Paliwowa ulga nie dla wszystkich? Raport pokazuje, kto zyskuje najwięcej
Nowy raport CICERO i Transportøkonomisk institutt (Instytut Ekonomiki Transportu) pokazuje, że wysokie ceny paliw najmocniej obciążają norweską klasę średnią. Szczególnie narażeni są mieszkańcy regionów poza dużymi ośrodkami, jednoosobowe gospodarstwa domowe oraz rodzice samotnie wychowujący dzieci.
Ceny paliw to jeden z najgorętszych tematów minionych tygodni w Norwegii.
Fot. Fotolia
Podsumowanie artykułu
Raport koryguje obraz sporu o ceny paliw. Największego ciężaru nie ponoszą ani najbiedniejsi, ani najbogatsi. Najbiedniejsze gospodarstwa często nie mają auta. Najbogatsi częściej jeżdżą samochodami elektrycznymi. Na ceny paliw najmocniej wystawione są gospodarstwa "ze środka" norweskiego społeczeństwa.
Dalej do metropolii? Mocniej uzależnieni od auta
Analiza opiera się na danych z rejestru pojazdów i statystyk dochodowych. Pokazuje, że miejsce zamieszkania ma większe znaczenie niż sam dochód. Poza dużymi ośrodkami posiadanie auta jest częstsze, a pokonywane dystanse dłuższe. To powód, dla którego wzrost cen na stacjach szybciej obciąża budżety domowe.
W najniższej grupie dochodowej samochód ma 20 proc. gospodarstw, w najwyższej - 86 proc. gospodarstw. Dwa lub więcej samochodów ma 2,7 proc. najbiedniejszych. Wśród najbogatszych odsetek wynosi 42 proc. Najbogatsi częściej mogą też korzystać z aut elektrycznych.
Norweska klasa średnia obciążona najmocniej
Dla 91 proc. gospodarstw wydatki na paliwo są niższe niż 4 proc. całkowitego dochodu. Najwyższe względne obciążenie występuje w środku rozkładu dochodów. Wynosi średnio 1,7 proc. U najbogatszej dziesiątki spada do 0,8 proc. Według Niny Bruvik Westberg z CICERO, gospodarstwa ze środka rozkładu dochodów pokonują duże dystanse, ale rzadziej niż gospodarstwa najzamożniejsze korzystają z aut elektrycznych.
Raport wskazuje też szczególnie wrażliwą grupę. To około 5 proc. norweskich gospodarstw. Mają niskie dochody i wysokie zużycie paliwa. W tej grupie 54 proc. to osoby mieszkające samotnie. Kolejne 9 proc. stanowią samotni rodzice. Dla nich wydatki na paliwo wynoszą średnio 3,9 proc. dochodu.
Tyle Norwegowie wydają na paliwo. Różnice są ogromne
Roczny przebieg rośnie wraz z dochodem. Najniższa grupa dochodowa przejeżdża średnio około 2,5 tys. kilometrów rocznie. W najwyższej grupie dochodowej roczny przebieg przekracza 17 tys. kilometrów. Średnie roczne wydatki na paliwo wynoszą około 2,8 tys. NOK u najbiedniejszych. W drugiej najbogatszej grupie sięgają 13,8 tys. NOK.
U najbogatszej dziesiątki wydatki spadają do 13,2 tys. NOK. Powodem jest większy udział aut elektrycznych. Raport pokazuje też różnice między gminami. W grupach o niskim zużyciu paliwa od 52 do 65 proc. gospodarstw mieszka w najbardziej centralnych gminach. W grupach o wysokim zużyciu paliwa jest to od 31 do 43 proc.
Raport wpisuje się w trwający spór polityczny w Stortingu. Wiosną opłata drogowa została obniżona do zera, aby zmniejszyć koszty kierowców. W raporcie wskazano też inne rozwiązanie: bezpośrednie wsparcie dla gospodarstw o niskich dochodach, które mieszkają poza dużymi ośrodkami. Miałoby ono chronić najbardziej narażonych, ale nie znosić sygnału cenowego ograniczającego zużycie paliw.
Tak, płacę coraz więcej i nic z tego nie mam
Trochę pomagają, ale i tak boli w portfelu
Nie, jeżdżę mało/mam auto elektryczne
Nie mam auta, więc mnie to nie dotyczy