Życie w Norwegii
|
Redakcja
|
04 lutego 2026 09:03
Dzieci kartą przetargową w negocjacjach? W Norwegii ponownie wzrasta ubóstwo
Najnowsze statystyki potwierdzające niepokojące od lat zjawisko. Prawie 100 tysięcy dzieci w Norwegii żyje w rodzinach o bardzo niskich dochodach. Organizacje pomocowe ostrzegają, że sytuacja najmłodszych wcale się nie poprawia.
To powrót do wzrostu po kilku latach poprawy.
Fot. Pixabay
Norweski Urząd Statystyczny (SSB) opublikował dane dotyczące rodzin żyjących poniżej progu ubóstwa. Wynika z nich, że w latach 2022–2024 liczba dzieci w trudnej sytuacji materialnej wzrosła. Obecnie problem dotyczy ponad 10 proc. wszystkich niepełnoletnich mieszkańców kraju. Przedstawiciele Misji Miejskiej Kościoła (Kirkens Bymisjon) biją na alarm i apelują o systemowe zmiany.
Smutne statystyki rosną. Bieda dotyka tysiące dzieci
Według najnowszego raportu problem dotyczy rodzin, które w ciągu trzech lat miały do dyspozycji łącznie mniej niż 396 tys. koron. W takiej sytuacji znajduje się obecnie 98 700 dzieci. Oznacza to wzrost o ponad 2 tysiące osób w porównaniu do poprzedniego okresu.
Adelheid Firing Hvambsal z organizacji Kirkens Bymisjon uważa te liczby za przerażające. Jej zdaniem fakt, że sytuacja się nie poprawia, powinien wstrząsnąć społeczeństwem. Ekspertka podkreśla, że nie wolno przyzwyczajać się do takich statystyk.
Dzieci często próbują ukrywać biedę przed rówieśnikami i rodzicami. Niektórzy uczniowie kładą na ławce zwinięty papier, by udawać, że mają drugie śniadanie. Inni sklejają taśmą dziurawe buty lub rezygnują z zajęć sportowych, by nie obciążać domowego budżetu.
Po spadku w latach 2020-2023, ubóstwo wśród najmłodszych ponownie wzrasta.Il. SSB
Konsekwencje są poważne. Ubóstwo wpływa na przyszłość
Jak przypominają aktywiści, dorastanie w biedzie ma ogromny wpływ na rozwój fizyczny i psychiczny młodych ludzi. Dzieciom z ubogich rodzin trudniej jest nawiązywać przyjaźnie i koncentrować się na nauce. Problemy ciągną się za nimi przez lata i wpływają na dorosłe życie.
Badania pokazują wyraźne różnice w wynikach w nauce. Po zakończeniu szkoły podstawowej dzieci z biednych domów są w rozwoju edukacyjnym średnio dwa i pół roku za rówieśnikami z zamożnych rodzin. Przepaść drastycznie ogranicza szanse na rynku pracy.
Eksperci wskazują, że najskuteczniejszą metodą walki ze zjawiskiem jest podniesienie zasiłku na dziecko. Kluczowe jest jednak, aby świadczenia były co roku waloryzowane o wskaźnik inflacji. Bez tego realna wartość pomocy spada, a dzieci stają się kartą przetargową w negocjacjach budżetowych.
Jak oceniasz ten artykuł?