OB脫Z PRACY 72 i 73
Miniony weekend mo偶e zadecydowa膰 o reszcie mojego 偶ycia. A to by艂o tak:
Na lotnisko musia艂em wyje偶d偶a膰 w pi膮tek trzy razy. Fabrycznie nowym Bentleyem. Ka偶dy inny kierowca narobi艂by pewnie w portki ze strachu, gdyby mu kazali jecha膰 autem za 膰wier膰 miliona euro. A ja nie. Bo znam swoje mo偶liwo艣ci. Jako pierwsi przylecieli pan Blo艂okowski z sekretark膮 i dwoma ochroniarzami. Fajnie jest by膰 bogatym. Sekretarka- blondyna, chuda jak szczapa, a zderzaki ma wi臋ksze od mojej Ka艣ki i ci膮gle si臋 nimi ociera o szefa.. W dwie godziny p贸藕niej przylecia艂 pan 呕olarz-Sak z sekretark膮 i jednym gorylem. Sekretarki to oni chyba maj膮 z tej samej fabryki, bo i u tej biust stanowi prawie po艂ow臋 ca艂ej wagi. Oko艂o p贸艂nocy trzecia jazda na lotnisko. Po pana Julczyka. Ten przylecia艂 z trzema ochroniarzami. Bez sekretarki? Ale jeden ochroniarz co艣 taki szczuplutki i g艂osik tez o dwie oktawy wy偶szy od pozosta艂ych. I o szefa si臋 ociera.. Aha, pan Julczyk ma sekretarza. Pokoje dla go艣ci s膮 w domu pani Stanis艂awy w tym samym skrzydle co m贸j, tylko pi臋tro wy偶ej. Dok艂adnie nade mn膮 zamieszka艂 pan Julczyk z sekretarzem. P贸艂 nocy nie mog艂em spa膰. Przez kana艂y klimatyzacyjne s艂ycha膰 prawie wszystko co dzieje si臋 na pi臋trze. Zaczynam rozumie膰, dlaczego pani Stasia ka偶e nikomu nie m贸wi膰 o tym co tu widz臋 i s艂ysz臋.
W sobot臋 go艣cie konferowali w jadalni, a ja akurat przez ca艂y ten czas by艂em w kuchni, znajduj膮cej si臋 dok艂adnie pod jadalni膮. I zn贸w czy chcia艂em czy nie, musia艂em s艂ucha膰 ca艂ego przebiegu rozm贸w. Naczelnym tematem s膮 tegoroczne wybory prezydenckie w ojczy藕nie. Panowie ustalaj膮 ile milion贸w da膰 tej partii kt贸rej kandydat powinien wygra膰 wybory. Jeden z naszych go艣ci musi mie膰 co艣 wsp贸lnego z telewizj膮 ( nie umiem rozpozna膰 po g艂osie, kt贸ry) i ustalaj膮 wsp贸lnie strategi臋 kampanii wyborczej w mediach. Z tego co us艂yszalem, to 偶aden z obecnych kandydat贸w nie zas艂uguje na stanowisko prezydenta, a i wszystkie partie s膮 ju偶 spalone i nie maj膮 wystarczaj膮cego poparcia u narodu. Jeden z pan贸w m贸wi 偶e czas na zmiany i 艣wie偶膮 polityczn膮 krew. Potrzebna jest nowa partia, kt贸rej oficjalnym programem musi by膰 walka z korupcj膮, a jednoczy膰 musi wszystkie najwi臋ksze grupy wyborc贸w - katolik贸w, robotnik贸w i rolnik贸w. Tych naj艂atwiej jest manipulowa膰. Trzeba im tylko naobiecywa膰. Chyba sko艅czy艂 im si臋 koniaczek, bo pani Stasia zadzwoni艂a po mnie i kaza艂a przynie艣膰 kilka butelek z bibliotecznego barku ( tylko ja wiem jak si臋 go otwiera). Wchodz臋 z tymi flachami do jadalni, a Julczyk zwraca si臋 do mnie:
- Panie Fachurra, jak wed艂ug pana powinna nazywa膰 si臋 partia polityczna kt贸rej zaufa艂by pan, pana 偶ona, pana dzieci, partia kt贸rej uwierzy艂by pan, 偶e doprowadzi polsk膮 gospodark臋 do rozkwitu i do europejskiej czo艂贸wki? Partia, kt贸ra po艂膮czy polskie tradycje z czym艣 nowym?
Hmm? Zastanowi艂em si臋 kr贸tko, a poniewa偶 ju偶 przedtem z pods艂uchanej rozmowy wiedzia艂em o co im chodzi wi臋c wystrzeli艂em jak z karabinu:
- Federacja Antykorupcyjno Chrze艣cija艅skiej Unii Robotniczo Rolniczej Awangardy!
Wszyscy spojrzeli z podziwem w moj膮 stron臋..
-Dobre! -m贸wi 呕olarz-Sak
-Dobre? Doskona艂e! - potwierdza Blo艂okowski
-To jest to!! -cieszy si臋 Julczyk
-Federacja Antykorupcyjno Chrze艣cijanskiej Unii Robotniczo Rolniczej Awangardy - FAChURRA !
To godzina narodzin nowego ugrupowania politycznego! Zanim ten mot艂och si臋 po艂apie, 偶e jest dalej to samo co by艂o, min膮 zn贸w z dwie kadencje, a nasze maj膮teczki si臋 podwoj膮, albo potroj膮! Potrzebujemy jeszcze leadera tej nowej partii. Najlepiej 偶eby by艂 to praktykuj膮cy katolik, robotnik z wiejskimi korzeniami, ojciec sze艣ciu albo nawet o艣miu dzieci, znaj膮cy realia 偶ycia i umiej膮cy werbalnie nagina膰 rzeczywisto艣膰 w zale偶no艣ci od potrzeby..Sprawdzony przepis, raz ju偶 si臋 potwierdzi艂, to czemu nie mia艂by si臋 sprawdzi膰 jeszcze raz? Sk膮d takiego wzi膮膰? -zastanawia si臋 g艂o艣no Julczyk..
Cholera jasna... Czemu powiedzia艂em pani Stasi ze mam tylko troje dzieci? Ale zaraz, zaraz... Przecie偶 mog艂em o偶eni膰 si臋 z Ka艣k膮 i zaadoptowa膰 pi膮tk臋 jej nie艣lubnych bachor贸w! No to mam osiem!
-Panowie... przepraszam, ale wydaje mi si臋, ze znam kogo艣 odpowiedniego na stanowisko wodza tej nowej partii..
C.d.n.