Grzes203 napisał:
To wszystko giovi wina.
Została sama na święta w NO i zamiast się smucić to każdym swoim postem zwala mnie z nóg.
Zaczynam już kombinować jak to jest i chyba mam rozwiązanie:
Jak siedzi przy komputerze to królik ją w stopy łaskocze futerkiem.
Nie bylam sama Grzes,mialam Was
Raz wiecej nas bylo,raz mniej ,ale bylo milo i nic a nic humor mi sie nie popsul.Nawet jedna lezka nie poleciala no chyba ze ze smiechu.Taka juz ze mnie bestia
To wszystko giovi wina.
Została sama na święta w NO i zamiast się smucić to każdym swoim postem zwala mnie z nóg.
Zaczynam już kombinować jak to jest i chyba mam rozwiązanie:
Jak siedzi przy komputerze to królik ją w stopy łaskocze futerkiem.
Nie bylam sama Grzes,mialam Was
Raz wiecej nas bylo,raz mniej ,ale bylo milo i nic a nic humor mi sie nie popsul.Nawet jedna lezka nie poleciala no chyba ze ze smiechu.Taka juz ze mnie bestia

