to ja w kuchni wszystko wyłączać musiałam, żeby toster uruchomić, no ale mąż elektryk naprawił wreszcie, półtora roku sobie na to czekałam, no ale podobno szewc bez butów chodzi, w tym wypadku jego żona, zresztą a propos mojego męża, to wystarczyło, że to on ten toster uruchomił i mu bezpieczniki wywaliło, to od razu się wziął do roboty, jak mi wywalało, to mu nie przeszkadzało (zmywarkę też dostałam, jak mi nogi w ciąży puchły i to on zmywał dzień po dniu, wcześniej oczywiście nie była potrzebna

), ale przynajmniej znalazłam na niego sposób
to takie wtrącenie, nie na temat, sorki