Norweski transport pod presją. Samoloty i pociągi pełne... agresji
Agresja, groźby i zakłócające zachowania pasażerów są coraz częściej zgłaszane w norweskim transporcie. Skala zjawiska rośnie szczególnie w lotnictwie i na kolei. Dane pokazują wyraźne zmiany w ostatnich latach.
Statystyki są niepokojące.
Fot. Adobe Stock, licencja standardowa (zdjęcie poglądowe)
Problem bezpieczeństwa pracowników transportu trafił w styczniu na forum Stortingu. Minister transportu Jon-Ivar Nygård przedstawił szczegółowe dane dotyczące lotów, kolei i promów. Statystyki obejmują zarówno okres sprzed pandemii, jak i lata po jej zakończeniu. W kilku segmentach notowane są rekordowe poziomy zgłoszeń.
Lotnictwo: wyraźny skok po 2022 roku
W 2016 roku do Urzędu ds. Lotnictwa zgłoszono 154 przypadki agresywnych pasażerów. Rok później było ich 164, a w 2018 roku 256. W 2019 liczba wzrosła do 338. Podczas pandemii spadła do 180 w 2020 i 207 w 2021 roku.
Po pandemii nastąpił gwałtowny wzrost zgłoszeń. W 2022 roku odnotowano 292 incydenty. W 2023 liczba skoczyła do 568. W 2024 osiągnęła 623, a w 2025 wyniosła 572. Średnio w ostatnich trzech latach raportowano około 600 zdarzeń rocznie.
Zauważalne są zmiany po wycofaniu obostrzeń pandemicznych.Fot. Adobe Stock, licencja standardowa
Kolej i promy: tysiące zgłoszeń rocznie
Na kolei w 2019 roku zgłoszono 570 przypadków zachowań agresywnych i przemocy. W 2020 było ich 755, a w 2021 już 1589. W 2022 liczba spadła do 1464, by w 2023 wzrosnąć do 1782. W 2024 osiągnęła 2359 zgłoszeń. Wstępne dane za 2025 rok wskazują poziom zbliżony do 2024 roku.
Na promach od 2024 roku prowadzona jest osobna ewidencja nękania załóg. W 1. kwartale 2024 roku zgłoszono 4 takie przypadki, w 2. kwartale 6, w 3. kwartale 2, a w 4. kwartale 4. W 2025 roku liczby wyniosły odpowiednio 5, 3, 12 i 2 przypadki w kolejnych kwartałach. Obraźliwe traktowanie jest jedną z najczęstszych kategorii w raportach.
Dla autobusów, kolei lokalnej i szybkich łodzi nie istnieje obecnie jedna krajowa baza danych. Odpowiedzialność spoczywa na gminach okręgowych, a skala zjawiska nie została zebrana centralnie. Administracja państwowa sygnalizuje, że brak pełnych danych ogranicza porównania między segmentami transportu. Jednocześnie w kilku obszarach zwiększana jest szczegółowość raportowania.
Więcej podatków!!!
Więcej inwigilacji obywateli!!!
I będzie git