Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Polski psycholog Stavanger? - Norwegia

59 Postów
Jowita Jowitka
(Słonko)
Nowicjusz
Kiedy sie wykorzystalo wszystkie pomysly z glowy na rozwiazanie problemu, trzeba sie zwrocic o pomoc. Jesli ktoras mama juz korzystala z psychologa w moim rejonie bardzo prosze o namiary. Z gory dziekuje!
Zgłoś wpis
Oceń wpis:3  
Odpowiedz   Cytuj
59 Postów
Jowita Jowitka
(Słonko)
Nowicjusz
Dziekuje za tak obszerne wskazowki ale jestem pewna ze przemoc w przypadku syna pogorszylaby sytuacje dlatego nigdy nie bedziemy stosowac takiej metody. Wierze ze psycholog pomoze mi zrozumiec syna. Wiem ze nikt oprocz nas rodzicow nie rozwiaze tego problemu ale brakuje mi pomyslow a przemoc kategorycznie odrzucam. Ma ktos inne porady?
Pozdrawiam
Zgłoś wpis
Oceń wpis:5  
Odpowiedz   Cytuj
17146 Postów

(jasta102)
Maniak
może zdradź jakie odstępstwa od normalności zauważasz u syna to łatwiej będzie zdiagnozować niedomaganie
Zgłoś wpis
Oceń wpis:-1  
Odpowiedz   Cytuj
59 Postów
Jowita Jowitka
(Słonko)
Nowicjusz
Nie jest to najlepszy pomysl bym pisala jaki jest syn, dziekuje za zainteresowanie tematem to niby klasyczny problem, dwunastolatek ktory jest lobuzem ale on mimo wyciaganych konsekwencji w kolko robi to samo
Zgłoś wpis
Oceń wpis:4  
Odpowiedz   Cytuj
59 Postów
Jowita Jowitka
(Słonko)
Nowicjusz
Zapewniam ze on nie jest wychowywany bezstresowo. Nie mam stalowych nerwow. Nigdy nie pozwalalismy by dzieci weszly nam na glowe i dobieralismy odpowiedni ton do sytuacji, nie wrzaski alew oczach dzieci mogl byc to krzyk. Bezstresowe wychowanie to dla mnie dziwna metoda, nie stosuje.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:-7  
Odpowiedz   Cytuj
4105 Postów
Yatsek :)
(Yatsek)
Maniak
Słonko napisał:
Zapewniam ze on nie jest wychowywany bezstresowo. Nie mam stalowych nerwow. Nigdy nie pozwalalismy by dzieci weszly nam na glowe i dobieralismy odpowiedni ton do sytuacji, nie wrzaski alew oczach dzieci mogl byc to krzyk. Bezstresowe wychowanie to dla mnie dziwna metoda, nie stosuje.
skoro tak to moze zmiana szkoly i przeprowadzka pare km dalej rozwiaze sprawe?

