Nauka w Norwegii
|
Redakcja
|
13 stycznia 2026 09:01
Przebadali tysiące norweskich produktów. Wyniki zaskoczyły nawet naukowców
Naukowcy z Norwegii przebadali skład tysięcy produktów spożywczych. Wyniki pokazały szerokie wykorzystanie dodatków do żywności w codziennej diecie. Szczególnie narażone okazały się m.in. artykuły piekarnicze i cukiernicze.
Po raz kolejny okazuje się, że w norweskich sklepach nie wszystko jest tym, czym wydaje się na pierwszy rzut oka.
Fot. Fotolia (zdjęcie poglądowe)
Zespół badaczy z Norweskiego Uniwersytetu Nauk Przyrodniczych (NMBU) przeanalizował około 45 tys. produktów dostępnych na norweskim rynku. Celem było sprawdzenie, jak często stosowane są emulgatory, substancje zagęszczające i stabilizatory. Analiza objęła dane o składzie produktów sprzedawanych w sklepach. Skala występowania dodatków okazała się większa, niż zakładano.
Jedna trzecia produktów z dodatkami
Analiza wykazała, że 32 proc. sprawdzonych produktów zawierało co najmniej jeden dodatek z grupy. Wśród nich 60 proc. miało w składzie więcej niż jeden taki składnik. Najczęściej występowały w deserach, lodach, ciastach i wyrobach piekarniczych. W niektórych kategoriach odsetek sięgał nawet 84 proc.
Najczęściej identyfikowanymi substancjami były mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych E471 oraz fosforany E450. Ponad połowa produktów została zaklasyfikowana jako „hyper-velsmakende”, czyli wyjątkowo atrakcyjnych smakowo. Wiele z nich zalicza się jednocześnie do żywności wysoko przetworzonej.
Choć poszczególne dodatki mogą nie szkodzić zdrowiu, nieznane jest ich działanie w połączeniu z innymi składnikami artykułów spożywczych.Fot. Fotolia
Ograniczona wiedza o efektach łączenia
Badacze zwracają uwagę, że dotychczasowe badania koncentrowały się głównie na pojedynczych dodatkach. Znacznie mniej wiadomo o skutkach jednoczesnego spożywania kilku substancji. Według autorów może to utrudniać ocenę potencjalnego wpływu diety na zdrowie. Zjawisko to określane jest jako możliwy efekt „koktajlowy”.
Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności podkreśla, że wszystkie dopuszczone dodatki przeszły ocenę bezpieczeństwa prowadzoną przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności. Instytucja zaznacza jednak, że wiedza na temat efektów łącznych jest ograniczona. W przypadku pojawienia się nowych badań dopuszczenia i limity mogą być ponownie oceniane.
Autorzy badania zapowiadają kolejne etapy prac. Planowane są analizy rzeczywistego spożycia dodatków wśród dorosłych Norwegów. Następnie mają zostać przeprowadzone badania biologiczne z udziałem zwierząt i ludzi. Celem jest lepsze zrozumienie, jak kombinacje dodatków oddziałują w kontekście całej diety.
Jak oceniasz ten artykuł?
I właśnie te niejadalne są najzdrowsze