Zdrowie

Chcą leczyć, nie wystawiać zaświadczenia. Norwegia ma problem: brakuje lekarzy rodzinnych

Maja Zych

25 września 2017 09:45

Udostępnij
na Facebooku

Lekarze rodzinni spędzają większość czasu załatwiając tzw. papierkową robotę. pixabay.com - CC0 License

Od 2015 roku liczba wakatów wzrosła w kraju z 53 do 83. W Trondheim sytuacja jest na tyle poważna, że na wolne stanowiska nie ma ani jedno chętnego.
Norwegia już od kilku lat zmaga się z problemem nieobsadzonych stanowisk lekarzy rodzinnych – problem dotyczy zarówno małych miejscowości, jak i dużych miast. Kandydatów odstraszają nowe obowiązki, które nie pozwalają im skupić się na pacjentach.
Reklama

„Nie widujemy swoich dzieci”

W ciągu ostatnich trzech lat czas pracy lekarzy rodzinnych wzrósł znacząco – obecnie wynosi on 60-70 godzin tygodniowo. Większość z nich odczuwa dużą frustrację, presję czasu i prawie nie widują swoich rodzin. Zmiany wiążą się z rozbudowaną biurokracją, którą muszą się zajmować lekarze. Dużą część ich pracy zajmuje wystawianie zaświadczeń i zwolnień, które nie są istotne z medycznego punktu widzenia. W praktyce przyjmują oni z tego powodu coraz mniej pacjentów, co źle wpływa na opiekę zdrowotną Norwegów. Lekarze są zdania, że szczególnie firmy ubezpieczeniowe powinny odciążyć ich z dodatkowych zadań i zatrudnić własnych ekspertów do zajmowania sprawami zaświadczeń.
Reklama
Gość
Wyślij
Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram