Strona korzysta z plików cookies

w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Przejdź do serwisu

kr

Kredyt gotówkowy w Norwegii

Eff. rente 15,82%, 100 000 kr. over 5 år, etablering 950 kr., Tot. 142 730 kr.

Eff. rente 15,82%, 100 000 kr. over 5 år, etablering 950 kr., Tot. 142 730 kr.

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

Czytali temat:
magda jankowska Arni -------- krzysztof nowakowski Ewa Maleszak Marek Skiba (6618 niezalogowanych)
1 Post

(Mirka33)
Wiking
Ja zdawalam prawo jazdy tutaj i musze przyznac ze mimo ze kosztowalo mnie to jakies 25 tys - to w zyciu nie zdawalabym w Polsce .
Po pierwsze musze przyznac ze malo jezdzilam prywatnie , cwiczylam plac manewrowy i parking z kims kto ma prawo jazdy i wiekszosc czasu jezdzilam z nauczycielem. Uwazam ze byly to dobrze zainwestowane pieniadze bo teraz jestem swiezym kierowca i nie boje sie jezdzic sama.
Bardzo fajne jest jazda po zmierzchu i przezycie tego jako uczen , nie mowiac o kilku godzinnym jezdzeniu po lodzie tzw " glattkjøring " gdzie uczysz sie jak zachowuje sie auto podczas poslizgu i jak nalezy go wyprowadzic. Poza tym uczysz sie hamowania w roznej predkosci , kiedy nagle wyskakuje Ci sterowana przez nauczyciela przeszkoda i muszisz ja ominac. Super wrazenia i naprawde zapamietuje sie to na dlugo . A na pewno przydaje na przyszlosc.
Zdaje sie 2 egzaminy - teoretyczny i nie przez internet w domu , ale na stacji Vegvesen . Mozna korzystac z tlumacza , ale za niego sie chyba placi samemu. Mozna tez odpowiadac na testy po angielsku.
No i potem jest praktyczny - i nie ma jak w Polsce glupich rekawow czy parkowania na skos - tylko mowi cenzor : w prawo , w lewo i po 45 min mowi czy sie zdalo czy nie.
Reasumujac - wiem ze sie nauczylam jezdzic a to chyba jest najwazniejsze. Wiem jak mam korzystac z przepisow i nie boje sie jazdy. I wiem ze najwazniejsze jest bezpieczenstwo a na to warto wydac te 25.000 koron.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:-2  
Odpowiedz   Cytuj
1654 Posty
ka mi
(kami)
Maniak
Mirka33 napisał:
Ja zdawalam prawo jazdy tutaj i musze przyznac ze mimo ze kosztowalo mnie to jakies 25 tys - to w zyciu nie zdawalabym w Polsce .
Po pierwsze musze przyznac ze malo jezdzilam prywatnie , cwiczylam plac manewrowy i parking z kims kto ma prawo jazdy i wiekszosc czasu jezdzilam z nauczycielem. Uwazam ze byly to dobrze zainwestowane pieniadze bo teraz jestem swiezym kierowca i nie boje sie jezdzic sama.
Bardzo fajne jest jazda po zmierzchu i przezycie tego jako uczen , nie mowiac o kilku godzinnym jezdzeniu po lodzie tzw " glattkjøring " gdzie uczysz sie jak zachowuje sie auto podczas poslizgu i jak nalezy go wyprowadzic. Poza tym uczysz sie hamowania w roznej predkosci , kiedy nagle wyskakuje Ci sterowana przez nauczyciela przeszkoda i muszisz ja ominac. Super wrazenia i naprawde zapamietuje sie to na dlugo . A na pewno przydaje na przyszlosc.
Zdaje sie 2 egzaminy - teoretyczny i nie przez internet w domu , ale na stacji Vegvesen . Mozna korzystac z tlumacza , ale za niego sie chyba placi samemu. Mozna tez odpowiadac na testy po angielsku.
No i potem jest praktyczny - i nie ma jak w Polsce glupich rekawow czy parkowania na skos - tylko mowi cenzor : w prawo , w lewo i po 45 min mowi czy sie zdalo czy nie.
Reasumujac - wiem ze sie nauczylam jezdzic a to chyba jest najwazniejsze. Wiem jak mam korzystac z przepisow i nie boje sie jazdy. I wiem ze najwazniejsze jest bezpieczenstwo a na to warto wydac te 25.000 koron.




następna bardziej norweska niz rdzenni Norwegowie Cudze chwali swego nie zna
Kobieto pisz ze nie zdawałas w pl ale sie wypowiadasz na ten temat i piszesz ze w zyciu bys sie na to nie zdecydowała choc nie masz na ten temat najmniejszego pojecia Wiec napisze ci ze ja sie uczyłam i tu w no i w pl i powiem ci ze w pl jest lepiej bardziej dbaja o szczegoły ktore potem moga zawazyc na twoim zyciu badz zdrowiu, gdyby nie kurs w pl nie wiedziałabym nawet jak sie poprawnie zasygnalizować zjazd z rada, ten głupi rekaw jak to nazwałas uczy cie parkowac na zatłoczonych parkingach na jedym miejscu parkingowym tak by wysiadajac nie zarysowac swojego pojazdu i sasiada (szkoda ze nie ma tego w No unikneło by to zarysowania mego auta)
Reasumujac w Pl egzamin na prawo jazdy jest sprawdzeniem twoich umiejętności a w No poprostu nastepnym punktem kursu
Zgłoś wpis
Oceń wpis:  
Odpowiedz   Cytuj
3 Posty
Pawel Cieplik
(pavlus1986)
Wiking
Hej
Osobiście miałem ten sam problem 2 lata temu i postanowiłem zdawac w Polsce - rozpocząłem we wakacje i po 3 tygodniach miałem już egzamin (oczywiście wsystkich godzin niwyjeźdźiłem.)Nie zdałem za pierwszym razem wiec następny egzamin ustawiłem sobie na termin dogodny dla mnie ( weekend kiedy bilety były tanie) i tedy pojechałem i zdałem - łącznie koszt prawka wyniósł poniżej 2000 zł (1500 prawko + okolo 400 zł inne koszty - bilety, pociągi z lotniska do domu etc.). Więc warto się nad tym zastanowicPozdrawiam
Zgłoś wpis
Oceń wpis:3  
Odpowiedz   Cytuj
1 Post

(Mirka33)
Wiking
Do Kami :


Po pierwsze nie czuje sie bardziej norweska niz rdzenni Norwegowie a skoro tak wywnioskowalas z tego co napisalam to chyba masz problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego.

