Najwięcej pieniędzy do budżetu trafia z fotoradarów zlokalizowanych przy drogach o dużym natężeniu ruchu. Rekordowe kwoty notowane są w Oslo i na głównych trasach krajowych. Jednocześnie rośnie liczba ofiar śmiertelnych na drogach. Statystyki obejmują cały 2025 rok.
Setki mln NOK z mandatów w Norwegii
W 2025 roku fotoradary wygenerowały 362 mln NOK wpływów. To o 20 mln NOK więcej niż rok wcześniej. Łącznie odebrano 550 praw jazdy z powodu nadmiernego przekroczenia prędkości. Najbardziej dochodowy punkt znajdował się w Oslo.
Fotoradar w tunelu Vålerengtunnelen w kierunku Drammen przyniósł 29,7 mln NOK. Odnotowano tam 89 zatrzymań prawa jazdy. Kolejne miejsca zajęły E18 Hovet/Brattås w Porsgrunn z kwotą 11,35 mln NOK oraz E6 Otta sør z 10,58 mln NOK. W Bergen, na drodze Fv587 Helldal–Arna, wpływy wyniosły 6,49 mln NOK.
Kierowcy przekraczają prędkość, pomimo licznych informacji o występowaniu fotoradarów.Fot. wikimedia.org/Erik den yngre/CC by 3.0
Bezpieczeństwo i skala kontroli w Norwegii
W Norwegii działa obecnie 448 punktów automatycznej kontroli prędkości. Zgodnie z Narodowym Planem Transportowym na lata 2025–2036 planowane są kolejne instalacje. Według Statens vegvesen prawidłowo ustawione fotoradary mogą ograniczyć liczbę najcięższych wypadków nawet o 50 proc.
W 2025 roku na norweskich drogach zginęło 111 osób. To o 24 więcej niż rok wcześniej. Nie wszystkie śmiertelne wypadki były związane z nadmierną prędkością. Mimo to fotoradary pozostają jednym z kluczowych narzędzi poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Część organizacji wskazuje, że wysokie wpływy z mandatów świadczą o braku uwagi kierowców. Inni podkreślają potrzebę uzupełnienia systemu o bardziej widoczne kontrole policyjne i modernizację dróg. W miejscach takich jak Helldal w Bergen lokalni mieszkańcy zwracają uwagę na niedostosowaną infrastrukturę. Fotoradary pozostają jednak elementem szerszej polityki bezpieczeństwa na norweskich drogach.
Darmową pomoc wszelaką na Ukrainę ta militarna i pieniężną też nie jest bez uszczerbku na budżecie Kraju ktoś to musi przecież sponsorować. Rząd nie ma swoich pieniędzy tylko te które wyszarpuje z kieszeni obywateli.
Biznes insider podał ostatnio że polska ma największy deficyt budżetowy od lat ukrain natomiast zwiększyła rezerwy budżetowe tylko w 2025 roku o 30% rok do roku.
Dziwna sytuacja nieprawdaż?
Kraj toczący wojnę. Na kroplówce od innych państw ma finanse w lepszej kondycji niż kraje które pomagają.
Kraj będący w wojnie pieniędzmi otrzymanymi od Polski wykupuje firmy w kraju który pomaga. Coś niesamowitego
TYGODNIOWO!
Pierwszy tydzień po przyjęciu euro (styczeń 2026) i już widać efekty:
Ogólny wzrost cen
żywności w sklepach i na hurtowniach
Najmocniej podrożały warzywa sezonowe: cukinia, pomidory, kapusta, papryka, marchew - wzrosty nawet do kilkunastu-dwudziestu procent
Nabiał też droższy
Tańsze zostały tylko
niektóre produkty (ogórki, cebula, ziemniaki, zielona papryka), ale trend jest jednoznaczny – ceny idą w górę