MojaNorwegia kończy 10 lat!

Przygotowaliśmy dla Ciebie nagrody!

Sprawdź

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Dokumenty i urzędy, czyli „norweski kraj formalności”. O tych rzeczach musisz pamiętać, jeśli emigrujesz do Norwegii Życie w Norwegii
Hanna Jelec 03 września 2018
15:26

Dokumenty i urzędy, czyli „norweski kraj formalności”. O tych rzeczach musisz pamiętać, jeśli emigrujesz do Norwegii

21
Skomentuj
Załatwianie formalności w kraju fiordów wiąże się m.in. z wizytami w urzędach i bankach. Wiele rzeczy da się jednak załatwić z wyprzedzeniem dzięki uprzednim rejestracjom na stronach instytucji. fotolia.com/Royalty Free
Paszport, dowód, prawo jazdy, świadectwa – które z tych dokumentów musimy mieć zawsze przy sobie, a które powinniśmy przetłumaczyć? I czy na początku uda się uniknąć wizyty w norweskim urzędzie, banku lub na… policji? Formalności podczas wyjazdu do Norwegii jest dość sporo. Ale spieszymy z pomocą – z dobrym planem i dokumentami przygotowanymi zawczasu wcale nie musi być ciężko.
Reklama
Wyjazd do Norwegii w celach turystycznych nie powinien sprawić nam żadnych kłopotów – wystarczy ważny przez co najmniej 3 miesiące paszport lub dowód osobisty. Nieco trudniej robi się, gdy zamierzamy zostać tam na dłużej i podjąć pracę. Oprócz ważnego przez co najmniej 3 mies. dokumentu tożsamości będziemy musieli przygotować się na wizyty w kilku norweskich instytucjach – m.in. Urzędzie ds. Cudzoziemców (UDI) czy banku. Na szczęście większość procedur w „kraju formalności” odbywa się szybko i bezboleśnie – zwłaszcza jeśli o rejestracji wizyty czy przetłumaczeniu dokumentów będziemy pamiętać zawczasu.

Paszport czy dowód?

Ze względu na przynależność Królestwa Norwegii do strefy Schengen, dokumentami honorowanymi w kraju fiordów w większości przypadków są zarówno dowód osobisty, jak i paszport. Ten drugi będzie jednak dużo bezpieczniejszą opcją dla wszystkich, którzy planują zostać tu na dłużej. Zdarza się bowiem, że polskiego dowodu osobistego nie przyjmuje się w bankach czy oddziałach poczty. Oczywiście możemy liczyć na łut szczęścia i dobrą wolę urzędnika, jednak w niektórych przypadkach nie warto ryzykować.

Przetłumacz i zabierz ze sobą

Podczas poszukiwania pracy dodatkowym atutem będzie z pewnością posiadanie prawa jazdy – polska wersja jest na szczęście honorowana w kraju fiordów. Pamiętajcie jednak, że jeśli wybieracie się do Norwegii na dłużej z własnym samochodem, może czekać was sporo formalności w kwestii przerejestrowania auta. Więcej o przerejestrowaniu dowiecie się z tego artykułu.
Oprócz dokumentów, które powinniśmy mieć przy sobie, przy poszukiwaniu pracy w Norwegii przydadzą nam się wszelkiego rodzaju świadectwa i certyfikaty: świadectwo ukończenia szkoły, świadectwo maturalne, poświadczenia dot. kursów i szkoleń, a także świadectwa pracy i referencje od dotychczasowych pracodawców. Zalecamy, by zawczasu zatroszczyć się o tłumaczenie tego rodzaju dokumentów w Polsce (np. na język angielski) – gotowy zestaw przetłumaczonych dokumentów na pewno „zaplusuje” u potencjalnego pracodawcy, zapewniając nam przy okazji spokojną głowę i grubszy portfel.

Jeśli wybieramy się do kraju fiordów z rodziną, warto przetłumaczyć też akt ślubu czy świadectwo urodzenia dziecka – ułatwi nam to załatwianie wszelkich dalszych formalności w przyszłości.

