Polityka
|
Redakcja
|
18 listopada 2025 14:07
Unia uderza w norweski przemysł? Olbrzymi sprzeciw nad fiordami
Partia Czerwona domaga się od rządu zdecydowanej reakcji na unijne cła ochronne na żelazostopy. Partia chce, by Oslo zignorowało część zasad Europejskiego Obszaru Gospodarczego i zapewniło tanią energię firmom zagrożonym nowymi regulacjami. Według Czerwonych nadszedł moment, w którym trzeba przestać ustępować i bronić krajowego przemysłu.
Unia Europejska wprowadziła cła i minimalne ceny na żelazostopy.
Fot. Wikimedia Commons/CC BY-SA 2.5/Røed
Liderka Czerwonych, Marie Sneve Martinussen, wzywa rząd, by odpowiedział na działania Brukseli z pełną determinacją. Odnosi się do popularnej piłkarskiej przyśpiewki i podkreśla, że rząd musi dać „alt for Norge – zrobić wszystko dla Norwegii".
Jej zdaniem decyzja Unii jest ciosem wymierzonym w norweską gospodarkę, mimo wcześniejszej solidarności energetycznej wobec Europy. Martinussen twierdzi, że unijne działania podważają zaufanie do Europejskiego Obszaru Gospodarczego, który miał gwarantować dostęp do rynku. Uważa, że obecna sytuacja pokazuje realne ograniczenia porozumienia.
Cła i minimalne ceny: zagrożone miejsca pracy i eksport
Unia zatwierdziła cła ochronne oraz wprowadziła minimalne ceny na żelazostopy, takie jak żelazokrzem i żelazomangan. Norwegia odpowiada za 43 proc. importu tych produktów do UE, a według Norweskiego Związeku Przemysłu zagrożonych jest 2500 miejsc pracy i eksport wart 20 mld NOK rocznie.
Partia Czerwonych proponuje powrót do dawnego norweskiego systemu przemysłowej energii – w którym spólka Statkraft pełnił rolę politycznego narzędzia zapewniającego tanie kontrakty energetyczne. Obecnie długoterminowe umowy są znacznie droższe niż w przeszłości, co – według Czerwonych – osłabia konkurencyjność firm. Partia argumentuje, że Norwegia musi chronić się przed przenoszeniem cen z Europy.
Zagrożonych jest 2500 miejsc pracy i eksport wart 20 mld NOK rocznie.Fot. Fotolia
Napięcia polityczne i obawy w przemysłowych regionach
W przemysłowych regionach, takich jak Sauda, narastają obawy o przyszłość zakładów Eramet. Podobne ryzyko dotyczy firm Elkem, Finnfjord i Ferroglobe, które mogą odczuć skutki ceł i minimalnych cen.
Lider Parii Centrum Trygve Slagsvold Vedum określa decyzję UE jako niedopuszczalną i apeluje, by rząd podjął kontrdziałania. Wskazuje, że Oslo powinno rozważyć zamrożenie środków z Europejskiego Obszaru Gospodarczego oraz wprowadzenie opłaty eksportowej na energię. Partia Czerwonych tymczasem podkreśla, że obecny system, w którym krajowy przemysł płaci europejskie stawki energetyczne, jest niedorzecznym rozwiązaniem.
Trzy lata nowych zasad i czas na decyzje
Cła i minimalne ceny będą obowiązywać przez trzy lata, obejmując zarówno część eksportu, jak i nowe zasady rozliczania, jeśli ceny spadną poniżej progów ustalonych przez UE. Norweski rząd i sektor przemysłowy staną w tym czasie przed koniecznością znalezienia skutecznych narzędzi ochrony konkurencyjności.
Debata polityczna nabiera tempa, a kolejne ugrupowania przedstawiają własne propozycje działań. Najbliższe miesiące pokażą, jak Norwegia odnajdzie się w nowych realiach narzuconych przez Brukselę.
Jak oceniasz ten artykuł?