WYZNANIE
Kiedy Cię nie widzę, to mi czegoś brak,
Czuję jakąś pustkę i wewnętrzny głód,
Choć tęsknota moja ma słodkawy smak,
To w duszy odczuwam nieprzyjemny chłód.
Motam się bez celu jak bezpański pies,
Nie wiem, co mam robić i za co się brać,
Czekam niecierpliwie na jakiś Twój gest,
Na Twoje spojrzenie, bym mogła się śmiać.
Gdy tylko Cię ujrzę, mija smutek mi,
Oczy mi się śmieją, Ennio w sercu gra,
Jesteś jak eliksir na ponure dni,
Jak coś cudownego, co króciutko trwa.
Przychodzisz, wychodzisz, przychodzisz i znów...
Jednak taka chwila jest dla mnie jak sen,
Ty nawet nie musisz mówić żadnych słów,
Wystarczy, że jesteś, już jest dobry dzień.
Kiedy Cię nie widzę, to mi czegoś brak,
Czuję jakąś pustkę i wewnętrzny głód,
Choć tęsknota moja ma słodkawy smak,
To w duszy odczuwam nieprzyjemny chłód.
Motam się bez celu jak bezpański pies,
Nie wiem, co mam robić i za co się brać,
Czekam niecierpliwie na jakiś Twój gest,
Na Twoje spojrzenie, bym mogła się śmiać.
Gdy tylko Cię ujrzę, mija smutek mi,
Oczy mi się śmieją, Ennio w sercu gra,
Jesteś jak eliksir na ponure dni,
Jak coś cudownego, co króciutko trwa.
Przychodzisz, wychodzisz, przychodzisz i znów...
Jednak taka chwila jest dla mnie jak sen,
Ty nawet nie musisz mówić żadnych słów,
Wystarczy, że jesteś, już jest dobry dzień.



