Kalendarz

Kalendarz 2021   PROMOCJA: 2 w cenie 1

Kalendarz 2021
PROMOCJA: 2 w cenie 1
Kup kalendarz
59 Postów
Jowita Jowitka
(Słonko)
Nowicjusz
Szukam polskiego psychologa zeby miec pewnosc ze syn wszystko rozumie bo zaobserwowalam ze nie rozumie duzo tylko sie domysla.Od siebie juz zaczelismy dawno a jakie "pianie z zachwytu" masz na mysli to do konca nie wiem. Podalam tylko namiastke problemu a piszesz jakby nie bylo innego rozwiazania niz BV. Nie przyszlo Ci do glowy ze wlasnie chce to oszczedzic synowi i sprawdzic czy obejdzie sie bez drastycznych krokow? Oczywiscie ze nie odpuscimy i jesli problem bedzie dalej a jedynym wyjsciem BV to tak zrobie. Zrobimy wszystko by naprowadzic go na prawidlowy tor. Mam wrazenie ze myslisz ze sprawa dotyczy rozpuszczonego jedynaka i nie poradnych rodzicow. Otoz nie, mamy trojke dzieci.Ja nie osmielilabym sie wyciagac daleko idacych wnioskow tak jak Ty wiedzac tak malo ale ok, za Twoj post tez dziekuje, pozdrawiam
Zgłoś wpis
Oceń wpis:5  
Odpowiedz   Cytuj
3015 Postów
Eliza K
(Elise)
Maniak
Słonko napisał:
Na zewnatrz to wspanialy chlopiec, dla tych ktorzy maja z nim mala stycznosc.
Podalam tylko namiastke problemu a piszesz jakby nie bylo innego rozwiazania niz BV. Nie przyszlo Ci do glowy ze wlasnie chce to oszczedzic synowi i sprawdzic czy obejdzie sie bez drastycznych krokow?
Moze brak odpowiedniej motywacji. Zabranie na przyklad komputera, konsoli do gier komputerowych czy telefonu na pewien czas, dziala czesto bardzo dobrze na motywacje, przynajmniej okresowo.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:-1  
Odpowiedz   Cytuj
59 Postów
Jowita Jowitka
(Słonko)
Nowicjusz
Elise oczywiscie, dziekuje. Przywileje takie jak komputer, gry czy doodatkowe rozrywki stosujemy w ramach nagrod i kar, podstawowe rozyrywki sa gdy jest wszystko ok, zabieramy w przypadku przewinienia a umozliwiamy dodatkowe rozrywki gdy ktores wykarze sie ponadto To wazna metoda wychowawcza
Zgłoś wpis
Oceń wpis:-1  
Odpowiedz   Cytuj
14 Posty

(koalski)
Wiking
Słonko napisał:
Zapewniam ze on nie jest wychowywany bezstresowo. Nie mam stalowych nerwow. Nigdy nie pozwalalismy by dzieci weszly nam na glowe i dobieralismy odpowiedni ton do sytuacji, nie wrzaski alew oczach dzieci mogl byc to krzyk. Bezstresowe wychowanie to dla mnie dziwna metoda, nie stosuje.

Każdy porządny psycholog prędzej czy później zacznie się pytać o Was, rodziców...
Zgłoś wpis
Oceń wpis:3  
Odpowiedz   Cytuj
59 Postów
Jowita Jowitka
(Słonko)
Nowicjusz
Przeciez juz pisalam ze mamy za soba pierwsze kroki i pierwsze wskazania co i jak robic. Zaczelam od siebie, nie mogloby byc inaczej
Zgłoś wpis
Oceń wpis:2  
Odpowiedz   Cytuj
14 Posty

(koalski)
Wiking
Słonko napisał:
Przeciez juz pisalam ze mamy za soba pierwsze kroki i pierwsze wskazania co i jak robic. Zaczelam od siebie, nie mogloby byc inaczej

