Co do norweskich lekarzy to oczywiscie ze zdazaja sie partacze, ale podobnie jest z PL lekarzami. Na podstawie odosobnionych przypadkow, nie mozna mowic, ze norwescy lekarze to durnie. Bliska mi osoba zmarla poniewaz PL lekarze twierdzili, ze symuluje, albo powinna zmienic diete, gdy przychodzila do nich z bolem brzucha. W koncu okazalo sie, ze ma nowotwora, ale bylo juz za pozno, onkolog powiedzial w prost, to wina lekarzy domowych, ktorzy totalnie olali sprawe. Czy na tej podstawie mam twierdzic, ze wszyscy PL lekarze to pratacze i durnie :?: