Dane z Norwegii wpisują się w szerszy problem opisany w raporcie ETSC. W Unii Europejskiej w 2024 roku zginęło 1926 rowerzystów. Od 2014 do 2024 roku liczba takich ofiar spadła o 8 proc. W tym samym czasie liczba ofiar wśród uczestników ruchu zmotoryzowanego malała około cztery razy szybciej.
Norwegia widzi podobny problem. Co z rowerzystami nad fiordami?
W Norwegii 11 ofiar śmiertelnych wśród rowerzystów stanowiło część ogólnej liczby 106 osób zabitych w ruchu drogowym w 2025 roku. Rowerzyści odpowiadali za około 10 proc. wszystkich ofiar. To poziom podobny do danych dla UE i Norwegii łącznie. Według Zarządu Dróg Publicznych (Statens vegvesen) temat bezpieczeństwa rowerzystów ma coraz większe znaczenie dla realizacji tzw. wizji zero.
Guro Ranes ze Statens vegvesen wskazuje na potrzebę mocniejszego uwzględnienia rowerzystów w działaniach na rzecz bezpieczeństwa. Chodzi o niższe prędkości tam, gdzie samochody i rowery dzielą jedną przestrzeń. Chodzi też o spójne i bezpieczne trasy rowerowe. Norweski urząd zapowiada działania na drogach krajowych oraz wsparcie dla gmin i regionów.
Urzędnicy mówią o rosnącej popularności rowerów w Norwegii.Fot. Fotolia
Co może pomóc? Norwegia myśli o limitach prędkości
Raport wskazuje, że 65 proc. śmiertelnych wypadków rowerzystów w UE dochodzi w zderzeniu z samochodem osobowym. Co najmniej 28 proc. takich zdarzeń nie obejmuje innych pojazdów. To m.in. upadki, uderzenia w krawężniki lub inne przeszkody. W Norwegii udział zderzeń z samochodami osobowymi jest nieco niższy, ale w najcięższych wypadkach nadal pozostaje dużym problemem.
ETSC wskazuje na prędkość jako jeden z kluczowych czynników ryzyka. Ryzyko śmierci przy potrąceniu z prędkością 50 km/h jest znacznie wyższe niż przy 30 km/h. Dlatego tam, gdzie nie da się oddzielić rowerzystów od samochodów, zalecane jest 30 km/h. Raport mówi też o progach zwalniających, skuteczniejszej kontroli i większych inwestycjach w oddzieloną infrastrukturę rowerową.
Statens vegvesen przypomina, że w norweskich miastach coraz więcej osób wybiera rower jako środek transportu. Zwiększa to wymagania wobec projektowania skrzyżowań, utrzymania tras i organizacji ruchu. Urząd zwraca też uwagę na problem niedoszacowania skali obrażeń. Część poważnych urazów rowerzystów nie trafia do statystyk, dlatego ryzyko może być oceniane zbyt nisko, a działania podejmowane z opóźnieniem.
Jeszcze nikt nie skomentował
Napisz pierwszy komentarz