....tak mi sie maznęło w związku z tym odsprzedaniem twojej posady
litości....ludziska!
zwariuję do szczętu
na tej pustyni
zimnej bieli
do samego szpiku,
cóż żem wam uczynił
żeście tak nieczuli
wrednym wcale!
prawde jeno kocham
i ona tylko mym
celem nadrzędnym
jako i mego patrona
archanioła
słowa zwykłego
choćby plugawego
jak rynsztok pełen pomyj,
w ludzkiej mowie
posłuchać czasem
od człowieka żywego
z krwi i kości.....pragnę
cena nie gra roli
...ani miejsce
tylko zabierzcie mnie
stąd czym prędzej
a odwdzięczę się
tak mi dopomóż....
.... i zechciejcie
obaczyć to rozumem
beż życzeń serdecznych
zdychaj dziadu
kiedy żeś nie lepszy od najgorszych
kiedyś z nimi brał swe udziały życia
gdy były w dyspozycji
nie patrząc na to co ucieka między palcami
tym dziękuje
..... innym sie polecam
oczywiście ... bez osobistej wycieczki