Po to jest forum zeby wypowiadac swoje zdanie - a jak Ci sie nie podoba to nie musisz czytac .
Zapisujac sie na kurs tutaj , sprawdzalam kursy w Polsce i wiem jak sie to odbywa .
Skoro uwazasz ze w Polsce lepiej ucza to tak uwazaj , ja mam swoje zdanie .
I tez nauczono mnie jak opuszczac rondo .
Nie rozumiem skad w Tobie tyle wrogosci i jadu - nie znasz mnie nic Ci nie zrobilam a jestes niemila i zaczepna.
Pozdrawiam
Zgłoś wpis
Oceń wpis:1  
Odpowiedz   Cytuj
148 Postów
ciekawski ciekawski
(ciekawski)
Stały Bywalec
Mirka33 napisał:
Ja zdawalam prawo jazdy tutaj i musze przyznac ze mimo ze kosztowalo mnie to jakies 25 tys - to w zyciu nie zdawalabym w Polsce .
Po pierwsze musze przyznac ze malo jezdzilam prywatnie , cwiczylam plac manewrowy i parking z kims kto ma prawo jazdy i wiekszosc czasu jezdzilam z nauczycielem. Uwazam ze byly to dobrze zainwestowane pieniadze bo teraz jestem swiezym kierowca i nie boje sie jezdzic sama.
Bardzo fajne jest jazda po zmierzchu i przezycie tego jako uczen , nie mowiac o kilku godzinnym jezdzeniu po lodzie tzw " glattkjøring " gdzie uczysz sie jak zachowuje sie auto podczas poslizgu i jak nalezy go wyprowadzic. Poza tym uczysz sie hamowania w roznej predkosci , kiedy nagle wyskakuje Ci sterowana przez nauczyciela przeszkoda i muszisz ja ominac. Super wrazenia i naprawde zapamietuje sie to na dlugo . A na pewno przydaje na przyszlosc.
Zdaje sie 2 egzaminy - teoretyczny i nie przez internet w domu , ale na stacji Vegvesen . Mozna korzystac z tlumacza , ale za niego sie chyba placi samemu. Mozna tez odpowiadac na testy po angielsku.
No i potem jest praktyczny - i nie ma jak w Polsce glupich rekawow czy parkowania na skos - tylko mowi cenzor : w prawo , w lewo i po 45 min mowi czy sie zdalo czy nie.
Reasumujac - wiem ze sie nauczylam jezdzic a to chyba jest najwazniejsze. Wiem jak mam korzystac z przepisow i nie boje sie jazdy. I wiem ze najwazniejsze jest bezpieczenstwo a na to warto wydac te 25.000 koron.


Zgadzam sie z toba w 100%!
Tez tu robilem prawojazdy.
I po zdanym egzaminie czulem sie pewny tego ze potrafie jezdzic.(na drugi dzien jechalem sam do PL)
Bylem z kolega na egzaminie w Pl i to co tam sie dzialo to poprostu kpina i nic wiecej. zauwarzylem ze w Pl najwazniejszy to jest ten durny plac manewrowy(no albo kasa). A czy dzieki niemu ktos bedzie pewniej poruszal sie po drodze?
A tak pozatym to wystarczy popatrzec na statystyki, w norwegii ponad 90% ludzi zdaje za pierwszym razem. Warto dodac ze to instruktor postanawia kiedy ktos jest gotowy do egzaminu i nie ma zadnej ustalonej liczby godzin jazdy.
Znam przypadek ze pewna osoba miala 320 godzin jazdy zanim zostala dopuszczona do egzaminu
Zgłoś wpis
Oceń wpis:2  
Odpowiedz   Cytuj
111 Postów
piotr kasprzak
(traveleroslo)
Początkujący
Najwiekszym plusem w Norwegii jest to ,iz mozna jezdzic bez prawka z inna osoba ktora posiada norweski dokument ponad 5 lat... i mysle ze tutaj uczymy sie najwiecej, gdyz w polsce po tych 30 ( nie wiem ile teraz jest godz) wyjezdzonych z instruktorem , moze byc troszke za malo dla wielu osob... a tutaj mozemy cwiczyc do woli i nabywac obycia z samochodem..
Zgłoś wpis
Oceń wpis:1  
Odpowiedz   Cytuj
1654 Posty
ka mi
(kami)
Maniak
Mirka33 napisał:
Do Kami :


Po pierwsze nie czuje sie bardziej norweska niz rdzenni Norwegowie a skoro tak wywnioskowalas z tego co napisalam to chyba masz problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego.

Po to jest forum zeby wypowiadac swoje zdanie - a jak Ci sie nie podoba to nie musisz czytac .
Zapisujac sie na kurs tutaj , sprawdzalam kursy w Polsce i wiem jak sie to odbywa .
Skoro uwazasz ze w Polsce lepiej ucza to tak uwazaj , ja mam swoje zdanie .
I tez nauczono mnie jak opuszczac rondo .
Nie rozumiem skad w Tobie tyle wrogosci i jadu - nie znasz mnie nic Ci nie zrobilam a jestes niemila i zaczepna.
Pozdrawiam


