Velle nie wskazuje listy „nieopłacalnych” kierunków, proponując, by to partnerzy społeczni określali kryteria i by wzorować się na duńskim monitoringu zatrudnienia absolwentów rok po zakończeniu studiów. Argumentuje, że rozwiązanie ma charakter narzędzia polityki publicznej ukierunkowanego na potrzeby rynku pracy, bez ingerencji w autonomię wyboru studiów przez jednostki.
Podkreśla, że celem jest realistyczna ocena użyteczności kształcenia i unikanie sytuacji, w której absolwenci mają ograniczone perspektywy zatrudnienia po ukończeniu studiów. Jednocześnie akcentuje wolę prowadzenia debaty bez wskazywania konkretnych kierunków jako „bezużytecznych”.
Współpraca z Norwegią nie dla każdego
Simen Velle, przedstawiciel FrP w komisji Stortingu ds. edukacji, opowiada się za zrywaniem współpracy badawczej z państwami, z którymi Norwegia nie współpracuje w zakresie bezpieczeństwa. Wymienił m.in. Chiny, Iran i Rosję. Argumentuje to koniecznością ochrony interesu państwa i ograniczenia ryzyk związanych z przepływem wiedzy w wrażliwych obszarach.
Uważa, że finansowanie badań publicznych powinno być ukierunkowane na projekty wzmacniające kraj w sposób praktyczny i odczuwalny dla obywateli. Stanowisko to wpisuje w zasadę wyznaczania jasnych ram dla uczelni przy zachowaniu szerokiej swobody badań w ich granicach.
Velle zwraca też uwagę na wątki okołostudenckie, jak podniesienie progów dochodu i majątku przed redukcją świadczeń. Ma to odpowiadać na presję kosztową wśród studentów podejmujących pracę. Nowy poseł, były lider młodzieżówki FrP, podkreśla, że jest zwolennikiem dialogu, którego celem będzie odnowa norweskiej edukacji i nauki.
To ile by można za to poprowadzić kursów wyrobu dzbanów?