Aktualności
|
Redakcja
|
20 listopada 2025 11:11
Polacy przymusowo wcielani do związków zawodowych? Kontrowersyjne umowy w Norwegii
Polscy pracownicy zatrudnieni przy projektach państwowego koncernu Equinor mieli być zobowiązywani do wstępowania do norweskich związków zawodowych, czytamy na łamach VG. Ustalenia wskazują, że agencje pracy dopisywały taki wymóg do umów, a część osób zapisywano automatycznie, bez ich wiedzy.
Agencje pracy automatycznie zapisywały pracowników do związków, potrącając składki z wynagrodzeń.
Fot. Øyvind Gravås&Even Kleppa; materiały prasowe Equinor
Polacy pracujący na infrastrukturze Equinora musieli należeć do organizacji związkowych. Według pośredników był to warunek, by móc wykonywać pracę w systemie rotacyjnym. Problem mógł dotyczyć także innych migrantów zatrudnianych przy pomocy agencji.
W umowach pojawiały się zapisy o „automatycznym członkostwie", które obejmowały pracowników już w dniu zatrudnienia. Z wynagrodzeń potrącano składki w wysokości 500 NOK miesięcznie, co stanowi około 180 zł. Pracownicy często nie byli świadomi, że stają się członkami związków, informują media.
Wyjaśnienia agencji zatrudnienia
Agencje tłumaczyły te praktyki przepisami dotyczącymi czasu pracy rotacyjnej. Zgodnie z nimi organizacje związkowe muszą wyrazić zgodę na taki tryb. Według firm wymagało to „uzwiązkowienia" zatrudnionych.
Przedstawiciele agencji potwierdzili automatyczne zapisywanie Polaków. Podkreślali jednak, że istniała możliwość późniejszego wystąpienia ze związku. Pracownicy informowali o sytuacji organizacje pomocowe oraz działaczy.
Reakcje organizacji i głos prawników
Ewelina Baj z partii Venstre, mieszkająca w Norwegii i wspierająca Polaków w sporach z pracodawcami, podała przykłady umów zawierających obowiązek przystąpienia do związków. Wskazała, że takie zapisy wymuszano jako warunek wyjazdu do pracy.
Jej zdaniem zgłaszane przypadki dotyczyły umów niezgodnych z norweskim prawem. Zgłaszający obawiali się utraty zatrudnienia, jeśli odmówili udziału w organizacji. Sprawa dzięki przyciągnęła uwagę norweskich mediów.
Organizacje związkowe i prawnicy uznali te działania za niezgodne z prawem i konstytucją.Fot. Fotolia
Możliwe naruszenie konstytucji
Norweskie Stowarzyszenie Zawodowe Pracowników Przemysłowych i Norweski Związek Zawodowy Pracowników Fizycznych uznały, że odpowiedzialność za zgłaszanie pracowników bez ich zgody spoczywa na agencjach.
W rozmowie z "VG" ich przedstawiciele podkreślili, że członkostwo powinno być dobrowolne. Automatyczne zapisy są nieakceptowalne i niezgodne z zasadami funkcjonowania związków. Przyznali, że przyjmowali zgłoszenia przekazywane przez firmy, a nie przez samych pracowników. Organizacje zapowiedziały analizę procedur.
Zastrzeżenia prawników i możliwe konsekwencje prawne
Norwescy prawnicy komentujący ustalenia wskazali, że uzależnianie dostępu do pracy od członkostwa w związkach może naruszać konstytucję i zasadę wolności zrzeszania się. Ich zdaniem poziom uzwiązkowienia, który w niektórych państwowych firmach sięga 99 proc., może świadczyć o presji na pracowników.
Eksperci zwrócili uwagę, że takie praktyki zaburzają równowagę między pracodawcą a zatrudnionym. Sprawa wymaga wyjaśnienia na poziomie ustawowym. Wskazali również na potrzebę ujednolicenia zasad rekrutacji pracowników z zagranicy.
Każdy pośrednikiem ma swój związek....klub. po to żeby pacyfikowac zapędy pracowników o większą stawkę za lepszą pracę.