bo bzdury piszesz Skoro uważasz ze Norwedzy dobrze jezdza(bo skoro dobrze ucza to musza tez dobrze jezdzic) to jeszcze dłuuuuuga nauka przed tobą
mirka33
Ja zdawalam prawo jazdy tutaj i musze przyznac ze mimo ze kosztowalo mnie to jakies 25 tys - to w zyciu nie zdawalabym w Polsce .
Po pierwsze musze przyznac ze malo jezdzilam prywatnie , cwiczylam plac manewrowy i parking z kims kto ma prawo jazdy i wiekszosc czasu jezdzilam z nauczycielem. Uwazam ze byly to dobrze zainwestowane pieniadze bo teraz jestem swiezym kierowca i nie boje sie jezdzic sama..

-piszesz tak jakbys po kursie w pl wciaz bała sie wsiasc za kierownice
No i potem jest praktyczny - i nie ma jak w Polsce glupich rekawow czy parkowania na skos - tylko mowi cenzor : w prawo , w lewo i po 45 min mowi czy sie zdalo czy nie.
juz w poprzednim poscie ci tłumaczyłam co daje ci ten 'głupi rekaw' a co do parkowania równoległego i równorzędnego sie nie wypowiem skoro uważasz ze jest ono ci niepotrzebne
i nie pisz mi ze jak mi sie nie podoba to mam nie czytac twojego postu bo juz go przeczytałam i czasu cofnąć sie nie da
Nie wydaje mi sie tez bym była wrogo nastawiona do ciebie ale czytajac twoj post znow czytam jaka ta Polska jest okropna a Norwegia wspaniała
rowniez Pozdrawiam
Zgłoś wpis
Oceń wpis:  
Odpowiedz   Cytuj
1654 Posty
ka mi
(kami)
Maniak
ciekawski napisał:


Zgadzam sie z toba w 100%!
Tez tu robilem prawojazdy.
I po zdanym egzaminie czulem sie pewny tego ze potrafie jezdzic.(na drugi dzien jechalem sam do PL)
Bylem z kolega na egzaminie w Pl i to co tam sie dzialo to poprostu kpina i nic wiecej. zauwarzylem ze w Pl najwazniejszy to jest ten durny plac manewrowy(no albo kasa). A czy dzieki niemu ktos bedzie pewniej poruszal sie po drodze?
A tak pozatym to wystarczy popatrzec na statystyki, w norwegii ponad 90% ludzi zdaje za pierwszym razem. Warto dodac ze to instruktor postanawia kiedy ktos jest gotowy do egzaminu i nie ma zadnej ustalonej liczby godzin jazdy.
Znam przypadek ze pewna osoba miala 320 godzin jazdy zanim zostala dopuszczona do egzaminu

hmm chce sie tylko odniesc do tych statystyk jak juz pisałam w pl egzamin jest sprawdzeniem twoich umiejetnosci a tu kolejnym punktem kursu Znajoma z pracy podczas egzaminu omało nie potraciła przechodnia i wiecie co zdała A maz robił prafko na traki tu w no i wygladało to na tej zasadzie ze przez 3 dni jezdził na wykłady a teraz musi wyjezdzic 30 godz u siebie w pracy i jak szef wysle papier ze juz wyjezdził to licencja przyjdzie do pracy poczta
Zgłoś wpis
Oceń wpis:1  
Odpowiedz   Cytuj
1 Post

(Grzes203)
Wiking
Tak sobie przechodziłem tutaj cichutko bo nie chciałem przeszkadzać, ale mam pytanie.
Chciałem dowiedzieć się co to "parkowanie równorzędne"?
Egzamin zdawałem z dziesięć lat temu i nie pamiętam
Zgłoś wpis
Oceń wpis:1  
Odpowiedz   Cytuj
1 Post

(Hilton)
Wiking
Grześ, parkowanie równorzędne - parkowanie mające taką sama wartość, jak parkowanie kogos lub czegoś innego.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:2  
Odpowiedz   Cytuj


Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok