Kredyt konsumencki w Norwegii
Eff.rente 14,15%, 100 000kr. over 5 år, kost 37 120kr., Totalt 137 120kr.
Sprawdź
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Grzyb w mieszkaniu - Norwegia

5 Postów
Ewelina Gwizdek
(EwelinaGwizdek)
Wiking
Witam, 10.01.17 zgłosiłam właścicielce, że w mieszkaniu pojawił się grzyb, właścicielka przyszła popatrzyła i stwierdziła, że mam za krótko otwarte okna w ciągu dnia, że powinny być one otwarte cały dzień, mimo tego, że jest zima i temperatura na dworze jest minusowa. Tłumaczyłam, że okna otwieram rano na 2-3h i zamykam ale zostawiam otwarte lufty, na to ona, że to za mało i, że grzyb, który jest powstał z naszej winy. Poradziła, żebyśmy starali się otwierać okna na cały dzień, a w momencie kiedy suszymy pranie w suszarce lub bierzemy prysznic otwierać ( tutaj UWAGA ) DRZWI FRONTOWE!! a ona w tym czasie pomyśli co można byłoby jeszcze zrobić. Z racji tego, że wiemy jak bardzo taki grzyb jest szkodliwy i widząc, że właścicielka nie zamierza nic zrobić w tej kwestii 31.01 daliśmy jej wypowiedzenie ze skutkiem natychmiastowym, ponieważ wiemy, że takie mamy prawo w momencie kiedy w mieszkaniu wynajmowanym pojawia się grzyb. I wtedy właśnie zaczęła się wojna... właścicielka zadzwoniła do nas była ok godz 23! i krzycząc powiedziała, że nie ma takiej opcji, że my się możemy wyprowadzić, ale musimy płacić przez okres 3 miesięcy, bo taki jest okres wypowiedzenia według umowy. Wyminiliśmy z nią mnóstwo maili kilka telefonów ( zawsze ona dzwoniła i nie była już taka miła jak w mailach) nawet była tu niezapowiedzianie udając, że chce dojść z nami do porozunienia po czym wracając do domu pisała maila, że widziała, że drzwi do sypialni i okna były znowu zamknięte i grzyb jej naszą winą i obciąży nas kosztami naprawy. Dzisiaj weszła do mieszkania niespodziewając się, że ktoś jest w domu , otworzyła drzwi swoim kluczem i kazała nam się "wynosić na 40minut" bo przyszła z jakimś facetem na "kontrole" oczywiście nie wyszliśmy tłumacząc, że nie ma prawa tu wchodzić bez naszej zgody, ona jednak stwierdziła, że jest właścicielem i ma prawo tu przychodzić kiedy zechce i zaczęła odsuwać meble i pokazywać temu facetowi miejsca gdzie jest grzyb. Byliśmy na policji ale policja twierdzi, że nie może nam pomóc, zgłosiliśmy sprawę do kommuny Stavanger ale pewnie trochę poczekamy zanim coś zrobią. Okazało się, że mężczyzna, który to był to pracownik firmy POLYGON , z którym wcześniej rozmawialiśmy i pokazywaliśmy mu zdjęcia grzyba w naszym mieszkaniu i on przyznał, że to wina w ociepleniu domu i to problem właściciela i że wystawi zaraz dokument po czym zapytał kto jest właścicielem mieszkania i usłyszawszy nazwisko stwierdził, że on jednak nie może nam pomóc, bo może zainterweniować tylko na prośbę właściciela, wczoraj dowiedzieliśmy się od właścicielki, że owa firma POLYGON budowała ten dom. Dlatego pewnie tak nagle pan zmienił zdanie i stwierdził , że nie może nam pomóc, a dzisiaj będąc tu nie odpowiadał na żadne nasze pytania a jak chciał coś powiedzieć to właścicielka wzięła go na zewnątrz i powiedziała mu chyba coś , po czym udawał ,że nas nie slyszy i poszli razem do góry gdzie mieszka właścicielka. Boimy się, że ona dogada się jakoś z tą firmą i jeszcze cała wina będzie zrzucona na nas, gdzie wcześniej ten sam pan twierdził, że to wina izolacji i wentylacji jaka jest zrobiona w mieszkaniu. Mamy też dokument od niezależnej firmy budowlanej o tym, że grzyb jest w murach domu i, że jest to wina złej izolacji. Czy jest ktoś to miał podobną sytuację, bądź wie jak nam pomóc? Będę bardzo wdzięczna za każdą informację!















































Zgłoś wpis
Oceń wpis:  
Odpowiedz   Cytuj
67 Postów

(zdzisek778)
Początkujący
powiedz wlascicielce ze niech sie idzie leczyc
Zgłoś wpis
Oceń wpis:-2  
Odpowiedz   Cytuj
67 Postów

(zdzisek778)
Początkujący
pewnie jak sie wprowadzaliscie to bylo wymalowane
Zgłoś wpis
Oceń wpis:1  
Odpowiedz   Cytuj
2066 Postów
boj fra oszlo
(bojfraoszlo)
Maniak
...jeżeli nie macie kaucji to wyprowadzajcie sie juz w poniedziałek...
...macie mnóstwo dowodów zaniedbań ...
...warunki szkodliwe...
...każdy Sąd was uniewinni ...
...babie powiedzcie ,że od Poniedziałku przenosicie się do hotelu na jej koszt...
...niech już rezerwuje hotel
...beszczelny babsztyl wykorzystuje was bo jesteście obcokrajowcami...
...awanturować to sie może w swojej norze...
Zgłoś wpis
Oceń wpis:  
Odpowiedz   Cytuj
1 Post
Maxx78 ...
(Maxx78)
Wiking
Proponuje zwrócić się ponownie do fachowca z Polygonu . Wszystkie budynki mieszkalne są w Norwegi ubezpieczone, więc nie będzie dodatkowych kosztów. Firma przyjedzie i usunie grzyb , to nie jest żaden problem. Jeśli natomiast chcecie zrobić to samodzielnie, fachowiec powinien Wam doradzić żeby delikatnie szpachelką usunąć wykwity pleśni a następnie spryskać te miejsca specjalną substancją którą dysponują ludzie z Polygonu i mogą udostępnić ( oczywiscie wszystko robić w maskach , bo warunki są szkodliwe ) Proponuje czyścić pomieszczenia pojedyńczo ponieważ będą wymagały długotrwałego wietrzenia , aż ustąpi specyficzny zapach. Płyn po spryskaniu reaguje z bakteriami pleśni tworząc pianę. Następnie musi wyschnąć i czynność trzeba powtórzyć do czasu aż nie będzie tworzyła się piana. Wtedy jest gwarancja że nie ma bakterii w tym miejscu i można czyścić kolejne pomieszczenie. Jeśli chcecie oczyścić całe mieszkanie na raz , to niestety trzeba na ten czas się wyprowadzić do hotelu. To samo dotyczy jeśli wejdzie firma Polygon , będziecie musieli na ten czas iść do hotelu. Zyczę powodzenia i cierpliwości !
Zgłoś wpis
Oceń wpis:3  
Odpowiedz   Cytuj
5 Postów
Ewelina Gwizdek
(EwelinaGwizdek)
Wiking
Tak zrobimy, nie pozwolimy się zastraszyć właścicielce, bo właśnie to ma na celu. Firma polygon po zobaczeniu zdjęć od razu powiedziała, że to nie może być z naszej winy bo to grzyb, który jest głęboko w murach. Mam nadzieję, że nie zmienią teraz zdania, bo to mieszkanie, które oni budowali czy remontowali
Zgłoś wpis
Oceń wpis:  
Odpowiedz   Cytuj
5 Postów
Ewelina Gwizdek
(EwelinaGwizdek)
Wiking
No właśnie najgorsze jest to , że mamy depozyt i ona nie chce go oddać
Zgłoś wpis
Oceń wpis:1  
Odpowiedz   Cytuj
193 Posty
Ewa Adam
(MalaCzarnaEwa)
Stały Bywalec
k
Zgłoś wpis
Oceń wpis:1  
Odpowiedz   Cytuj
2983 Posty
Eliza K
(Elise)
Maniak
napisał:
Okazało się, że mężczyzna, który to był to pracownik firmy POLYGON , z którym wcześniej rozmawialiśmy i pokazywaliśmy mu zdjęcia grzyba w naszym mieszkaniu i on przyznał, że to wina w ociepleniu domu i to problem właściciela i że wystawi zaraz dokument po czym zapytał kto jest właścicielem mieszkania i usłyszawszy nazwisko stwierdził, że on jednak nie może nam pomóc, bo może zainterweniować tylko na prośbę właściciela, wczoraj dowiedzieliśmy się od właścicielki, że owa firma POLYGON budowała ten dom. Dlatego pewnie tak nagle pan zmienił zdanie i stwierdził , że nie może nam pomóc, a dzisiaj będąc tu nie odpowiadał na żadne nasze pytania a jak chciał coś powiedzieć to właścicielka wzięła go na zewnątrz i powiedziała mu chyba coś , po czym udawał ,że nas nie slyszy i poszli razem do góry gdzie mieszka właścicielka. Boimy się, że ona dogada się jakoś z tą firmą Jakaś nierozgarnięta ta kobieta. Jeżeli to byłby moj dom, to bym zaskarzyla firmę za zle wykonany projekt. Ten grzyb na środku ściany jest spowodowany brakiem lub zle wykonanym drenażem a nie złym wietrzeniem.
Zamiast się kłócić, dajcie jej wypowiedzenie zgodnie z kontraktem, czyli 3 miesiące naprzód. Na wszelki wypadek nie płaccie czynszu, to nie będzie problemu ze zwrotem depozytu. Wyrzucić was nie może, bo to wiąże się z postępowaniem sądowym, co trwa kilka miesiecy. Ten grzyb w ciągu dnia się nie pojawił. Przemęczyliscie cie się do tej pory, to te 3 miesiące wytrzymacie. A o referencjach to i tak możecie już zapomnieć, wiec nie ma się czym przejmować.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:2  
Odpowiedz   Cytuj
5 Postów
Ewelina Gwizdek
(EwelinaGwizdek)
Wiking
Wypowiedzenie daliśmy już 31.01, nowe mieszkanie już też znaleźliśmy, ale chodzi tu o nasze zdrowie ja już się duszę, w nocy mam problemy z oddychaniem, nie pamiętam już jak to jest oddychać nosem. Ja się mogę przemęczyć, ale skoro grzyb rozprzestrzenia się tak szybko i jest już nawet na kanapie to jaką mam pewność, że nie ma go np w moich płucach?
Zgłoś wpis
Oceń wpis:1  
Odpowiedz   Cytuj


Bliżej nas