Strona korzysta z plików cookies

w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Przejdź do serwisu
MultiNOR

Nowy formularz

Zleć rozliczenie podatku
prościej niż kiedykolwiek

Rozlicz podatek
Autopromocja

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

206 Postów

(20cm)
Stały Bywalec
Henry Miller c.d.:


- Zawsze fascynowało mnie zjawisko zła. Dobroć jest rzeczą trywialną. Ale niestety nie ma na świecie ludzi całkowicie złych.
ZŁO mnie inspiruje. I fascynuje mnie, podobnie jak fascynowało Dostojewskiego.

- Nagle wszystko ucichło. Jakby nagle wśród szaleństw przypomniał sobie, że ma na sobie frak. Pohamował się. To duży błąd, moim skromnym zdaniem. Sztuka to niepohamowany pęd, nie można się zatrzymać w pół drogi. Jeśli się zacznie od bębnów, trzeba skończyć na dynamicie lub trotylu. Ravel poświęcił coś dla formy, dla jarzyny, którą ludzie muszą strawić przed udaniem się do łóżka.

- Seks jest jednym z dziewięciu powodów reinkarnacji. Pozostałych osiem jest bez znaczenia.

- Wymyśliliśmy słowo „chaos” na oznaczenie porządku, którego nie rozumiemy.

- Tymczasem ta druga czeka. Widzę, jak znów siedzi na ganku, czekając na mnie, a oczy ma wielkie, przepełnione bólem, twarz bladą, drżącą z tesknoty. Litość - zawsze sądziłem, że właśnie litość każę mi do tej kobiety wracać, ale teraz, kiedy się ku niej zbliżam i widzę jej spojrzenie, sam już nie wiem, co to jest, wiem tylko, że wejdziemy do środka, położymy się razem, aona wstanie wpół zapłakana, wpół roześmiana, zamilknie, zacznie mi się przyglądać, śledzić każdy mój krok i nigdy nie zapyta, co mnie gnębi, nigdy, przenigdy, bo tego jednego się boi, tego jednego nie chce wiedzieć. Nie kocham cię! czy nie słyszy mojego krzyku? Nie kocham cię! Wołam tak w kółko, z zaciśniętymi ustami, z nienawiścią w sercu, z rozpaczą, z bezradną złością. Ale słowa nigdy nie padają. Patrzę na nią i nabieram wody w usta. Nie mogę... Czas, czas, nieskończony czas do naszej dyspozycji i nie ma go czym zapełnić, jak kłamstwami.

- Nie wiesz, jak smaczna jest zbrukana kobieta, jak rozkwita dzięki zmianie spermy! Myślisz, że wystarczy serce przepełnione miłością... Może tak i jest, w przypadku odpowiedniej kobiety, ale ty już nie masz serca... jesteś tylko wielkim, pustym pęcherzem. Ostrzysz sobie kły i doskonalisz skowyt. Pętasz się u jej stóp jak pies łańcuchowy, postukując gdzie popadnie. Ona nie uważała cię za psa... brała cię za poetę. Powiedziała, że kiedyś byłeś poetą. A czym jesteś teraz?

- Jest coś perwersyjnego w pieprzeniu kobiety, którą to gówno obchodzi. Coś takiego rozgrzewa ci krew...

- Paryż przypomina kurwę. Z daleka wydaje się przepiękna, nie możesz się doczekac, kiedy ją weźmiesz w ramiona. Pięc minut później czujesz pustkę i wstręt do samego siebie. Czujesz się oszukany.

- Kiedyś napiszę o sobie książkę, zbiorę w niej swoje refleksje. Nie mam na myśli zwykłej analizy introspektywnej... zamierzam obnażyc się jak na stole operacyjnym, wywlec swoje wnętrzności... pokazac wszystko, kawałek po kawałku. Czy ktoś to już kiedyś zrobił? Dlaczego się uśmiechasz, do diabła? Uważasz, że brzmi to naiwnie?

- Są jednak takie dni, kiedy wychodzi słońce i schodzę z udeptanej ścieżki - wtedy myślę o niej z głodem w sercu. Raz po raz, pomimo ponurego zadowolenia, zaczynam myślec o innym sposobie życia i zastanawiac się, czy tom że miałbym u boku młodą, pełną życia istotę, stanowiłoby jakąś różnicę. Kłopot polega na tym, że ledwo pamiętam, jak ona wygląda i co czułem trzymając ją w objęciach. Wszystko, co związane jest z przeszłością, spoczęło jakby na dnie morza; pozostały wspomnienia, ale obrazy utraciły ostrośc, stały się martwe i przypadkowe, jak nadgryzione zębem czasu mumie pogrążone w bagnie.

- Twoje uprzejme pytanie, czy nie uważam, że kawa smakuje jak kwas karbolowy jest bez sensu - nie odstraszy mnie. Włóż do kawy trutkę na szczury, dodaj odrobinę tłuczonego szkła. Przyrządź trochę wrzącego moczu i wrzuć do niego gałkę muszkatołową...

- Wpatrywałem się w nią chyba z dziesięc minut, jeśli nie dłużej. Kiedy tak jej się przyglądasz, niejako obiektywnie, przychodzą ci do głowy różne śmieszne myśli. Ta cała aura tajemnicy otaczająca seks, by wreście odkryc, że to nic takiego - po prostu pustka. Czy nie byłoby zabawne znaleźc w środku harmonijkę ustną... albo kalendarz? Ale tam nie ma nic... absolutnie nic. To odpychające. Mało nie oszalałem... Słuchaj, wiesz, co zrobiłem potem? Szybko ją zerżnąłem i odwróciłem się do niej plecami. Tak, wziąłem książkę i zacząłem czytac. Zawsze można miec jakiś pożytek z książki, nawet ze złej książki... ale pizda to czysta strata czasu...

- Któregoś wieczoru wziąłem ją ze sobą, było mi jej zwyczajnie żal, i - jak myślisz - co zrobiła ta szalona dziwka? Wygoliła ją sobie do gołej skóry... nie zostawiła ani jednego włoska. Miałeś kiedyś kobietę z wygoloną cipą? To odpychające, nie sądzisz? I śmieszne. Takie jakieś nienormalne. To już wtedy nie wygląda jak cipa: raczej jak martwy małż czy coś w tym rodzaju.

- ...i że pozostanie ona tam na zawsze, będzie tam nawet wtedy, gdy katedry ulegną zniszczeniu, a cała cywilizacja łacińska zniknie na zawsze z powierzchni ziemi.
/o pewnej kobiecie/

Zgłoś wpis
Oceń wpis:-1  
Odpowiedz   Cytuj
17145 Postów

(jasta102)
Maniak
20cm napisał:
Henry Miller c.d
- Seks jest jednym z dziewięciu powodów reinkarnacji. Pozostałych osiem jest bez znaczenia.

- Nie wiesz, jak smaczna jest zbrukana kobieta, jak rozkwita dzięki zmianie spermy!

- Jest coś perwersyjnego w pieprzeniu kobiety, którą to gówno obchodzi. Coś takiego rozgrzewa ci krew...


Leszek Miller początek
- Mężczyzny się pytam nie jak zaczyna, lecz ile mu zostało?
- Kobiety: 20 cm to dużo, czy mało?
Zgłoś wpis
Oceń wpis:  
Odpowiedz   Cytuj
206 Postów

(20cm)
Stały Bywalec
jasta102 napisał:
20cm napisał:
Henry Miller c.d
- Seks jest jednym z dziewięciu powodów reinkarnacji. Pozostałych osiem jest bez znaczenia.

- Nie wiesz, jak smaczna jest zbrukana kobieta, jak rozkwita dzięki zmianie spermy!

- Jest coś perwersyjnego w pieprzeniu kobiety, którą to gówno obchodzi. Coś takiego rozgrzewa ci krew...


Leszek Miller początek
- Mężczyzny się pytam nie jak zaczyna, lecz ile mu zostało?
- Kobiety: 20 cm to dużo, czy mało?


Ja to tylko czekam kiedy Wilczek przyjdzie i kwiatami mnie zasypie, plugawego
Wilczko, na moje usprawiedliwienie - to są dostępne w necie cytaty mojego ulubionego. Niestety nie mam pod ręką jego książek. Sam wybrałbym nieco inne.
Ło, to tyle
Zgłoś wpis
Oceń wpis:-1  
Odpowiedz   Cytuj
1381 Postów

(wilk stepowy)
Maniak
Dzień dobry...
Och,...ile tutaj nowych mądrości wpisanych...to ja puszczę tylko na ładny dzień...taką płytką piosenkę...
dla mnie to...moje głębokie śliczności...Ave



Zgłoś wpis
Oceń wpis:-2  
Odpowiedz   Cytuj
1381 Postów

(wilk stepowy)
Maniak
Cichutko tutaj...to dobrze.
Na wspaniały wieczór...puszczę cichutko piękną melodię Kinga...