moze to nie jest problem z dzieciakiem tylko z otoczeniem ze daje mu w kosc? i raz dal sobie wejsc na glowe i teraz juz z niego nie schodza?
Zgłoś wpis
Oceń wpis:-1  
Odpowiedz   Cytuj
506 Postów
xxxxxxx. xxxxxxx.
(gagatek)
Wyjadacz
Słonko napisał:
Zapewniam ze on nie jest wychowywany bezstresowo. Nie mam stalowych nerwow. Nigdy nie pozwalalismy by dzieci weszly nam na glowe i dobieralismy odpowiedni ton do sytuacji, nie wrzaski alew oczach dzieci mogl byc to krzyk. Bezstresowe wychowanie to dla mnie dziwna metoda, nie stosuje.Może zamiast szukać psychologa, to usiądźcie całą rodziną przy stole i uświadomcie młodzieńcowi, że o ile nie zmieni swego zachowania to będziecie zmuszeni skontaktować się z BV w jego konkretnej sprawie. Zamiast on was straszyć i wymuszać to zróbcie to wy. On już nie jest malutkim zagubionym dzieckiem, on dobrze wie ze szkoły co w jego przypadku znaczy BV.
Norweskie rodziny jak dzieci włażą im na głowy, bardzo często korzystają z tego straszaka.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:-2  
Odpowiedz   Cytuj
5815 Postów
pati muzia
(patim)
Maniak
zglos sie do PPT albo do fastlege niech da skierowanie
Zgłoś wpis
Oceń wpis:3  
Odpowiedz   Cytuj
59 Postów
Jowita Jowitka
(Słonko)
Nowicjusz
Przerabialismy juz z dziecmi temat BV, czytalismy artykuly i ogladalismy reportaz na ten temat. Najpierw byly prosby by unikac zachowan ktore mogly by wzbudzic zainteresowanie nami tej instytucji a pozniej wracalam do tego temat grazac ze sprawia ze to sie stanie. Nic. To jestbdobre dziecko tylko mam wrazenie ze natura nie pozwala mu byc grzecznym za dlugo. Chodzi do nowej szkoly bo przygotowawcza juz skonczyl. Na zewnatrz to wspanialy chlopiec, dla tych ktorzy maja z nim mala stycznosc. Musze szukac pomocy tak by sobie na glowe nie zwalic klopotow. Dziekuje za odpowiedzi
Zgłoś wpis
Oceń wpis:4  
Odpowiedz   Cytuj
506 Postów
xxxxxxx. xxxxxxx.
(gagatek)
Wyjadacz
Słonko napisał:
Przerabialismy juz z dziecmi temat BV, czytalismy artykuly i ogladalismy reportaz na ten temat. Najpierw byly prosby by unikac zachowan ktore mogly by wzbudzic zainteresowanie nami tej instytucji a pozniej wracalam do tego temat grazac ze sprawia ze to sie stanie. Nic. To jestbdobre dziecko tylko mam wrazenie ze natura nie pozwala mu byc grzecznym za dlugo. Chodzi do nowej szkoly bo przygotowawcza juz skonczyl. Na zewnatrz to wspanialy chlopiec, dla tych ktorzy maja z nim mala stycznosc. Musze szukac pomocy tak by sobie na glowe nie zwalic klopotow. Dziekuje za odpowiedzi
Kłopot to wy już macie, pamiętaj że Norwegia to nie polska. Chłopak ma 12 lat i już wam siedzi na głowie, a za sześć lat będzie miał 18 to wy będziecie dalej robić i szukać psychologów zwłaszcza polskich / śmiech/ a on będzie siedział w domu i wami dyrygował jak niewolnikami. Na zewnątrz to zawsze będzie dobre dziecko tylko w domu diabeł. Ciekawe dlaczego ?. Przecież on już teraz wykorzystuje wasze słabości. Może za duży nacisk kładliście wtedy na to BV i nie w tym kierunku co trzeba. BV działa obosiecznie, jak dziecko jest maluchem to jest strach, że przez głupotę można malca stracić. Jak malec zaczyna dorastać i staje się uciążliwy z różnych powodów to jedni szukają psychologów zwłaszcza polskojęzycznych , a inni po prostu dają wybór. Normalność lub wizyta w BV z delikwentem, jak macie problem z językiem to dzieciak śmieje się w kułak. jednak fizyczne zgłoszenie się do BV i rozmowa, Dokładnie jak tu na forum może pomóc a nie zaszkodzi , syn jest już za duży i za mądry by BV wam go zabrało, tak jak zabiera maluchy od cycka. To wy macie być twardzi i nieugięci. Nawet jak to jest jedynak. Chyba, że lubicie jak ktoś wam ciosze kołki na głowie.
Cóż więcej nie jestem w stanie wam doradzić, a psycholog i tak zacznie najpierw od was a nie od syna. Pamiętam jak na tym forum na samym początku, zachwycaliście się i pialiście pod niebiosa. Jednak teraz czas zejść na ziemię i zacząć najpierw od siebie samych. Dziecko zawsze wykorzystuje ułomność rodziców na swoją korzyść, niektórzy wyzwalają się szybko, a inni męczą się do śmierci. Przymierając głodem, by tylko dziecku nie było źle. Cóż wybór i tak zawsze będzie należał do was.
P.s.
Pamiętajcie o jednym, że dla takiego dzieciaka w jego wieku, wśród rówieśników to duży wstyd być pod kuratelą BV w związku z tym iż stwarza kłopoty w codziennym życiu rodziny.
To dokładnie coś takiego jak swoisty poprawczak - kurator.
To tyle z Mojej strony.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:1  
Odpowiedz   Cytuj


Bliżej nas