11 maja rząd zaproponował dołożenie 10 mld NOK do finansowania programu Norgespris. Powodem są ceny energii wyższe niż wcześniej zakładano. Państwo ma przez to pokrywać nawet około 2/3 rachunku za prąd. Nowe dane NVE wskazują, że szybki spadek cen jest mało prawdopodobny.
Magazyny kurczą się. Wszystko przez braki wody
W połowie maja zbiorniki wodne w Norwegii zwykle zaczynają się napełniać. Tym razem jest inaczej. Poziom wody w magazynach spadł. W pierwszej połowie maja najgorsza sytuacja była w ważnych obszarach produkcji energii na południowym zachodzie i zachodzie.
Podobny spadek o tej porze roku ostatnio notowano w 2020 roku. Wtedy w górach leżało jednak wyjątkowo dużo śniegu. Miał zasilić zbiorniki w kolejnych tygodniach. W tym roku sytuacja jest inna. Zima w południowej Norwegii była wyjątkowo uboga w śnieg.
Wszystko przez niski poziom wody w zbiornikach.Fot. materiały prasowe NVE
Norwegii zabraknie prądu? Służby mówią o niedoborach
NVE liczy tzw. bilans hydrologiczny, który obejmuje energię zgromadzoną w śniegu, wodach gruntowych i zbiornikach. Od Trøndelag na południe brakuje obecnie 24 TWh wobec normalnego poziomu. To o 5,3 TWh mniej niż kiedykolwiek zmierzono o tej porze roku.
Na północy Norwegii sytuacja jest lepsza. Mimo to, w skali całego kraju fiordów, deficyt wynosi 22,2 TWh. To również historycznie niski poziom dla tej części roku. Dla porównania norweskie domy i domki letniskowe zużyły w ubiegłym roku 40,5 TWh energii.
Mimo niedoboru, Norwegia w drugim tygodniu maja eksportowała więcej energii, niż importowała. NVE wskazuje, że wzrosła produkcja w elektrowniach wodnych ze zbiornikami. W południowo-zachodniej Norwegii produkcja zwiększyła się o 21 proc., a zużycie tylko o 1 proc. Jednocześnie południowe obszary cenowe Norwegii od początku marca miały wyższe średnie ceny niż Niemcy.
Jeszcze nikt nie skomentował
Napisz pierwszy komentarz