Dzień dobry....
...Trochę zimy...troszkę lata....
,,Płatek Śniegu
Burza myśli, zamieć za oknem.
Radosne powitanie zimy,
Wiatru uczuć - śnienia.
Płatek śniegu - biały wiersz
Szukający swojego odkrywcy
W kształtach swojego istnienia.
Wiatr ustaje, cichnie burza myśli
- cisza... i tyko skrzyp czyjegoś buta za oknem
Znaczy ślady białego tańca.
Płatek śniegu ma swoje pięć minut
- w umyśle, w sercu, w emocjach
Które nie pozwalają nam zapomnieć...,,
Teraz cieplutko będzie....
O Boże...jaka piękna łąka...patrzę zakochana...
Czy może być coś piękniejszego...Nie....
Halina Poświatowska
Odłamałam gałąź miłości
Odłamałam gałąź miłości
Umarłą pochowałam w ziemi
I spójrz
Mój ogród rozkwitł
Nie można zabić miłości...
Jeśli ją w ziemi pogrzebiesz
Odrasta
Jeśli w powietrze rzucisz
Liścieje skrzydłami
Jeśli w wodę
Skrzelą błyska
Jeśli w noc
Świeci
Wiec ją pogrzebać chciałam w moim sercu
Ale serce miłości mojej było domem
Moje serce otwarło swoje drzwi sercowe
I rozdzwoniło śpiewem swoje sercowe ściany
Moje serce tańczyło na wierzchołkach palców
Więc pogrzebałam moja miłość w głowie
I pytali ludzie
Dlaczego moja głowa ma kształt kwiatu
I dlaczego moje oczy świecą jak dwie gwiazdy
I dlaczego moje wargi czerwieńsze są niż świt
Chwyciłam miłość aby ją połamać
Lecz giętka była oplotła mi ręce
I moje ręce związane miłością
Pytają ludzie czyim jestem więźniem...?
Miłego dnia Kochani......
,,Płatek Śniegu
Burza myśli, zamieć za oknem.
Radosne powitanie zimy,
Wiatru uczuć - śnienia.
Płatek śniegu - biały wiersz
Szukający swojego odkrywcy
W kształtach swojego istnienia.
Wiatr ustaje, cichnie burza myśli
- cisza... i tyko skrzyp czyjegoś buta za oknem
Znaczy ślady białego tańca.
Płatek śniegu ma swoje pięć minut
- w umyśle, w sercu, w emocjach
Które nie pozwalają nam zapomnieć...,,
Teraz cieplutko będzie....
O Boże...jaka piękna łąka...patrzę zakochana...
Czy może być coś piękniejszego...Nie....
Halina Poświatowska
Odłamałam gałąź miłości
Odłamałam gałąź miłości
Umarłą pochowałam w ziemi
I spójrz
Mój ogród rozkwitł
Nie można zabić miłości...
Jeśli ją w ziemi pogrzebiesz
Odrasta
Jeśli w powietrze rzucisz
Liścieje skrzydłami
Jeśli w wodę
Skrzelą błyska
Jeśli w noc
Świeci
Wiec ją pogrzebać chciałam w moim sercu
Ale serce miłości mojej było domem
Moje serce otwarło swoje drzwi sercowe
I rozdzwoniło śpiewem swoje sercowe ściany
Moje serce tańczyło na wierzchołkach palców
Więc pogrzebałam moja miłość w głowie
I pytali ludzie
Dlaczego moja głowa ma kształt kwiatu
I dlaczego moje oczy świecą jak dwie gwiazdy
I dlaczego moje wargi czerwieńsze są niż świt
Chwyciłam miłość aby ją połamać
Lecz giętka była oplotła mi ręce
I moje ręce związane miłością
Pytają ludzie czyim jestem więźniem...?
Miłego dnia Kochani......