Czas na wycieczki do… urzędów

Oprócz spakowania niezbędnych dokumentów i ich tłumaczeń warto uzbroić się też w odpowiedni plan na… wizyty urzędowe. Jeśli nie staraliśmy się o pozwolenie na pobyt i pracę w ambasadzie norweskiej jeszcze przed wyjazdem, na miejscu musimy udać się do Urzędu ds. Cudzoziemców (UDI).

Wizyta nie jest jednak skomplikowana: wystarczy założyć konto na stronie UDI i umówić się na lokalnym komisariacie policji. Dzięki temu będziemy mogli potwierdzić swoje dane wykorzystywane do rejestracji w urzędach i uzyskać pozwolenie na pobyt lub pracę. Pamiętajmy jednak, że do uzyskania tego rodzaju pozwolenia konieczne jest przedstawienie oferty pracy (w pełnym wymiarze godzin), którą mamy zamiar podjąć.

Jeśli poszukiwania pracy dopiero przed nami, zgłośmy się na policję jeszcze przed upływem maksymalnego okres przebywania w Norwegii bez rejestracji – „bezpiecznych” 3 miesięcy. Zostaniemy wtedy zarejestrowani na kolejne 6 miesięcy, podczas których będziemy mogli mieszkać w kraju fiordów i spokojnie poszukiwać zatrudnienia.

Po wizycie na policji możemy udać się do Urzędu Podatkowego w celu uzyskania numeru identyfikacyjnego działającego na zasadzie polskiego nr PESEL. Zależnie od tego, jak długo zamierzamy przebywać w kraju fiordów, będzie to numer tymczasowy (tzw. D-nummer przyznawany osobom mieszkającym w Norwegii do 6 mies.) lub stały (fødselsnummer).
Jeśli posiadamy już umowę o pracę, w tym samym urzędzie powinniśmy złożyć także podanie o kartę podatkową, którą musi posiadać każdy pracownik w Norwegii.

Podobnie wygląda sprawa konta bankowego – dzięki założonemu w urzędzie numerowi personalnemu, będziemy mogli udać się do wybranego banku i otworzyć konto, na które wpłynie nasza pensja czy ewentualny zwrot podatku.

Jeśli z jakiegoś powodu wciąż mamy wątpliwości co do wymaganych dokumentów, możemy udać się też do Centrum Obsługi Pracowników Zagranicznych (SUA), gdzie zostaną nam udzielone wszystkie potrzebne informacje. SUA to idealne miejsce dla imigrantów: instytucja współpracuje m.in. z Urzędem Pracy (Arbeidstilsynet), Urzędem Podatkowym (Skatteetaten) oraz Urzędem ds. Cudzoziemców (UDI) i policją, a czas oczekiwania na rozpatrywanie wszelkich wniosków zwykle nie jest długi.

Utrata prawa pobytu

Prawo pobytu w Norwegii traci się przede wszystkim wówczas, gdy przebywa się poza krajem dłużej niż 6 miesięcy w ciągu roku. Wyjątkami od tej zasady są takie sytuacje życiowe, jak: ciąża, ciężka choroba, oddelegowanie do innego kraju, studia zagraniczne. Wówczas ma się prawo do pobytu poza Norwegią przez kolejnych 12 miesięcy.

Pamiętajmy jednak, że przeciętny obywatel nie musi obawiać się wydalenia z Norwegii – takie przypadki zdarzają się głównie w związku ze stwarzaniem poważnego zagrożenia dla porządku i bezpieczeństwa Norwegii.
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
Vela
Vela 08-09-2018 02:59

Zapytałam jednego Norwega o chęć zmiany kraju. Zdziwił się i zapytał po co

-1
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Josef Satan
Josef Satan 05-09-2018 08:02

3sort napisał:
No ale teraz sie znacznie polepszylo. Teraz jest tylko 29%.

Bezrobocie (jak ostatnio sprawdzalem) jest juz na poziomie 28,99. Odrobine poprawy i szansa na ostrozny optymizm.

