Kredyt konsumencki w Norwegii
Eff.rente 14,0%, 65 000kr. over 5 år,etablering 950kr., Totalt 89 093 kr.
Sprawdź
Zasiłki dla bezrobotnych w Norwegii
Sprawdź
Refinansiering w Norwegii
Eff.rente 14,0%, 65 000kr. over 5 år,etablering 950kr., Totalt 89 093 kr.
Sprawdź
Zasiłki na dzieci w Norwegii
Sprawdź
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
„To żadna kraina mlekiem i miodem płynąca Polacy w Norwegii
Natalia Szitenhelm 05 września 2018
11:56

„To żadna kraina mlekiem i miodem płynąca". Polacy nadal wierzą w mit o norweskim eldorado

27
Skomentuj
W Polsce o Norwegii krążą legendy, ale to już nie jest ziemia obiecana, przekonują rodacy, którzy wyemigrowali jakiś czas temu. MN
Choć kurs korony norweskiej od kilku lat zalicza spadek, a walutę w 2015 ogłoszono najgorszym dziewiątym nominałem na świecie, Polacy nadal wybierają Norwegię jako miejsce, do którego chcą wyemigrować. Część wyjeżdża na chwilę, w ciemno, bez znajomości realiów, inni uczą się języka, odkładają pieniądze na start, chcą zostać na dłużej. I mimo że Polonia ostrzega – „eldorado już dawno się skończyło” – wielu Norwegię traktuje jako ziemię obiecaną. Czy słusznie?
– Dlaczego nadal przybywa tu tyle świeżaków? – pyta ktoś na grupie polonijnej.
– W Polsce o Norwegii krążą legendy, jak to tam cudownie i dlatego wszyscy się tu pchają – pada odpowiedź.

Jeszcze dobrych kilka lat temu, kiedy ktoś chciał przeliczyć swoją norweską pensję na złotówki, wystarczyło, że podzielił ją na pół. Jednak magiczne 0,50 PLN za 1 NOK to już historia. Wartość korony od kilku lat systematycznie spada, rosną zaś koszty życia w norweskiej rzeczywistości: żywność, paliwo, energia elektryczna. Norwegia sięga po rezerwy z funduszu naftowego, a rząd otwarcie przyznaje się, że rozważa czarny scenariusz, w którym obywatele pracują dłużej, by utrzymać status państwa opiekuńczego. Mimo to Polacy nadal emigrują do kraju fiordów w poszukiwaniu lepszych zarobków, nierzadko lepszego życia. Dane UDI z początku roku pokazują, że z 10 tysięcy Polaków, którzy w 2017 zarejestrowali swój pobyt w Norwegii, ponad 8 tysięcy przybyło tu w poszukiwaniu pracy.

Na polonijnej grupie na jednym z portali społecznościowych jeden z użytkowników zapytał rodaków, co Norwegia ma takiego w sobie, że – mimo słabnącej waluty i rosnących kosztów życia – inni Polacy nadal chcą tu emigrować. Prześledziliśmy odpowiedzi tych osób, które już tu pracują i mieszkają, poniżej zebraliśmy najczęściej wymieniane powody.
Reklama

Brak znajomości realiów

Bardzo często osoby, które w Norwegii chcą postawić wszystko na jedną kartę, nie wiedzą dokładnie, „z czym to się je”.

Brak świadomości. Większe zarobki, większe wydatki. Ale na to drugie mało kto zwraca uwagę, a też takich, co po dwóch miesiącach wracają z płaczem, nie brakuje.

Faktem jest, że wielu rodaków w Polsce patrzy na Norwegię tylko przez pryzmat zarobków, które – jeśli nie bierze się pod uwagę kosztów życia – wydają się bardzo wysokie. Rzeczywistość jest jednak zdecydowanie mniej różowa. Korona tanieje w ekspresowym tempie, obecnie jej wartość przy kupnie wynosi 0,4373 PLN. Norweska gospodarka, a co za tym idzie – wartość waluty, jest uzależniona od cen ropy naftowej. W 2017 cena za baryłkę ropy osiągnęła historyczne doły – 27 USD, co bardzo zaszkodziło norweskiej koronie –  mniejsze zyski ze sprzedaży surowców oznaczają bowiem nieufność inwestorów obawiających się spowolnienia gospodarczego.
Bardzo często pod artykułami dotyczącymi norweskiej korony pojawiają się opinie, że emigrację do Norwegii przy obecnym notowaniu waluty, trzeba dokładnie przemyśleć.
Bardzo często pod artykułami dotyczącymi norweskiej korony pojawiają się opinie, że emigrację do Norwegii przy obecnym notowaniu waluty, trzeba dokładnie przemyśleć. MN
Niski kurs korony może uszczuplić portfele Polaków, którzy – zaślepieni wizją norweskiego eldorado – zdają się też zapominać, że rachunki same się nie zapłacą.

Jakby policzyć wydatki tutaj, to już to mleko i miód w ocet się zamienia... Nie mówiąc już o zobowiązaniach w Polsce.

Pewnie tak to wygląda, jak nie ma się na głowie, że trzeba zapłacić za mieszkanie, zatankować auto, dzieci wyżywić i ubrać itd.

A trzeba się przygotować na to, że w Norwegii – jeżeli patrzymy przez pryzmat polskich realiów – jest drogo. Ceny prądu w lipcu 2018 były praktycznie dwa razy droższe niż w tym samym miesiącu rok wcześniej – mieszkańcy największych norweskich miast na początku lipca 2018 musieli zapłacić 450 NOK za kilowatogodzinę. Według danych Centralnego Biura Statystycznego (SSB) ceny prądu wraz z ceną wynajęcia sieci (nettleie) wzrosły o 37 proc. w ciągu ostatniego roku. Ponadto Urząd ds. Cieków Wodnych i Energetyki (NVE) prognozuje, że każdy mieszkaniec Norwegii będzie musiał w 2018 – w związku z długotrwałą suszą i brakiem opadów – dopłacić ok. 3 tysiące koron za prąd.

Ostatnio było ogłoszenie: opiekunka do starszego pana, jakaś firma szukała. Płacą: 20 000 złotych, pewnie brutto, ale dobrze brzmi. A wiele osób nie jest świadomych kosztów utrzymania w Norwegii. Kilkadziesiąt PLN na godzinę brzmi super, tylko gorzej, jak trzeba zapłacić kilkanaście tysięcy NOK za mieszkanie, prąd, internet do tego telefon, przejazdy, jedzenie.

Drożeje także benzyna. W lipcu 2018 Norwegia była czwartym najdroższym krajem, jeśli chodzi o ceny paliwa. Ogółem w ciągu 12 miesięcy wzrosły one o 9,8 proc. Cena za litr na najpopularniejszej norweskiej stacji Circle K osiągnęła wtedy rekordowe 16,70 NOK , a eksperci nie wykluczają kolejnych podwyżek – wszystko zależy od ceny za baryłkę ropy, a także sytuacji politycznej na świecie.

Mieszkańcy Norwegii więcej zapłacą także za podstawowe produkty spożywcze. SSB podaje, że od lipca zeszłego roku wzrosły ceny żywności. Wzrost o 3,8 proc. zaobserwować można było w przypadku niemal wszystkich artykułów spożywczych, a w szczególności: mięsa, mleka, sera, jajek czy owoców.

W Polsce o Norwegii krążą legendy, ale to już nie jest ziemia obiecana, przekonują rodacy, którzy wyemigrowali jakiś czas temu.

Bajki zasłyszane od polskich sezonowców

Jednym z częściej wymienianych powodów emigracji Polaków do Norwegii były także legendy i wyidealizowane opowieści, które ci usłyszeli od rodaków pracujących w kraju fiordów na sezon lub takich, którzy przyjechali na krótko, by jak najwięcej odłożyć, często pracując na czarno.

Ludzie cuda nagadali dookoła innym i tak to się kreci. To żadna kraina mlekiem i miodem płynąca.

Gadają tak zazwyczaj sezonowcy i to robiący na czarno, wioząc kasę do domu w Polsce i później takie gadanie, ile to się zarabia i w ogóle.

Trudno się z tym nie zgodzić – kiedy ktoś pracuje na czarno, odkłada każdy grosz, przywozi z Polski walizkę pełną jedzenia (są nawet i tacy, którzy w Polsce kupują papier toaletowy), pracuje od rana do wieczora, bez umowy, nie ponosi kosztów życia codziennego, w bardzo krótkim czasie jest w stanie odłożyć dużą sumę. Wielu potem zachwala innym Polakom szybki zarobek w Norwegii, a ci, którzy nie znają norweskich realiów, sami chcą zarobić takie kokosy.

Gdy ktoś tu żyje tylko dla zarobków, nie zna ceny życia codziennego. Zero wyjść, zero zainteresowań, co się wokół dzieje, brak integracji, szkoda kasy na skarpetki i pasje w Norwegii, a w Polsce panicze. Płacą po 1 000 koron za miejsce do spania w kilka osób na 50 m.

Opowieści sezonowców o tym, że łatwo znaleźć pracę na miejscu, wystarczy poroznosić CV, a coś na pewno się znajdzie, też warto włożyć między bajki. Inaczej można się srogo rozczarować. Ci, którzy wierzą, że bez znajomości jakiegokolwiek języka obcego znajdą pracę w jeden dzień („zawsze jakieś drobne prace u kogoś się trafią”), potem nie mają nawet na bilet powrotny do kraju. Wielu młodych Polaków, którzy w sezonie wyjechali do pracy w Norwegii, podkreśla, że pracy nie ma już tak wiele jak kiedyś. Poza tym – że trzeba szukać jej z wyprzedzeniem, a nocleg i żywność zorganizować zawczasu.

Pytamy, jak żyją sezonowcy w kraju fiordów >>> CZYTAJ TUTAJ
Warto też mieć na
Co skłoniło Cię do emigracji do Norwegii?
Chęć poznania nowego kraju, zmiany otoczenia
Nowa praca, wyższe zarobki
Trudna sytuacja życiowa w Polsce
Opowieści rodaków, którzy już tu pracowali
Piękne krajobrazy, kultura skandynawska
Głosuj
uwadze, że rynek pracy w Norwegii cały czas się zmienia. Pracodawcy coraz częściej wymagają komunikatywnej (co najmniej) znajomości języka norweskiego. „Jakoś się dogadam” może na krótką metę się sprawdzi, ale na dłużej zamieni podróż do Norwegii w kolejną legendę, która idealnie wpisze się w narrację „Baśni tysiąca i jednej nocy”.

– Teraz ludzie potrafią szukać bezskutecznie nawet pół roku. Proponuje zastanowić się, czy warto wydać oszczędności życia na zaaklimatyzowanie się w nowej ojczyźnie, bo nie ma gwarancji, że się uda. Budowlańców jest już tutaj pełno. Stawki są zaniżane przez wysoką konkurencję pomiędzy Polakami, Litwinami, Łotyszami i Ukraińcami. To samo w przypadku sprzątaczek. Pensje zaniżają koleżanki Filipinki, które są skłonne pracować za mniej niż połowę tego, co nakazuje rynek – wyliczał pod jednym z postów na Facebooku jeden z internautów, Michał.

Ślepa wiara w rankingi

Norwegia bezapelacyjnie jest królową rankingów. W 2017 według World Happiness Report była najszczęśliwszym państwem świata. Kraj jest też jednym z najbardziej tolerancyjnych w Europie według raportu Międzynarodowego Stowarzyszenia Gejów i Lesbijek (ILGA). W 2018 Norwegia była też na trzecim miejscu najmniej skorumpowanych państw świata, a według bostońskiego rankingu jakości życia z 2018 to właśnie w kraju fiordów żyje się najlepiej. Poza tym Norwegia jest na czele Światowego Rankingu Równości Płci, oprócz tego jest najlepszym krajem do życia dla emerytów (ranking z 2017), a norweska gospodarka jest jedną z najbardziej prospołecznych gospodarek na świecie według Social Progress Index. Taki stan rzeczy (a raczej rankingów) w połączeniu z faktem, że Polska w tych samych zestawieniach przy Norwegii wypada, delikatnie to ujmując, dość blado (32 miejsce w bostońskim rankingu jakości życia, 38. w Światowym Rankingu Równości Płci, 28. w rankingu najlepszych krajów do życia dla emerytów), powoduje, że niektórzy mogą mieć wyidealizowany obraz kraju fiordów. Jednak, jak wskazują Polacy z nieco dłuższym stażem w Norwegii, ślepa wiara w rankingi może skończyć się bolesnym rozczarowaniem w zderzeniu z rzeczywistością – pojawiają się problemy w znalezieniu pracy lub posada poniżej kwalifikacji, trudności z integracją z Norwegami, niezrozumienie, tęsknota za rodziną, przyjaciółmi, Polską.

Wydaje mi się, że Norwegia góruje w danych statystycznych, jeżeli chodzi o jakość życia, ale te dane nie biorą pod uwagę wielu czynników, a tym bardziej nie bierze pod uwagę nowo przybyłych, który siedząc tu kilka lat, nie chcą się rozwijać tylko marudzą na forach. Patrząc też na niektóre komentarze, można dojść do wniosku, że duża część po prostu nienawidzi właśnie ojczyzny, potrafi tylko oczerniać własnych rodaków, podawać do opinii publicznej tylko nasze same negatywne osiągnięcia itp., a kiedy już pojedzie do znienawidzonej Polski do przyjaciół, to gloryfikuje prostotę i luksus życia w Norwegii i tak pewnie powstaje ten mit.

Czytelnicy MojejNorwegii pod artykułami czasem gorzko komentują norweską rzeczywistość.
Czytelnicy MojejNorwegii pod artykułami czasem gorzko komentują norweską rzeczywistość. MN

Piękne widoki

Trochę trudno uwierzyć, że ktoś jest w stanie wyemigrować do innego kraju tylko dla pięknych krajobrazów, jednak w przypadku Norwegii – jak wskazują w komentarzach rodacy – rzeczywiście tak się zdarza. Jednak euforia z powodu pięknego widoku za oknem, wszechobecnej przyrody i spokoju szybka zmienia się w przygnębienie, zwłaszcza jeśli ktoś zdecydował się wyemigrować samotnie. Warto też mieć na uwadze, że norweska pogoda – zwłaszcza na Północy – potrafi dać w kość, pojawiają się stany depresyjne i złe samopoczucie psychiczne.

Norwegia jest przepiękna, cudna i fantastyczna, jeśli chodzi o naturę. Mega nudna, jeśli chodzi o mieszkanie i ludzi.

Idylliczne widoki w Norwegii to jeden z powodów, który, według rodaków z dłuższym stażem na emigracji, zachęca niektórych Polaków do przyjazdu do kraju fiordów. Jednak widoki to jedno, a rzeczywistość - koszty życia, aklimatyzacja, integracja i tęsknota za domem, to druga strona medalu.
Idylliczne widoki w Norwegii to jeden z powodów, który, według rodaków z dłuższym stażem na emigracji, zachęca niektórych Polaków do przyjazdu do kraju fiordów. Jednak widoki to jedno, a rzeczywistość - koszty życia, aklimatyzacja, integracja i tęsknota za domem, to druga strona medalu. MN
Komentarze cytowane w artykule pochodzą z polonijnych grup na Facebooku. 

Chciałbyś opowiedzieć o swoich emigracyjnych doświadczeniach? Norwegia jest twoim drugim domem, a może planujesz powrót do Polski? Napisz do nas na redakcja@mojanorwegia.pl lub na Facebooku MojejNorwegii. Skontaktujemy się!
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
krzysztof Chcesztomasz
krzysztof Chcesztomasz 28-09-2018 21:03

Przelicz inne uslgi wazne w zyciu,bo akurat podales jednostkowy temat na ktorej jest roznica.Kino ,kebab fryzjer.Na innych juz nie ma tej przebitki ,jest podobnie.

-1
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
krzysztof Chcesztomasz
krzysztof Chcesztomasz 28-09-2018 20:49

Wez chlopie slownik ort.

Odpowiedz
Zgłoś komentarz
XY YZ
XY YZ 27-09-2018 19:35

180 NOK nie warto. Oslo jest drogie.

-1
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
boj fra oszlo
boj fra oszlo 16-09-2018 21:10

marek-wasik@gmail.com napisał:
Witam. Mieszkalem w Norwegii ponad 10 lat i wrocilem do Polski. Niestety albo stety wiele z tych negatywnych informacji o Norwegii jest prawdziwych. Ceny rosna w zawrotnym tempie i konkurencja w na rynku pracy jest duzo wyzsza niz kiedys. Kraj jest przepiekny ale melancholijny i to wlasnie brak asymiliacji, hobby, jakiegokolwiek zycia kulturalnego dyskredytuje Norwegie na rzecz naszej ojczyzny. W Polsce zycie zmienia sie doslownie na naszych oczach na lepsze i w koncu nasz kraj powoli, malymi kroczkami zaczyna wygrywac konkurencje o najlepszych pracownikow z innymi krajami Uni i oczywiscie Norwegii *mowa o naszych rodakach# Zarobki w Polsce rosna, wykwalifikowanych pracownikow rynek polski wynagradza chojnie poniewaz jest nadal ogromny deficyt. Kazde panstwo ktore sie rozwija potrzebuje najlepiej wykwalifikowanej sily roboczej i wygrywaja te kraje gdzie kasa i klimat jest najlepszy. Uwazam ze nadchodzi czas na powrot dla tysiecy polakow przebywajacych za granica. Ja wraz z moja rodzina odnalezlismy sie w Polsce i jest fantastycznie, az dziw ze tyle czasu mielismy rozowe norweskie okulary. Norwegia nadal jest piekna ale i trudna i wymagajaca. Solidne podliczenie plusow i minusow wyjazdu napewno pomoze podjac dobra decyzje, ale zarabiajac legalnie, placac podatki i normalnie konsumujac ... zyjac w Norwegii praktycznie nie zostaje juz nic na koncu, wiec po co sie meczyc jak mozna w ten sam sposob zyc w kraju albo lepiej jezeli ktos wymaga od siebie wiecej poniewaz w Polsce mozliwosci rozwoju i godnego zycia rosna kazdego dnia.
Pozdrawiam.



...znaszli ten kraj?

-5
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
MMB
MMB 16-09-2018 18:07

Czy warto wyjechać do pracy w Oslo za 180kon/h brutto?
Ile kosztuje wynajęcie pokoju, koszty dojazdów?

2
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Josef Satan
Josef Satan 12-09-2018 08:31

marek-wasik@gmail.com napisał:
W Polsce zycie zmienia sie doslownie na naszych oczach na lepsze i w koncu nasz kraj powoli, malymi kroczkami zaczyna wygrywac konkurencje o najlepszych pracownikow z innymi krajami Uni i oczywiscie Norwegii *mowa o naszych rodakach# Zarobki w Polsce rosna, wykwalifikowanych pracownikow rynek polski wynagradza chojnie poniewaz jest nadal ogromny deficyt. Kazde panstwo ktore sie rozwija potrzebuje najlepiej wykwalifikowanej sily roboczej i wygrywaja te kraje gdzie kasa i klimat jest najlepszy. Uwazam ze nadchodzi czas na powrot dla tysiecy polakow przebywajacych za granica. Ja wraz z moja rodzina odnalezlismy sie w Polsce i jest fantastycznie, .


Rety, czyzby to byla reklama rzadowa przed wyborami samorzadowymi?
Jak to Polska rosnie w sile, a ludziom zyje sie dostatnie i godnie?

A moze po prostu masz potrojne rozowe okulary i rzeczywistosc trudno zauwazyc?

9
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Joanna Kuchnicka
Joanna Kuchnicka 12-09-2018 01:50

marek-wasik@gmail.com napisał:
Kraj jest przepiekny ale melancholijny i to wlasnie brak asymiliacji, hobby, jakiegokolwiek zycia kulturalnego dyskredytuje Norwegie na rzecz naszej ojczyzny.
Pozdrawiam.


Próby i efekty \"asymilacji, hobby i jakkiegokolwiek życia kulturalnego\" to raczej kwestia osobowości, a nie miejsca.

4
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
marek-wasik@gmail.com
marek-wasik@gmail.com 11-09-2018 18:05

Witam. Mieszkalem w Norwegii ponad 10 lat i wrocilem do Polski. Niestety albo stety wiele z tych negatywnych informacji o Norwegii jest prawdziwych. Ceny rosna w zawrotnym tempie i konkurencja w na rynku pracy jest duzo wyzsza niz kiedys. Kraj jest przepiekny ale melancholijny i to wlasnie brak asymiliacji, hobby, jakiegokolwiek zycia kulturalnego dyskredytuje Norwegie na rzecz naszej ojczyzny. W Polsce zycie zmienia sie doslownie na naszych oczach na lepsze i w koncu nasz kraj powoli, malymi kroczkami zaczyna wygrywac konkurencje o najlepszych pracownikow z innymi krajami Uni i oczywiscie Norwegii *mowa o naszych rodakach# Zarobki w Polsce rosna, wykwalifikowanych pracownikow rynek polski wynagradza chojnie poniewaz jest nadal ogromny deficyt. Kazde panstwo ktore sie rozwija potrzebuje najlepiej wykwalifikowanej sily roboczej i wygrywaja te kraje gdzie kasa i klimat jest najlepszy. Uwazam ze nadchodzi czas na powrot dla tysiecy polakow przebywajacych za granica. Ja wraz z moja rodzina odnalezlismy sie w Polsce i jest fantastycznie, az dziw ze tyle czasu mielismy rozowe norweskie okulary. Norwegia nadal jest piekna ale i trudna i wymagajaca. Solidne podliczenie plusow i minusow wyjazdu napewno pomoze podjac dobra decyzje, ale zarabiajac legalnie, placac podatki i normalnie konsumujac ... zyjac w Norwegii praktycznie nie zostaje juz nic na koncu, wiec po co sie meczyc jak mozna w ten sam sposob zyc w kraju albo lepiej jezeli ktos wymaga od siebie wiecej poniewaz w Polsce mozliwosci rozwoju i godnego zycia rosna kazdego dnia.
Pozdrawiam.

-4
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Kamil Dobr
Kamil Dobr 08-09-2018 12:58

Dokładnie zacznijcie pisać o tym czy w Polsce się poprawiło , bo jak na razie mnie mimo uprawnień na koparki wózki widłowe prawo jazdy kat B dobrej znajomości języka angielskiego i doświadczenia wieloletniego w tym wszystkim nie stać na wakacje , samochód , starcza ledwie na życie z dwójka dzieci w Polsce łamane są wszystkie prawa pracownicze w 99% firm płaci najniższą krajową a resztę pod stołem a rząd udaje że nie ma problemu i się słyszy w tv że jest dziura budżetowa ale skoro każdy pracodawca oszukuję na wysokości wypłat , oraz ilości przepracowanych godzin bo w Polsce pracodawca to pan a pracownik to obciążenie i nikt tego nie chce zmienić , to zapraszam do Polski szybko nasz kraj was sprowadzi na ziemie

21
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
G G
G G 07-09-2018 13:58

Ad Wolański tylko 4000 PLN , chłopie nie każdy tu przyjechał oszczędzać na wszystkim. Możesz mieszkać po 4 na pokoju i zajadać pasztet zagryzając parówką. Jestem tu bo stać mnie na samochody, wycieczki, quady i inne zachcianki a w wakacje se przepuszcze 75000 nok feriepenger na co mi się tylko widzi i mi nie żal bo wypłata kolejna i tak wpłynie. Powiedz mojej kobiecie by w Polsce oszczędzać zaczęła norweskie koronki. Czytając myśli nie których to zastanawiam się po co żyjecie jak ino pod poduchę wszystko pchacie .

-7
Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas