o to gratulacje pelnej szczęśliwej rodzinki

Ja męża też od ponad roku, chociaż zawsze się smieje, ze jestem mężatką od 5 lat a po ślubie rok

bo moje zycie po slubie nic a nic sie nie zmienilo. Tylko tyle ze zaczeliśmy starania o dziecko, wczesniej...cóż, typowe, nie bylo kiedy, pierw dwa kierunki studiów, póżniej 3 prace zeby przeżyc, kolejne podyplomówki itp. W końcu przypadkiem znaleźliśmy się w Norwegii i zaczynianie od zera, zera takie prawdiwego, tylko z angielskim i 500 koronami tu przyjechalismy do pracy - zza biurka w szkole i uniwerku trafilam na zmywak

troche dostalam w tylek ;P ale i tak nei zamienilabym tego na zycie w Polsce, chciaż tesknie czasami za pracą jaką miałam, tu raczej nie mam szans takiej sotac, kiedys moze bede się starac.
Poki co mam na reszcie papiery nostryfikowane wiec po ciązy bede szukac w zawodzie pracy (poki co na shellu pracuje od dwoch lat) tylko coś ta ciąza nie chce jakoś się pojawic na dłuzej..

czas leci, mam nadzieje ze w końcu będę mogla kupic sobie wymarzona sukienkę ciążową w sklepie dla cięzarnych hahahahhaha