Przeszukałem wątek - jakoś nie mogę tego znaleźć, no ale dopsze...nie o to chodzi.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:1  
Odpowiedz   Cytuj
1209 Postów
Makaryna kowalska
(Makaryna)
Maniak
Nie jestem psychologiem, nie znam twojego problemu w szczegolach (tyle co my tu wszyscy), niemniej chcialabym napisac kilka zdan na temat bardzo ogolnie, wiec nie bierz tego bardzo personalnie. Troche luznych przemyslen.
Dzieci sa rozna. Nawet w tej samej rodzinie. Na dwojke krzykniesz i po nich to "splynie", a to trzecie wezmie sobie to do serca i zareaguje odmiennie.
Piszesz tu o karach. Byc moze zamiast kar powinny byc nagrody ? np. zrobisz cos tam, tak jak uzgodnimy, to w nagrode pojdziemy na spacer, do kina, czy zrobimy cos co lubisz.
Wazne sa nagrody "niematerialne", tzn. nie gra, nie komputer, nie zabawka, ale wspolne spedzanie czasu, pokazanie dziecku czegos nowego, uczestniczenie w jego zainteresowaniach, poczytanie ksiazki, pojscie na mecz, itd- Nie, " dam ci cos i daj mi spokoj", ale "poswiece ci moj czas i zainteresowanie".
Dziecko w tym wieku jest na tyle dorosle, ze mozna z nim porozmawiac i pewne rzeczy wytlumaczyc, spytac sie o jego zdanie, jak on by chcial zeby problem byl rozwiazany, czy jakby chcial byc traktowany. Potraktowac go jak "partnera", ktory pomoze rozwiazac wam jego problemy. To, ze sie wypierasz wychowania bezstresowego, to moze swiadczyc, ze nie do konca rozumiesz jak to funkcjonuje. To nie jest tak, ze dziecko robi co chce i "stoi na glowie". To jest o wiele wieksze zaangazowanie w zycie malego czlowieka, niz w typowo polskim stylu wychowanie: rob tak jak mowie, bo jestem twoim rodzicem, mam nad toba wladze, i moge zrobic co chce, a ty jestes "nikim" i nie masz nic do powiedzenia !!! Przejaskrawiam oczywiscie i niekoniecznie to musi was dotyczyc.
Zauwazylam rowniez, ze w polskich rodzinach dzieciom poswieca sie minimum czasu i zainteresowania. Sprowadza sie to do zakupu calej sterty zabawek i sprzetu i pozostawienia dziecka samemu sobie lub przed ekranem. Znam polskiego chlopca, ktorego rodzice zasypywali stertami nowych sprzetow nie poswiecajac mu czasu. Dziecko stawalo sie coraz bardziej agresywne i na koniec wyladowalo swoja furie na nowiutkim i drogim rowerze, niszczac go doszczetnie, za co zostalo powaznie ukarane. W rozmowie ze mna, wyznal mi, ze cieszyl sie z roweru, ale...... nie mial go kto nauczyc na nim jezdzic
Zgłoś wpis
Oceń wpis:-3  
Odpowiedz   Cytuj
59 Postów
Jowita Jowitka
(Słonko)
Nowicjusz
Wszystko co piszesz jest bardzo trafne i zgadzam sie z tym w 100%. Stosujemy kary i nagrody, nie sa to tylko przywileje czy materialne rzeczy sa to roznosci ktore urozmaica ten system i zacheca do dzialania. To prawda ze nigdy nie zaglebialam sie w termin "wychowania bez stresowego" rzeczywiscie kojarzy mi sie z tym ze dziecko moze wariowac a rodzic ma przeczekac co jak piszesz jest mylne.Stawiamy duzy nacisk na poswiecanie dzieciom czasu i okazywanie zainteresowania. Mysle ze w tym wywiazujemy sie dobrze. Dzieci maja duzy wplyw na nas w naszym domu, podzielone jest kiedy one decyduja jak spedzamy czas a kiedy my. Uczymy ich ze my liczymy sie z ich potrzebamimi tego samego oczekujemy w zamian. Duzo by pisac...
Dziekuje za ten post, jest w nim poruszony wazny aspekt wychowania dziecka
Partnerstwo w relacjach rodzic -dziecko jest naprawde wazne a z doswiadczenia wiem ze nie wszyscybrodzce zdaja sobie z tego sprawe
Zgłoś wpis
Oceń wpis:2  
Odpowiedz   Cytuj
59 Postów
Jowita Jowitka
(Słonko)
Nowicjusz
koalski napisał:
Słonko napisał:
Przeciez juz pisalam ze mamy za soba pierwsze kroki i pierwsze wskazania co i jak robic. Zaczelam od siebie, nie mogloby byc inaczej

Przeszukałem wątek - jakoś nie mogę tego znaleźć, no ale dopsze...nie o to chodzi.


Gagatek napisal ze trzeba zaczac od siebie a ja w kolejnym poscie ze od siebie zaczelam juz dawno
Zgłoś wpis
Oceń wpis:7  
Odpowiedz   Cytuj
82 Posty
Liljan Andersen
(Liljan)
Początkujący
Terapia w innym jezyku niz ojczystym jest malo efektywna,nie chodzi tylko o jezyk,lecz sposob myslenia.Wiek chlopca sam za siebie mowi,ze to trudny okres dla dziecka. To wcale nie prawda ze dzieci sie szybciej zaaklimatyzuja,moze robia takie wrazenie,ale w srodku bardzo to przezywaja.
Najwiekszym problemem jest akceptacja tzn.czuc sie zaakceptowanym przez innych rowiesnikow,a to nie jest takie proste,bo cala klasa musiala by isc na terapie,aby zrozumiec chlopca z innej kultury.
Jest takie przyslowie ze nie przesadza sie starych drzew. Natomiast nowe drzewa trzeba podlewac aby sie przyjely, i nie zawsze to wychodzi.Radze aby Panstwo zalatwili mu jakas osobe kontaktowa, mlodego Norwega, ktory bedzie z nim przebywal i go instruowal.

Pozdrawiam i zycze powodzenia
Zgłoś wpis
Oceń wpis:3  
Odpowiedz   Cytuj


Facebook Messenger YouTube Instagram