powiatowy myśliciel napisał:
nie wekend maryanek tylko wszystkie weekendy w miesiacu 
nie chce mi sie pisac wiecej . poczekam i poczytam wypociny innych (posmieje sie )
powiem ci tylko ze za 22 dni pracy na taxi bez weekendow
wyjezdze sobie 40000- 50000 brutto --to juz dla mnie bo mam tylko 42% , reszta idzie dla wlasciciela taxowki albo szefa czy jak ty to tam nazywasz (løyve)
jesli jestes inteligentny to odejmij sobie jeszcze z tego nawet 36% podatku i ci wyjdzie suma netto
gubisz sie myslicielu > miedzy 40 a 50 jest duuuzza róznica, bo to 10 klocków

22 dni pracy za 40tys na taxi,to cienko piejesz, oj cienko....
a miało byc tak pieknie i bogato...
Ja bez jezyka przytulam 50 i smieje sie z tych, co to piszą > bez jezyka ani rusz
Na chuj bylo sie uczyc, płacic, i wkurwiac sie, łamiąc jezyk....
Jak eldorado sie skonczy, to ten poganski jezyk bedzie mozna sobie w dupe wsadzic
A angileski everywhere.....