Innokientij Annienski
Smyczek i struny

Jakiż to mrok na oczy padł?
Mgła w górze księżycowo mroźna
Dotykać strun przez tyle lat
I nie móc w świetle ich rozpoznać?!

Komuż potrzeba nas? kto blask
W pożółkłe dwa oblicza wsączył?
I pojął smyczek: jeszcze raz
Ktoś wziął ich nagle, i połączył

Jak dawno już... Z ciemności dzwoń
Gdy Cię zapytam: "Ty żeś? Ty żeś?"
A struna się tuliła doń
Lecz drżała, płacząc coraz ciszej

"Czy mi odpowiesz? dasz mi znak
Że nigdy się nie rozstaniemy?"
Odpowiedziała struna: "tak!"
Lecz serce ból przenikał niemy

Smyczek zrozumiał to. I ścichł
A w skrzypcach nadal echo brzmiało
I męką się ozwało w nich
Co ludziom się muzyką zdało

Ale nie zgasił człowiek świec
Śpiewały skrzypce. Aż o świcie
Słońce im wreszcie dało lec
Bez sił... na czarnym aksamicie...

Dobranoc...
Zgłoś wpis
Oceń wpis:-1  
Odpowiedz   Cytuj
1381 Postów

(wilk stepowy)
Maniak
Nie...nie...nie zapomniałam o Tobie kąciku......Dobry wieczór...lub Dzień dobry...



A że są piękne słowa...powtórzę jeszcze raz...

Rozumiem: można kochać pełniej, mocniej, nieskazitelniej.
Można, tak jak syn Kybele, wtopić się w mrok
I pod postacią nocy wkraść się w twoje obszary.
Można jeszcze wiele: na przykład twoje rysy z molekuł
I drobin odtwarzać mozolnymi stalówki ruchami.
Albo, wbijając w lustro wzrok . tłumaczyć sobie,
Że ty - to ja: bo kogóż właściwie kochamy,
Jeśli nie siebie? Ale losowi zapiszmy punkt: w naszym jutrze
- Choćby zwlekały zegarki - już wybuchała ta bomba,
Która wszystko niszczy. pozostawiając tylko meble albo garnki.
Nieważne, kto tu zbiegiem, kto przed kim ucieka:
Nas ani przestrzeń, ani czas nie swata i do tego,
Jakimi będziemy na wieki, lepiej przywyknąć
W dzisiejszym dniu świata...

Oj tak...lepiej przywyknąć...

Dobranoc...dziękuję wszystkim tym...którzy czytają moje bazgroły...Dobranoc...
Zgłoś wpis
Oceń wpis:-2  
Odpowiedz   Cytuj
142 Posty

(Kerimek)
Stały Bywalec
Witam wszystkich po długiej nieobecności w Kąciku ......przy okazji pozdrawiam Wilka stepowego ...



Dla ciebie koszyk

A kiedy spojrzę w niebo, błękitem się zachwycę
Dla ciebie to wspomnienie na zawsze w dłoń uchwycę
I włożę do koszyka jak owoc na jesieni .............
Zerwany w kąciku poezji, co jabłkiem się rumieni

I słońca ciepły promień, dołożę do koszyka
I zapach świeżej trawy i z lasu szum strumyka
Okruszków kilka z lata mieniących się barwami
Suszonych nieco kwiatów pachnących ogrodami

A kiedy koszyk pełen tych cudów będę miał
Postawię tobie w progu, gdy zima przyjdzie biała
I gdy w wieczory długie, śniegiem zawieje drogi
Z koszyka letnie cuda wysypią się pod nogi







www.kerimek31.pl.tl
Zgłoś wpis
Oceń wpis:1  
Odpowiedz   Cytuj
1381 Postów

(wilk stepowy)
Maniak
Dobry wieczór...
Cześć Kerimku...zatańcz ze mną w ogniu...



Powoli otwierajmy bramę,
Powoli idźmy po schodach,
Wolno stąpajmy po korytarzu
Do drzwi, do drzwi ostatecznych.

Bramę rok otwierajmy,
Po schodach idźmy dwa lata,
A drzwi na swoje otwarcie
Niech czekają całą wieczność.

Bo tam za tymi drzwiami,
Całowana dwoma oknami,
Stoi róża w wazonie...

K.I.Gałczyński

Pięknego wieczoru...

Jestem Smajku...słucham...pozdrawiam...
Zgłoś wpis
Oceń wpis:-2  
Odpowiedz   Cytuj
2 Posty
Piotr Wisniewski
(vestman)
Wiking
chodź

chodź...
napijemy się kawy
postawię dwie filiżanki na stole
usiądziemy naprzeciwko siebie
by móc przejrzeć się w swoich oczach
porozmawiamy o naszej miłości
tej odświętnej pełnej śmiechu i przyjemności
i tej codziennej zatroskanej bardzo
zmęczonej i z podpuchniętymi oczami
powiedz mi...
czy można kochać za bardzo?
czy trzeba nauczyć się kochać mniej?
zatrzymać serce wywarzyć słowa
cedzić miłość przez sito rozwagi?
bo mnie się wydawało...
bo ja myślałam...
bo ja czułam....
bo ja wymarzyłam sobie...
a tu trzeba z premedytacją
bo podobnie kochana być nie mogę
chodź...
napijemy się kawy
postawię dwie filiżanki na stole
usiądziemy naprzeciwko siebie
by móc przejrzeć się w swoich oczach
wymyślimy miłość...
taką samą dla ciebie i dla mnie
naszą miłość

N.

Znalazlem na necie ... choc to jest dla niego a nie dla niej ....
Ale tak prawdziwe.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:1  
Odpowiedz   Cytuj
206 Postów

(20cm)
Stały Bywalec
W poszukiwaniu pewnego e-booka natknąłem się na kolejny cytacik H. Millera. No i se nie odmówię, żeby się podzielić
Wszak to literatura piękna, kulturowe dziedzictwo ludzkości

" Są cipy roześmiane i cipy rozgadane;
są cipy oszalałe, histeryczne, w kształcie okaryn i cipy sejsmograficzne, rejestrujące wzloty i upadki soków żywotnych;
są cipy ludożercze, które rozwierają się szeroko niczym paszcza wieloryba i połykają żywcem;
są też cipy masochistyczne, które się zamykają niczym ostryga, mają twarde skorupy, a czasem w środku perłę albo i dwie;
są cipy dytyrambiczne, które tańczą przy każdym zbliżeniu penisa i ociekają w ekstazie;
są cipy jeżozwierzowe, które wystawiają igły i na Boże Narodzenie wymachują chorągiewkami;
są cipy telegraficzne, które nadają alfabetem Morse'a, zostawiając człowiekowi w głowie same kropki i kreski;
są cipy polityczne, przesiąknięte ideologią, które przeczą nawet klimakterium;
są cipy wegetatywne, które nie reagują, chyba że się je wyciągnie z korzeniami;
są cipy religijne, które pachną jak adwentyści dnia siódmego, pełne koralików, robaczków, muszli mięczaków, kozich bobków, a czasami nawet suchych okruchów chleba;
są cipy ssaków o podbiciu ze skóry wydry, które hibernują przez długą zimę;
są cipy żeglarskie wyposażone niczym jachty, dobre dla samotników i epileptyków;
są cipy lodowcowe, w które można upuścić spadające gwiazdy, nie wywołując iskry;
są cipy różnorakie, wymykające się kategoryzacji bądź opisowi, na które człowiek natyka się raz w życiu, a potem czuje się przywiędły i zwarzony;
są cipy złożone z czystej radości, bez imienia ni dziedzictwa, i te są najlepsze ze wszystkich, tylko dokąd je poniosło?

No i jest ta jedna jedyna..., która jest wszystkim, nazwiemy ją więc supercipą, albowiem nie należy do tej ziemi, tylko do owej krainy jasności, dokąd nas od dawna zapraszano, żebyśmy ulecieli.
Tam wiecznie błyszczy rosa, a wysokie trzciny gną się na wietrze".

Zgłoś wpis
Oceń wpis:-1  
Odpowiedz   Cytuj


Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok