Praca i pieniądze
|
Redakcja
|
18 lutego 2026 12:01
Zbliża się najważniejszy moment dla pracujących w Norwegii. LO szykuje się do negocjacji
Norweska Konfederacja Związków Zawodowych zapowiada walkę o ponad 4 proc. wzrost płac w tegorocznych negocjacjach. Związkowcy wskazują na rosnące różnice dochodowe i zapowiadają działania na rzecz najmniej zarabiających.
Organizacja podkreśla konieczność większego udziału pracowników w wypracowanych zyskach.
Fot. Adobe Stock, licencja standardowa (zdjęcie poglądowe)
Nowe kierownictwo Norweskiej Konfederacji Związków Zawodowych (LO) przedstawiło priorytety przed wiosenną rundą rozmów płacowych. Negocjacje ruszają 23 marca. Punktem odniesienia są prognozy inflacji na poziomie 3 proc. Aby zapewnić realny wzrost wynagrodzeń, podwyżki muszą przekroczyć ten poziom. Związek sygnalizuje, że naturalnym poziomem żądań jest poziom powyżej 4 proc.
Realny wzrost wynagrodzeń celem negocjacji
Przewodniczący Związku Pracowników Przemysłu Christian Justnes zapowiedział, że organizacja będzie dążyć do co najmniej 4-proc. wzrostu płac. Ostateczne żądania mają zostać ustalone po publikacji końcowych danych przez Techniczny Komitet ds. Wyliczeń Statystycznych, które mają zostać przedstawione w marcu. Dane stanowią podstawę do formułowania oficjalnych postulatów.
W 2025 roku uzgodniono ramy podwyżek na poziomie 4,4 proc. Realny wzrost wynagrodzeń wyniósł 1,9 proc. Według szacunków 4 proc. podwyżki oznaczałyby roczny wzrost wynagrodzenia od 25 508 do 40 224 NOK w zależności od grupy zawodowej. Najwyższe nominalne kwoty dotyczyłyby pracowników umysłowych w przemyśle. Część wzrostu zostałaby jednak zniwelowana przez inflację.
Krytykowane są wysokie premie i pensje menedżerów.Fot. stock.adobe.com/standardowa/AntiD
Spór o podział wartości dodanej
LO zwraca uwagę na rosnący udział właścicieli w wartości dodanej przedsiębiorstw. W 2025 roku udział płac w wartości dodanej w przemyśle wyniósł 74,7 proc. Pozostałe 25,3 proc. stanowił udział właścicieli. Według przedstawicieli związku historycznie udział ten oscylował wokół 20 proc. Organizacja deklaruje, że jej celem jest powrót do tego poziomu.
Związek wskazuje również na rosnące różnice płac między kobietami a mężczyznami. W sektorze zdrowia i opieki tylko 36 proc. zatrudnionych pracuje na pełen etat. W 2025 roku jedynie 28 proc. ogłoszeń dla pracowników opieki zdrowotnej dotyczyło pełnych etatów. Zapowiadają wprowadzenie dodatków dla nisko zarabiających oraz podwyżek kwotowych zamiast procentowych. Organizacja postuluje także, aby pracodawcy wypłacali zaliczkowo wynagrodzenie chorobowe po pierwszych 16 dniach, zamiast kierowania pracowników do Norweskiego Urzędu Pracy i Opieki Społecznej.
17 lutego rada przedstawicieli LO ma zatwierdzić formę negocjacji i ostateczne żądania. 5 marca swoje stanowisko przyjmie Konfederacja Norweskich Przedsiębiorstw. Rozmowy z udziałem Norweskiego Związku Przemysłu mają rozpocząć się pod koniec marca i wyznaczyć kierunek dla pozostałych sektorów gospodarki.
Jak oceniasz ten artykuł?
Jedyne wyjscie to podniesienie stop procentowych, zubozenie i zniewolenie swoich wyborcow i wmowic im ze straty funduszu olejowego sa porzadane!
A ja NOK odzyska 2% to i na ukraine bedzie mozna wyslac
wartość w 2024 - 19742
wartość w 2025 - 21268
różnica to 1526 co daje ok. 7%
inflacja to 3%
No to gdzie ta strata?
Caly sektor olejowy jest rozliczany w USD.
Tu się bieda robi zgadza się
Niby to feriepenger ratuje sytuację ale tak naprawdę to jest lipa.....
na umowę sezonowa bo zawsze można zwolnić pracownika .