Aktualności

Grecja, Chorwacja i… Polska: UE i krajowe rządy pracują nad planem bezpiecznych podróży

Emil Bogumił

29 maja 2020 10:03

Udostępnij
na Facebooku

Branża turystyczna najmocniej ucierpiała w wyniku obecnego kryzysu. fot. Pexels / zdjęcie poglądowe

Coraz więcej państw planuje otworzyć granice dla turystów. Nic dziwnego – branża turystyczna przynosi Europejczykom kilkaset miliardów euro zysku i stanowi jedyne źródło utrzymania wielu rodzin. O liberalizacji przepisów poinformowali m.in. polscy rządzący.
O możliwym otwarciu polskich granic w połowie czerwca jako pierwsza poinformowała wicepremier Jadwiga Emilewicz. W czwartek 28 maja jej słowa potwierdził Artur Soboń, wiceszef Ministerstwa Aktywów Państwowych. – Do otwarcia granic mogłoby dojść 15 czerwca – stwierdził na antenie Polskiego Radia. Dodał też, że takie działanie miałoby korzystny wpływ na polskie spółki, takie jak PLL LOT. Podobne działania podejmują pozostałe państwa kontynentu. Naprzeciw wychodzą im unijne władze, które chcą zaangażować się w stworzenie tzw. bezpiecznych korytarzy turystycznych. Głównym założeniem będzie umożliwienie podróży osób, które chcą przemieszczać się między regionami z niskim wskaźnikiem zakażeń.

Mieszkańcy Polski i Norwegii odpoczną w południowej Europie?

W ostatnich tygodniach na przyjezdnych otwiera się Norwegia. Wachlarz osób, które mogą przyjechać powiększył się m.in. o rodziny pracowników państw EOG. Jednak kraj fiordów na turystów będzie zamknięty co najmniej do sierpnia. Jeśli nic się nie zmieni, norweskie władze do 15 czerwca ustalą, czy będzie można wyjeżdżać rekreacyjnie z Norwegii do krajów nordyckich, a do 20 lipca podejmą decyzję odnośnie podróży w inne części Europy. Za liberalizacją przepisów jest m.in. Norweski Instytut Zdrowia Publicznego, który uznał za zasadne częściowe otworzenie granic.
Do wznowienia podróży przygotowuje się również Polska. Od 1 czerwca samoloty PLL LOT obsługiwać będę około 30 połączeń krajowych dziennie. Wszystkie międzynarodowe rejsy pasażerskie LOTu, zaplanowane do dnia 14 czerwca włącznie, zostały odwołane. Jak zauważają komentujący, daje to nadzieję na otwarcie granic i połączeń międzynarodowych od połowy czerwca.
Na przypływ turystów liczą m.in. hiszpańskie kurorty.
Na przypływ turystów liczą m.in. hiszpańskie kurorty. Źródło: Dilif/Wikimedia.commons

Europejskie korytarze turystyczne rozwiążą problem?

Odmrożenie branży turystycznej i otwarcie granic czeka m.in. Hiszpanię. Tamtejsze władze przygotowały 12 przewodników, które pomogą wrócić do funkcjonowania hotelom, spa i instytucjom kultury. Madryt poinformował, że Półwysep Iberyjski przyjmie pierwszych turystów w lipcu. 9 czerwca dla podróżujących otwarty będzie Cypr. Początkowo, od turystów będzie wymagany negatywny test na koronawirusa wydany przez placówkę medyczną najpóźniej 72 godziny przed wylotem. Od 20 czerwca obywatele 13 krajów, w tym Norwegii, nie będą go potrzebować. Obowiązek przedstawienia dokumentu zostanie zachowany m.in. dla Polaków.
Chorwację odwiedza rocznie nawet milion turystów z Polski.
Chorwację odwiedza rocznie nawet milion turystów z Polski. fot. Pexels
Do odmrożenia turystyki przygotowują się także Wyspy Kanaryjskie, Bułgaria, Grecja, Chorwacja, Portugalia, Włochy, Gruzja oraz Turcja. Nad specjalnymi przepisami pracują również Szwajcarzy oraz Niemcy. Przepływ podróżujących mogą zapewnić korytarze turystyczne. Unijna inicjatywa ma docelowo połączyć kraje, które opanowały epidemię koronawirusa. Państwa musiałyby wykazać, że nie dopuszczają do wybuchu kolejnej fali, utrzymują liczbę zakażonych pod kontrolą oraz sprawnie diagnozują kolejne przypadki COVID-19. Media nadały projektowi roboczą nazwę COVID-Schengen.
Decyzja o dołączeniu do nowego sojuszu należeć będzie do krajowych rządów. Każdy z nich będzie musiał wcześniej zdecydować się na otwarcie granic oraz zlikwidowanie przepisów, które zobowiązują do kwarantanny. Nie wiadomo jeszcze, czy wśród nowych europejskich przepisów znajdzie się test, który będą zobowiązani wykonać podróżujący turyści.

Norwegia i Polska apelują o wakacje w domu

Zarówno norweski, jak i Polski rząd, ciągle zachęcają obywateli do wakacyjnego odpoczynku w kraju. W rankingu miejsc najbezpieczniejszych do wypoczywania tego lata, plaże Półwyspu Helskiego znalazł się na trzecim miejscu, ustępując jedynie Prewezie na zachodnim wybrzeżu Grecji oraz Comporcie w Portugalii. Polski rząd oraz opozycja pracują również nad bonami turystycznymi, które byłyby możliwe do zrealizowania jedynie nad Wisłą. Według rządowego projektu, osoby zatrudnione na umowie o pracę miałyby otrzymać 1000 zł. Politycy opozycji oraz Porozumienia Jarosława Gowina zaprezentowali własne plany bonu w wysokości 500 zł. Kwota dofinansowałaby wakacje szerszej grupy obywateli.

Również norweski rząd apeluje o wakacyjny wypoczynek na miejscu. Władze zaznaczają, że będzie to najbezpieczniejsze rozwiązanie. Ponadto, pieniądze wydawane w kraju fiordów będą wspierały krajową branżę turystyczną. Tegoroczne wakacje będą szansą na odrobienie strat finansowych dla hoteli i lokali położonych w okolicy Lofotów oraz pozostałych norweskich rajów turystycznych.
Reklama
Gość
Wyślij
Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram