Strona korzysta z plików cookies

w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Przejdź do serwisu

kr

Kredyt gotówkowy w Norwegii

Eff. rente 15,82%, 100 000 kr. over 5 år, etablering 950 kr., Tot. 142 730 kr.

Eff. rente 15,82%, 100 000 kr. over 5 år, etablering 950 kr., Tot. 142 730 kr.

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

Praca w Norwegii

Debata o uznawaniu zagranicznych kwalifikacji w Norwegii. Gdzie kończą się obawy, a zaczynają fakty?

Redakcja

25 lutego 2026 12:56

Kopiuj link
6
Debata o uznawaniu zagranicznych kwalifikacji w Norwegii. Gdzie kończą się obawy, a zaczynają fakty?

Fagbrev w Norwegii MojaNorwegia

W ostatnich dniach norweski dziennik gospodarczy Dagens Næringsliv opublikował materiał dotyczący egzaminów zawodowych organizowanych dla polskich pracowników w Norwegii oraz rosnącej liczby decyzji o uznaniu równoważności zagranicznych kwalifikacji (tzw. sidestilling).

Temat wywołał szeroką dyskusję w branży budowlanej i rzemieślniczej. W artykule przedstawiono stanowiska organizacji branżowych, m.in. Oslo Håndverks- og Industriforening (OHIF) oraz Byggmesterforbundet, których przedstawiciele – Eivind Andersen oraz Harald Hansen – wyrazili obawy dotyczące jakości części modeli egzaminacyjnych oraz możliwego wpływu rosnącej liczby uznawanych kwalifikacji na standardy w branży.
W debacie pojawiło się określenie „fagbrevfabrikker” („fabryki fagbrev”), odnoszące się do zjawiska szybkiego zdobywania dokumentów potwierdzających kwalifikacje zawodowe.
Jednocześnie z treści publikacji wynika jasno, że krytyka dotyczy systemowych konsekwencji modelu uznawania kwalifikacji, a nie zarzutów o nielegalne działania konkretnych firm.

Rosnąca liczba decyzji o sidestilling

Z danych Dyrektoriatu ds. Szkolnictwa Wyższego i Kompetencji (HK-dir) wynika, że w ostatnich latach znacząco wzrosła liczba decyzji o uznaniu zagranicznych kwalifikacji zawodowych w Norwegii. Istotna część wniosków dotyczy obywateli Polski pracujących w sektorze budowlanym.
Proces ten polega na formalnym potwierdzeniu, że zagraniczne wykształcenie lub dyplom zawodowy są równoważne z norweskim fagbrev lub svennebrev. Po zdaniu egzaminu i skompletowaniu dokumentacji kandydat może złożyć wniosek do HK-dir o wydanie decyzji o uznaniu kwalifikacji.
Więcej informacji o procedurze składania wniosku do HK-dir można znaleźć tutaj:

Egzaminy w Norwegii – jak wyglądają w praktyce?

W publikacji Dagens Næringsliv przedstawiono również stanowisko firm organizujących możliwość przystąpienia do polskich egzaminów czeladniczych na terenie Norwegii. Podkreślono, że:

    • egzaminy przeprowadzane są przez oficjalne komisje egzaminacyjne z polskich izb rzemieślniczych,

    • kandydaci muszą udokumentować wieloletnie doświadczenie zawodowe,

    • egzamin obejmuje część teoretyczną i praktyczną,

    • trwa dwa dni – analogicznie jak w Polsce,

    • część praktyczna odbywa się w przystosowanych warsztatach i pracowniach we współpracy z opplæringskontor,

    • nie są to „szybkie kursy” ani sprzedaż dyplomów.
Po zdaniu egzaminu możliwe jest dopiero złożenie wniosku do norweskiego urzędu o uznanie kwalifikacji. Ostateczną decyzję podejmuje HK-dir.

„Dokument nie tworzy kompetencji – on je potwierdza”

O komentarz do debaty poprosiliśmy Dominika Myszoglada, prowadzącego firmę D&A Spesialistene AS, który od lat obserwuje rynek pracy w Norwegii oraz proces formalizowania kwalifikacji przez pracowników zagranicznych.

W tej dyskusji pojawia się dużo emocji. Warto jednak oddzielić obawy od faktów. Jeżeli osoba z wieloletnim doświadczeniem przystępuje do egzaminu przed uprawnioną komisją, zdaje część teoretyczną i praktyczną oraz spełnia wszystkie wymogi formalne, trudno mówić o obniżaniu standardów.~Dominik Myszoglad, D&A Spesialistene AS

Jak podkreśla, w wielu przypadkach mówimy o pracownikach, którzy od lat wykonują odpowiedzialne zadania na norweskich budowach, jednak bez formalnego dokumentu.

Dokument nie tworzy kompetencji. On je potwierdza. Przez lata wiele osób pracowało w zawodzie bez oficjalnego potwierdzenia kwalifikacji. Kiedy pojawia się możliwość ich uregulowania zgodnie z przepisami, naturalne jest, że zmienia się ich pozycja zawodowa i negocjacyjna.~Dominik Myszoglad, D&A Spesialistene AS

Jego zdaniem rosnąca liczba wniosków o uznanie kwalifikacji jest również sygnałem dojrzewania rynku.

