kantów i niesprawiedliwości instytucji NAV : www.varden.no/magasin/nav-pa-alle-kanter/ W dobie tego wirusa odbywa się łamanie praw człowieka poprzez zamykanie granic grożąc kwarantanna jednocześnie dając nam sprytnie niby furtkę ze przecież mamy możliwość wyjazdu ( kraty stworzyli KWARANTANNA nazywając ) Odmóżdżeni doszli w końcu do wniosku wspaniała okazja do poprawy ekonomi państwa ,zatrzymajmy zakupy w Szwecji i wyjazdy pieniędzy do innych krajów ,mamy przecież narzędzie w postaci KWARANTANNA .
Zgłoś wpis
Oceń wpis:-4  
Odpowiedz   Cytuj
228 Postów
noregg
(noregg)
Stały Bywalec
A ja dodam jeszcze to.Afera z NAV z zeszlego roku opisywana przeze mnie kilkukrotnie jest przykladem kurest.a tej instytucji.Przepraszali,klneli sie ze to pomylka interpretacji przepisow unijnycha a to wyrafinowana metoda traktowania wszystkich beneficjentow bo nie ma specjalnie mozliwosci odsiania ziarna od plew.A co tak latwiej.Chodzi mi tu o wyjazdy w czasie pobierania zasilkow.AAP jest tu szczegolne bo na tym zasilku raczej nie ma problemow z wyjazdem np.gdy jestesmy tylko zobowiazani do rehabilitacji.Mozna przeciez to kontynuowac bedac poza norwegia np.w polsce.Przepis mowi wyraznie ze mozna wyjezdzac z norwegii bez zadnego ubiegania sie o zgode na wyjazd.Trzeba natomiast wypelniac te uzgodnine czynnosci(czytaj rehabilitacje)i ewentualnie stawic sie na wezwanie NAV gdy takie nastapi.A tu zong, dostalem wlasnie przedluzenie tego zasilku i w jednym z punktow napisano ze w przypadku wyjazdu za granice musze poinformowac o tym NAV.Inaczej strace prawo do wyplaty zasilku.Powaznie mam to w dupie i nie mam zamiaru nikogo informowac,bo to otwiera im furtke do zlosliwego wezwania mnie na bzdurne spotkanie konczace sie zapytaniem jak sie czuje.Wyjezdzajac bez ich wiedzy mam poczucie wolnosci i wiem ze jak mnie ewentualnie zaprosza to sie na to spotkanie wstawie dojazd do norwegii to kwestia jednego dnia.I niech mi nikt tu nie pisze o kombinowaniu to jest forma brania spraw we wlasne rece.Z doswiadczenia wiem ze inaczej sie nie da.To tak jak z wiara w dobrych uczciwych ludzi.Wiem ze i tacy sa ale mam na to wyjeb..e nie bede takich szukal ( 1 na 10-ciu)bo moze nigdy na tego jednego nie trafie.Jak sie sam trafi to dobra moja.I to by bylo na tyle.Zycze duzo zdrowia i pozdrawiam.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:-3  
Odpowiedz   Cytuj
3010 Postów
Eliza K
(Elise)
Maniak
piotrzyto napisał:
Przyjechałem do Norwegii w 2006 roku jako 46 letni zdrowy mężczyzna...
kiedy wykonywałem próby spawów w obecności inwestorów, władz miejskich, i towarzystwa kwalifikacyjnego (olbrzymi stres) poczułem taki ból, że pomyślałem o końcu, kolega zadzwonił na pogotowie i otrzymał odpowiedź, że mam czekać aż otworzą ośrodek zdrowia

Wyglada na to, ze kolega powiedzial " ooo, kolege boli troche w sercu" i na tej podstawie ciebie olali. Niestety tak juz jest, z dzwoniac na pogotowie trzeba przedstawiac sytuacje jako krytyczna. Pogotowie przyjezdza na ogol do ludzi juz nieprzytomnych, lub tak chorych, ze nie mozna ich samemu przetransportowac na pogotowie lub do lekarza.

Co do lekarzy, to trzeba byc troche upierdliwym. Lekarz powiedzial na jednej wizycie, ze nic ci nie jest, czekasz dzien, dwa, tydzien i umawiasz sie na nowa wizyte.

Pomny przepisów norweskich udałem się przed wyjazdem do kochanej instytucji (NAV), celem powiadomienia, że opuszczam Norwegię na zwolnieniu lekarskim, po trzech godzinach oczekiwania nie zostałem przyjęt
Obecnie ciezko jest spotkac sie z kims z NAV bez wczesniejszego umowienia na godzine. Niestety zawsze trzeba zaczac od telefonu i to niejednego. Ogolnie ciezko umowic sie na wizyte w tym samym dniu, a nawet tygodniu.

Niestety bledem bylo wyjechac do Polski, a jeszcz wiekszym olanie nauki norweskiego i poleganie na "kolegach", ze pomoga w kontaktach ze sluzba zdrowia i instytycjami typu NAV.

Ale pewnie teraz to juz to wszystko wiesz i to pisanie to tylko smarowanie soli w rany

Masz teraz 60 lat i pracy juz pewnie nie dostaniesz. Masz 2 lata do wczesniejszej emerytury. Masz dagpenger. Przy 12-14 latach pracy po 12 godzin dziennie powinienes miec tez troche oszczednosci. Rozumiem, ze czujesz sie rozgoryczony. Mysle, ze kazdy by byl. Pracodawcy zawsze tylko mysla o zysku.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:1  
Odpowiedz   Cytuj
884 Posty
Joanna Kuchnicka
(Asikhb)
Maniak
piotrzyto napisał:
Przeprosilem .
Czy przeprosiny zostaly przyjete?

Oczywiscie!
Zgłoś wpis
Oceń wpis:-1  
Odpowiedz   Cytuj


Facebook Messenger YouTube Instagram