Pod koniec roku bedzie juz wspaniale, bezrobocie bedzie sie ksztaltowac na poziomie okolo 26,5%.
Sukces rzadu...no i oczywiscie pracownikow polskich, ktorzy w pocie czola buduja nie swoja ojczyzne.
Mozna by sie przez moment pomylic, bo tak rzesko i w zapale posluguja sie lopata i przyczyniaja sie do tego, by Norwegia rosla w sile, a narod norweski sie bogacil!

Bog im zaplac w dzieciach i 500+ w ojczyznie.

2
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Solomun .
Solomun . 04-09-2018 20:50

Norwegia Piekny Kraj Pod kazdym Wzgledem tak jak i Polska..

Odpowiedz
Zgłoś komentarz
dies_natalis
dies_natalis 04-09-2018 19:38

Co to znaczy, że za wcześnie na IT? Dopiero zaczynam obserwować rynek pracy, tzn. bardziej od czasu do czasu sobie coś tam przejrzę i tyle, ponieważ na razie nie mam zamiaru zmieniać kraju, ale widzę, że oferty są, dużo. Polacy w IT znaleźli swoje miejsce, w Norwegii i chyba dobrze sobie radzą. Nie wiem czy mocno brać pod uwagę tego typu wywiady: geek.justjoin.it/jak-wyglada-praca-w-nor...ktywy-mlodego-deva/, ale ziarnko prawdy w tym musi być. Zastanawiam się ilu Norwegów wyjeżdża ze swojego kraju by osiedlić się w innym miejscu - niestety nie mogę znaleźć nic na ten temat. Ale w końcu ten kraj został najszczęśliwszym krajem w roku 2017, a to musi coś oznaczać.

3
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
high octane
high octane 04-09-2018 15:22

Jeszcze za wczesnie na IT. Gospodarka dopiero co zaczela sie podnosic. Jeszcze niedawno bezrobocie wynosilo tu 30% a inflacja 10%. Tylko fachowcy od szpachtli i pedzla dawali rade.

Odpowiedz
Zgłoś komentarz
dies_natalis
dies_natalis 04-09-2018 11:31

A jak to wygląda np. w IT? Jeśli ktoś ma doświadczenie w tym sektorze, to również jego wypłata będzie na tyle niska, że nie będzie mógł sobie pozwolić na oszczędzanie lub jakieś przyjemności?

2
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Josef Satan
Josef Satan 04-09-2018 11:30

Ja tak sobie po wiesniacku mysle, ze polski patriota nie znizy sie praca w zadnym innym panstwie oprocz Polski.
Rzad dobrej zmiany da na dzieci i na chleb. Matki-Polki nie beda sie musialy parac praca, bo i tak emeryture dostana - musza tylko urodzic co najmniej 4 dzieci.
Jezeli sie bedzie z PiS-em to i zyc bedzie mozna godnie, bo Polska juz z kolan wstala.

Praca lezy na ulicy i trzeba tylko schylic sie na ulamek sekundy, aby ja podjac.

Wyplata tez jest godziwa - na wodke i papierosy wystarczy. A to juz cos!

Jak sie wyciagnie reke, to i gmina da jakies komunalne mieszkanie. Nie szkodzi, ze bez lazienki i wody - wszak drobnostkami nie trzeba sobie glowy zaprzatac.
Dziatki swoje moze polski patriota bic jak mu podpadna, bo zadne barnevernet nie bedzie mu podskakiwalo. Wszak w tradycji polskiej lezy bicie dziatwy i niewiast (bo narowia sie niebite).
Jako, ze kazdy prawdziwy patriota jest dobrym i milosiernym katolikiem, to i dzieciatka swoje odda w opieke poboznych zwolennikow dzieci. W koncu ksiadz dobrowdziej wie najlepiej, co dla dziecka najlepsze.

Ach... az lza w oku sie kreci, jak to w starym kraju jest wspaniale.

A ja tu glupi siedze z rodzina i udaje, ze jestem zadowolony z zycia. Czyzbym byl chory?

1
Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas