Nawet 30 NOK za litr paliwa? Bez działania rządu ziści się czarny scenariusz
Norweski parlament odrzucił propozycję wstrzymania wdrożenia nowego systemu kwotowego na paliwa. Oznacza to wprowadzenie nowej opłaty klimatycznej na benzynę i olej napędowy od 2028 roku.
Zmiany wpisują się w długofalową politykę klimatyczną.
Fot. Wygenerowano przy pomocy AI
Nowy system, przygotowany przez Unię Europejską, obejmie paliwa sprzedawane bezpośrednio konsumentom. Rozwiązanie nosi nazwę drugiego europejskiego systemu handlu emisjami. Norwegia ma do niego dołączyć wraz z wejściem regulacji w życie. Przed skutkami zmian ostrzega Norweska Federacja Samochodowa (NAF).
Decyzja parlamentu i nowe regulacje
Norweski parlament głosował nad wnioskiem o zatrzymanie wdrożenia nowego systemu. Propozycja nie uzyskała większości. Oznacza to kontynuację przygotowań do objęcia paliw systemem kwotowym. Nowe przepisy mają zacząć obowiązywać od 2028 roku. Termin ich wejścia w życie został wcześniej przesunięty o rok.
System opiera się na handlu uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla. Ich koszt ma być uwzględniany w cenach paliw. Regulacje obejmą benzynę i olej napędowy sprzedawane klientom indywidualnym. W Norwegii już obowiązuje krajowa opłata za emisję CO2. Nie podjęto decyzji, czy zostanie ona zmieniona po wdrożeniu nowego systemu.
Decyzje rządu będą kluczowe dla końcowych cen paliw.Fot. flickr/CC BY-NC-ND 2.0/ Peter Mydske/Stortinget
Ostrzeżenia Norweskiej Federacji Samochodowej
NAF ostrzega przed wzrostem cen paliw. Organizacja wskazuje, że kierowcy już obecnie uiszczają opłatę za emisję CO2 przy zakupie benzyny i oleju napędowego. Cena uprawnień w nowym systemie może być wyższa niż obecna stawka podatku. W najgorszym przypadku oznacza to dodatkowe koszty dla konsumentów. Brakuje jednak jednoznacznych deklaracji ze strony rządu.
Rząd szacuje, że ceny paliw mogą wzrosnąć od 1,5 do 7,5 NOK za litr. Nie określono, czy obecna opłata CO2 zostanie obniżona, aby uniknąć podwójnego obciążenia. Według organizacji brak decyzji zwiększa niepewność wśród kierowców. W skrajnym scenariuszu ceny na stacjach paliw mogą zbliżyć się do 30 NOK za litr. Takie ostrzeżenia pojawiają się w debacie publicznej od dłuższego czasu.
Obecnie opłata za emisję CO2 na olej napędowy i benzynę wynosi odpowiednio 3,79 oraz 3,25 NOK za litr. Przyszłość stawek pozostaje niejasna. Rząd nie przedstawił rozwiązań dotyczących powiązania krajowych podatków z europejskim systemem kwotowym. Decyzje w tej sprawie będą miały bezpośredni wpływ na koszty transportu indywidualnego w Norwegii.
Jak oceniasz ten artykuł?
Tak w 2025r stracila na kursie dolara okolo 10%. A bedzie jeszcze wiecej. Za dwadziescia lat w norwegi bedzie tak drogo, ze funuszu olejowego nie starczy na emerytury na rok 🤣😂 ale co2 urszulce oplaca 😂🤣