
Polecam norweskie horrorki: "Fritt Vilt" - obie części, dwójka jest bezpośrednią kontynuacją pierwszej. Opowiadają o maniakalnym mordercy. Akcja dzieje się w zimie, gdzieś w norweskich górach, grupa młodzieży trafia do opuszczonego hotelu na pustkowiu..., dobrze trzyma w napięciu. Według mnie, ocena 7/10 (w mojej skali wszystko powyżej pięciu nadaje się do oglądania).
Również norweski horror komediowy "Død Snø" - był opisany na portalu. Ocena 8/10. W tej grupie filmów, amerykański "Dom tysiąca trupów" - 8/10.
Dla naszej Mad psycholog - seria "Cube", pokazująca co dzieje się z ludźmi wrzuconymi w świat sześcianu, rządzący się nieznanymi prawami - 9/10.
Wojenne: "Cienka czerwona linia" - kuuult

- 9,5/10 , "Max Manus" - 9/10.
Oczywiście "musicie" obejrzeć "Śmierć w Wenecji" - 9,5/10.
Miłego oglądania

.