Ja rozumiem, ze mozna rzeczy nie wiedziec. Mozna nie miec zdolnosci i mozna byc geniuszem. Trudno jest jednak zrozumiec, ze ktos mieszkajacy w tym kraju juz od wielu, wielu lat, w dalszym ciagu nie zadal sobie trudu zrozumienia parlamentaryzmu i na jakiej zasadzie egzekwuje i ustala sie tutaj prawo.
Rozumiem, ze mozna byc naszpikowanym pojeciem o demokracji w wykonaniu kaczynskiego ale na szczescie nie ta forma dziala w N.
Czy to tak trudno pojac, ze bramki sa wymyslem Rady Miejskiej w Oslo czy w Stavanger? Ze rzad nie ma z tym nic wspolnego? Dla ulatwienia dodam, ze w Oslo jest to lewica, ktora ma wiekszosc. Ufffff ..... czy to tak trudno pojac i przestac pisac bzdury?