broom feie napisał:
Hilton napisał: Na tym kończę i zabieram moje słowa z tego pokoju. Dobranoc.
Przykre jest to iż pod wpływem niezdrowej emocji , spowodowanej nielogicznym atakiem , na Twoją niezależną i logiczną , wypowiedź w tym temacie , zabrałaś być może bezpowrotnie , swój bardzo mądry tekst .
Na przyszłość proszę pamiętać iż piszesz nie dla jednej konkretnej osoby "np.>Balum< " tylko dla ogółu uczestników , którzy nawet nie zalogowani , czytają Twoje teksty .
A tekst był naprawdę rzeczowy , godny i EDUKACYJNY .
>Balum< co prawda , poza nieuzasadnionym atakiem i z księżyca insuuacją , ma poniekąd też rację .
Jednak to wszystko zależy od tego , gdzie dany Polak i nie tylko , jako pracownik się znajduje .
Przykładów można by mnożyć tysiące , i każdy z nich będzie tak samo dobry , zły i nielogiczny dla innych , którzy mają akurat odmienne , własne niepodważalne doświadczenia , związane z pobytem na emigracji nie tylko zarobkowej .
Inna atmosfera , jest w pracy na stanowiskach fizycznych , sprzątanie , spawalnie , ciesielka , itd .
Inna w biurach , nawet na tych samych obiektach przemysłowych .
A jeszcze inne są sytuacje Językowe jak mamy własną działalność i tylko od nas zależy z kim się w ty m kraju zawodowo zadajemy .
Nie obrażajmy się podczas tego typu dyskusji , pamiętając iż to co po nas pozostanie napisane , może posłużyć innym ku przestrodze lub dalszemu rozważaniu .
Pozdrawiam wszystkich jednako , nie dajmy się oszaleć .
Ja sie nie obrazilam. Nawet sie nie zdenerwowalam. Tylko nie rozumiem po co jakis balum sie doczepil do konkretnych zdan.
Zaproponowalam oglądanie norweskiej tv, czytanie norweskich gazet i wychodzenie z inicjatywa, wchodzenie w dyskusje z Norwegami. Nie wszystko zawsze mozna zrozumieć, więc warto Norwega zapytać, a balum dopisał do tego własna, przesadzona historie - ze pytania o każdy wyraz są męczące i mało jest osób, które bedą to wyjaśniały bo to przedłuża prace.
1. Jaka prace? Mowa była o przerwie na lunsj .
2. Jeżeli ktoś nie rozumie co drugiego słowa, to musi iść na kurs, a co za tym idzie nie da rady czytać gazet po norwesku, więc i wchodzić w dyskusje. Dlatego nie rozumiem skąd balum wstrząsnął ten motyw?
Ewidentne szukał zaczepki, splodzil nawet dwa długie posty, żeby udowodnić ze ja sie osmieszam, tym samym ośmieszyl sie sam.
Zarzucił mi, ze nie wiem o co mi chodzi, dlatego ze nie odniosłam sie do każdego Słowa z artykułu. Ale po co, jeśli każdy może ten artykuł przeczytać i wiadomo o co poszło, czy nie mozna już napisać nic od siebie?
Staram sie być osoba sprawiedliwa i patrzeć na sprawy z obu stron. Poparlam Joanne w jej walce, ale nadmienilam tez ogólnie o nieznajomosci norweskiego, co po kilku latach w Norwegii jest dziwne jeżeli pracuje sie z Norwegami.
Wspomniałem tez o Somalijkach, o tym ze ona mówią po norwesku i znów wielki znawca tematu balum wie lepiej. A jaka jest rzeczywistość ? A taka, ze ani Somalijki ani Pakistanki nie potrzebują w urzędzie czy u lekarza tłumacza, a wiele Polek potrzebuje, bo im sie nie chce uczyć.