Rynek ropy reaguje na napięcia geopolityczne. Skutkiem może być wzrost inflacji na świecie
Przepływ ropy przez cieśninę Ormuz niemal całkowicie zatrzymał się po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie. Według raportu Międzynarodowej Agencji Energetycznej może być to największe zakłócenie w globalnych dostawach ropy w historii. Analitycy ostrzegają przed gwałtownym wzrostem cen paliw i możliwym szokiem inflacyjnym na świecie.
Kryzysy energetyczne często przekładają się na inflację.
Fot. Adobe Stock, licencja standardowa (zdjęcie poglądowe)
Podsumowanie artykułu
Przed rozpoczęciem konfliktu przez cieśninę Ormuz transportowano około 20 mln baryłek ropy dziennie. Obecnie przepływ niemal zanikł. Sytuacja natychmiast wywołała presję na wzrost cen ropy na światowych rynkach. Eksperci wskazują, że długotrwałe zakłócenia mogą przełożyć się na ceny paliw, transportu i produkcji towarów.
Zatrzymany kluczowy szlak transportu ropy
Cieśnina Ormuz jest jednym z najważniejszych szlaków energetycznych świata. Przed konfliktem każdego dnia przepływało przez nią około 20 mln baryłek ropy. Po rozpoczęciu działań wojennych ruch tankowców niemal ustał. W regionie doszło do zakłóceń żeglugi oraz zagrożeń dla statków. W efekcie globalny rynek ropy znalazł się pod silną presją.
Międzynarodowa Agencja Energetyczna ocenia, że obecne zakłócenia mogą być największym przerwaniem dostaw ropy w historii. Produkcja w krajach Zatoki Perskiej spadła o co najmniej 10 mln baryłek dziennie od początku konfliktu. Według agencji globalna podaż ropy zmniejszyła się w marcu o około 8 mln baryłek dziennie. To znacząca część globalnego rynku ropy. Skala zmian budzi obawy analityków i rządów.
Międzynarodowa Agencja Energetyczna ocenia, że obecne zakłócenia mogą być największym przerwaniem dostaw ropy w historii. Produkcja w krajach Zatoki Perskiej spadła o co najmniej 10 mln baryłek dziennie od początku konfliktu. Według agencji globalna podaż ropy zmniejszyła się w marcu o około 8 mln baryłek dziennie. To znacząca część globalnego rynku ropy. Skala zmian budzi obawy analityków i rządów.
Ankieta
Droższe paliwo w Norwegii? Co zrobisz jako pierwsze?
Ryzyko inflacji i ograniczone rezerwy
Analityk surowcowy Ole Hvalbye z banku SEB ostrzega przed konsekwencjami wzrostu cen ropy. Droższe surowce oznaczają wyższe ceny benzyny i oleju napędowego. Rosną także koszty produkcji oraz transportu towarów. To może szybko przełożyć się na wzrost inflacji. Skutki najbardziej odczują konsumenci.
Kraje należące do Międzynarodowej Agencji Energetycznej zdecydowały o uwolnieniu 400 mln baryłek ropy z rezerw strategicznych. To około 30 proc. światowych rezerw strategicznych ropy. Według analityków może to chwilowo ustabilizować rynek. Problemem pozostaje jednak logistyka. Obecnie na rynek można wprowadzić jedynie około 2 mln baryłek dziennie.
Kraje należące do Międzynarodowej Agencji Energetycznej zdecydowały o uwolnieniu 400 mln baryłek ropy z rezerw strategicznych. To około 30 proc. światowych rezerw strategicznych ropy. Według analityków może to chwilowo ustabilizować rynek. Problemem pozostaje jednak logistyka. Obecnie na rynek można wprowadzić jedynie około 2 mln baryłek dziennie.
Jeśli konflikt na Bliskim Wschodzie będzie się przedłużać, presja na globalny rynek energii może się zwiększyć. Analitycy wskazują, że świat jest w stanie poradzić sobie z kilkudniowymi lub kilkutygodniowymi zakłóceniami. Dłuższa blokada jednego z najważniejszych szlaków transportu ropy może jednak zmienić układ światowych dostaw surowca. W takiej sytuacji państwa oraz firmy energetyczne będą zmuszone szukać alternatywnych źródeł ropy i nowych tras.
Chcesz dowiedzieć się więcej?
Cieśnina Ormuz: o co chodzi?
Czy paliwo w Norwegii zdrożeje?
Wpływ na ceny i kredyt w NO
Rezerwy ropy: czy to obniży ceny?
Skąd ropa, gdy Ormuz stoi?
Jak oceniasz ten artykuł?
Dodaj komentarz
0 / 300
Wyślij


to tak jak na Ukrainie
Kraj bez polskich władz.
Obcy kapitał, obcy rząd. Kraj który nie jest suwerenny nie istnieje.
Okazało się także, że to Grzegorza Brauna napadnięto a nie on napadał. Linia oskarżenia została ośmieszona. Oczywiście nie przesądza to o wyroku.