– Transparentność sprzyja profesjonalizmowi. Formalne potwierdzanie kompetencji zwiększa przejrzystość i ułatwia weryfikację umiejętności. To element rozwoju rynku pracy, a nie zagrożenie dla jego jakości~zaznacza Dominik Myszoglad

Jak wygląda to z perspektywy praktyki

W artykule przytoczono również stanowisko D&A Spesialistene AS – firmy umożliwiającej przystąpienie do polskich egzaminów czeladniczych w Norwegii. Spółka podkreśla, że nie prowadzi „szybkich kursów” ani nie sprzedaje dyplomów, a egzaminy odbywają się zgodnie z obowiązującymi przepisami przed oficjalną komisją z polskiej Izby Rzemieślniczej.
D&A Spesialistene AS jest jedyną legalnie działającą firmą na terenie Norwegii, która organizuje polskie egzaminy czeladnicze we współpracy z oficjalną komisją egzaminacyjną z polskiej Izby Rzemieślniczej zrzeszonej w Związku Rzemiosła Polskiego.

Podkreślamy, że organizowanie takich egzaminów wymaga formalnych uprawnień i współpracy z właściwymi instytucjami. Jeżeli na rynku funkcjonują podmioty, które nie posiadają odpowiednich podstaw prawnych do prowadzenia tego typu działalności, kwestie te powinny być weryfikowane przez właściwe organy.

Nasza działalność jest w pełni transparentna, udokumentowana i prowadzona zgodnie z obowiązującymi przepisami – zarówno po stronie polskiej, jak i norweskiej.
~Dominik Myszoglad

Egzamin trwa dwa dni i obejmuje część teoretyczną oraz praktyczną. Kandydaci muszą wcześniej udokumentować doświadczenie zawodowe. Po jego zdaniu możliwe jest złożenie wniosku do HK-dir o uznanie kwalifikacji jako równoważnych z norweskim fagbrev lub svennebrev.

Egzaminy odbywają się w przystosowanych pracowniach i salach egzaminacyjnych, a nie w przypadkowych lokalizacjach,. Deklarujemy gotowość do dialogu w sprawie jakości i standardów systemu.~Dominik Myszoglad, D&A Spesialistene AS

D&A Spesialistene AS
D&A Spesialistene AS
D&A Spesialistene AS
D&A Spesialistene AS
D&A Spesialistene AS

Szerszy kontekst zmian na rynku pracy

Fakt, że temat trafił do ogólnokrajowego medium gospodarczego, pokazuje, że nie jest to zjawisko niszowe. Norweski rynek pracy – szczególnie sektor budowlany – w coraz większym stopniu opiera się na pracownikach zagranicznych. Równolegle rośnie znaczenie formalnego dokumentowania kompetencji.
Debata o standardach i jakości kształcenia zawodowego jest potrzebna. Jednocześnie warto pamiętać, że – jak wynika z opisywanej publikacji – nie pojawiły się zarzuty o nielegalność działań konkretnych podmiotów. Spór dotyczy raczej modelu systemowego i jego długofalowych konsekwencji dla branży.
Dyskusja ta wpisuje się w szersze pytanie o to, jak pogodzić mobilność pracowników w Europie z utrzymaniem wysokich standardów zawodowych. Jedno wydaje się pewne – temat uznawania zagranicznych kwalifikacji w Norwegii będzie powracał, a jego znaczenie dla tysięcy pracowników pozostaje realne i praktyczne.
Źródła: Dagens Næringsliv, MultiNOR, DA Spesialistene
1
3
0
0
0
Komentarze (6)
Dodaj komentarz
kkk
8 godzin temu
Się teraz budzą, bo okazuje się, że jest wielu fachowców z doświadczeniem, którym powinni płacić więcej, bo zdobyli fagbrev/ lub jego odpowiednik. Czyli o co cała awantura norków? - oczywiście, o kasę :) Bo zaraz jeszcze dojdzie do tego, że polski wykwalifikowany pracownik będzie musiał dostawać tyle samo na godzinę, co norweg ... oj tragedia dla nich to straszna ;P
3
Odpowiedz
Anonimowy
9 godzin temu
W Norwegii huczy od dyskusji o jakości polskich dyplomów. My stawiamy sprawę jasno: dokument to potwierdzenie wieloletnich kompetencji, a nie magiczna różdżka.
D&A Spesialistene AS
2
Odpowiedz
Wszystkie komentarze (6)

Raport Norwegia

Twoje centrum aktualności i najnowszych wiadomości z Norwegii. Publikujemy dziesiątki informacji dziennie, abyś był zawsze na bieżąco. W jednym miejscu znajdziesz kluczowe informacje: od alertów pogodowych i sytuacji na drogach, przez doniesienia z rynku pracy, po najważniejsze wydarzenia z Oslo, Bergen, Stavanger i wszystkich regionów Norwegii.

Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok