• Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

Biznes i gospodarka
|
Redakcja
|

27 listopada 2025 09:04

Finanse Norwegów w 2025. Wzrost dochodów nie wystarcza: stomatolog poza zasięgiem

Najnowsze dane z norweskiego Badania Warunków Życia pokazują lekką poprawę sytuacji finansowej mieszkańców w 2025 roku. Jednocześnie poziom trudności ekonomicznych pozostaje wyraźnie wyższy niż dekadę temu. Najczęściej problemy zgłaszają osoby samotne oraz w wieku 25–44 lat.
Komentarze (26)
Kopiuj link
Finanse Norwegów w 2025. Wzrost dochodów nie wystarcza: stomatolog poza zasięgiem
Poziom trudności ekonomicznych pozostaje wyższy niż dekadę temu. Fot. Pexels
Dane wskazują, że 8 proc. badanych ocenia swoją sytuację finansową jako trudną. Centralne Biuro Statystyczne podkreśla, że odsetek osób z ograniczonym budżetem spadł względem 2024 roku, lecz wciąż utrzymuje się na wysokim poziomie.

Jednocześnie 20 proc. mieszkańców zgłasza brak co najmniej jednego dobra materialnego, a 13 proc. – dobra społecznego. To więcej niż w 2015 roku, kiedy brak dóbr materialnych dotyczył 13 proc., a społecznych 9 proc. Wzrost dochodów gospodarstw domowych w 2025 roku mógł złagodzić skutki utrzymujących się wysokich cen oraz kosztów kredytów.

Najbardziej narażeni – samotni i młodzi dorośli

Choć skala problemów finansowych w społeczeństwie nieznacznie maleje, różnice między grupami są wyraźne. Najczęściej brak środków deklarują osoby samotne w wieku poniżej 45 lat oraz samotni rodzice. W tej ostatniej grupie niemal połowa ankietowanych informuje o braku co najmniej jednego dobra materialnego, choć spadek względem 2024 roku nie jest statystycznie istotny.

Mniej problemów zgłaszają pary powyżej 45. roku życia bez dzieci. Wśród samotnych w wieku 25–44 lat aż 41 proc. deklaruje brak środków na podstawowe dobra.
Odsetek osób z trudnościami finansowymi, niedoborami materialnymi lub społecznymi. Osoby w wieku 16 lat i starsze.

Odsetek osób z trudnościami finansowymi, niedoborami materialnymi lub społecznymi. Osoby w wieku 16 lat i starsze.Il. SSB

Rosnące koszty mieszkania i zadłużenia

Znaczącym obciążeniem pozostają koszty mieszkania. Odsetek osób, które określają je jako bardzo uciążliwe, wzrósł z około 5 proc. w latach 2011–2020 do 9 proc. w 2025 roku. Najmocniej odczuwają to osoby w wieku 25–44 lat, spośród których 12 proc. uznaje wydatki mieszkaniowe za szczególnie ciężkie.

W tej grupie częściej występują wysoka rata kredytu i kosztowny wynajem. Seniorzy powyżej 67. roku życia zgłaszają znacznie mniejsze obciążenie – jedynie 4 proc. deklaruje trudności związane z kosztami mieszkania.
Seniorzy powyżej 67. roku życia znacznie rzadziej odczuwają presję kosztów mieszkania.

Seniorzy powyżej 67. roku życia znacznie rzadziej odczuwają presję kosztów mieszkania.Fot. fotolia

Taniej nie jest – rośnie problem zadłużenia i braków w leczeniu

Coraz większym wyzwaniem staje się również zadłużenie na kartach kredytowych. Problemy z jego spłatą ma około 3 proc. gospodarstw domowych, a 19 proc. uważa takie zobowiązania za uciążliwe. Najczęściej wskazują na to osoby w wieku 25–44 lat, 32 proc. z nich ocenia kredyt konsumencki jako trudny do udźwignięcia.

Jednocześnie rośnie liczba osób, których nie stać na leczenie stomatologiczne. W 2025 roku dotyczy to 8 proc. mieszkańców, czyli 355 tys. osób. Najwięcej zgłoszeń pochodzi od dorosłych w wieku 25–44 lat, wśród których wskaźnik ten podwoił się w ostatniej dekadzie.
Zebrane dane wskazują, że choć presja ekonomiczna w Norwegii zaczyna nieznacznie słabnąć, wiele grup – zwłaszcza osoby samotne i młodzi dorośli – wciąż mierzy się z ograniczeniami finansowymi. W najbliższych latach istotne będzie obserwowanie zmian w kosztach życia i działaniach państwa, aby lepiej ocenić, w jakim stopniu wpływają one na codzienne bezpieczeństwo ekonomiczne mieszkańców.
Polski Gabinet Stomatologiczny - SVELVIK i okolice Drammen
Leczenie zachowawcze, kanałowe, chirurgia, protetyka.
Sprawdź
reklama
reklama
Jak oceniasz ten artykuł?
0
4
1
1
1
Reklama
Komentarze (26)
Dodaj komentarz
Anonimowy
27/11 12:21
Takie są rządy ... Przecież oni zrobili wszystko by ten kraj się nie rozwijał, wypędzili podatkami zarówno bogaczy z prywatnym kapitałem jak i najzdolniejszych ludzi. A dziś to najzdolniejsi ludzie są najważniejsi dla rozwoju. Choćby nasi programiści, którzy są najlepsi na świecie pracują głównie w USA. Wojciech Zaręba jest jednym z twórców chata gtp. Na przywódców Europy wybiera się ludzi takich jak Tusk czy Ursula, którzy nie mają żadnych sukcesów jeśli chodzi o efekty, to typowi karierowicze. Norwegia śle miliardy dla naszego sąsiada wiedząc że to pójdzie na luksusowe rezydencje i limuzyny a my tu mamy tyrać nie wiedząc czy do pierwszego starczy…
10
Odpowiedz
Rizzonator
27/11 19:30
Weźmę za przyklad małżeństwo zarabiające zwyczajnje, przeciętnie czyli powiedzmy 2x35000 NOK miesiecznie juz po opodatkowaniu. Wychodzi 70tys nok. Nawet biorąc pod uwage rate kredytu hipotecznego w wysokości 20 tys nok. Pozostaje 50 tys nok na zycie. Wydaje mi się że jednak większości "do pierwszego starczy ".
4
Odpowiedz
Rogaland84
28/11 14:56
Chłopie ,, opanuj się ! Jak para ma ,2 dzieci to na styk
1
Odpowiedz
Anonimowy
27/11 20:45
Jak tu przyjechałem to wypłata dla Janusza wystarczała by ściągnąć rodzinę i ja utrzymać, a kraj był wtedy biedniejszy. Po zrobieniu fuchy to woda sodowa do głowy już uderzała. Ludzie są jak stado owiec, nie dociera do nich co marksiści z nimi robią.
1
Odpowiedz
Rizzonator
27/11 21:05
Patrzysz na przeszłość przez pryzmat wspomnień, a nie realnych danych. Około 20 lat temu średnia pensja w Norwegii wynosiła ok. 28-30 tys. NOK, dziś to ponad 55-60 tys. NOK. Ceny wzrosły, ale nie podwoiły się tak jak zarobki, więc realnie przeciętny pracownik ma obecnie więcej niż wtedy. To, że kiedyś jedna wypłata „starczała", wynikało głównie z tańszych mieszkań i niższych stóp procentowych, nie z wyższego poziomu życia. Małżeństwo z 70 tys. netto miesięcznie nadal ma solidny margines, nawet po odjęciu raty kredytu. Opowieści o systemowym „upadku" po prostu nie trzymają się liczb. Jeśli oceniamy warunki życia, to fakty są jasne: realne dochody urosły, a nostalgia nie zmienia rzeczywistości.
11
Odpowiedz
Anonimowy
28/11 22:16
Człowieku patrz szerzej. Dziś ludzie zdolni uciekają z Europy, zakładają biznesy w USA czy Azji, bogaci uciekli do Szwajcarii a urząd podatkowy im spokoju nie daje, ciągle ich kontroluje, każe raportować. To jest orwellowski system. Te pieniądze których nie zarobiono i te, które odpłynęły my będziemy musieli uzupełnić. Postaw na szali uchodźcę i miliardera, kto jest bardziej przydatny dla systemu?
0
Odpowiedz
Rizzonator
28/11 15:40
Skoro para ma ok. 70 tys. NOK netto miesięcznie, to narracja o „na styk” brzmi bardziej jak brak kontroli nad budżetem niż realny problem. Mediana zarobków w Norwegii to ok. 50 tys. NOK brutto, więc przy takim przepływie istnieje realna przestrzeń na podnoszenie kompetencji, inwestowanie i budowanie stabilności. Po odjęciu stałych zobowiązań zostaje kwota, która pozwala rozwijać się zawodowo, odkładać i przygotowywać portfel na bardziej wymagające scenariusze. Jeśli ktoś przy takim poziomie dochodów widzi dramat, to nie liczby wymagają korekty, tylko podejście do zarządzania finansami.
3
Odpowiedz
Anonimowy
28/11 22:12
Mam przeczucie że ktoś tu nie ma dzieci, a jak ma to współczuję dzieciom.
0
Odpowiedz
Rizzonator
28/11 23:01
Nie wiem, skąd to obsesyjne zajmowanie się innymi ludźmi - kto gdzie wyjechał, kto ile płaci, kto ucieka przed systemem. Ja nie muszę żyć w świecie takich narracji. Mam stabilny dochód, piękny dom, wykształconą rodzinę i portfel inwestycji, który robi swoje bez Orwella i spisków. Żyję na poziomie, który wynika z pracy i kompetencji, a nie z lęków o to, co robią bogacze, uchodźcy czy cała reszta.
0
Odpowiedz
DLAP
27/11 10:19
Raj na ziemi :-)
0
Odpowiedz
Rogaland84
27/11 15:22
Jednego znam i to serio ,, jeździ Tesla a jak go ząb rozbolał to leżał z bulu tydzień na podłodze i niszyl wątrobę paracetem, bo kasy nie miał zapłacić 5000nok na naprawę zęba ,
1
Odpowiedz
Ryszard z Drammen
27/11 17:52
Przecież tesla to jedno z najtańszych aut dla ludu dostępnych w salonie, tak by każdego było stać na takie zwyczajne auto, wiec nic dziwnego. Nie każdy musi jeździć porsche. Mam nadzieję, że juz wszystko u niego dobrze
0
Odpowiedz
Anonimowy
27/11 12:22
Lewica, marksizm, lewicowy, lewak… Sprawdzam jakie słowa tu nie przechodzą. Orwell był by dumny,
1
Odpowiedz
Anonimowy
27/11 12:22
Rządy lewicy
0
Odpowiedz
Eldur
27/11 18:45
Bogaty kraj biednych ludzi.
1
Odpowiedz
Rizzonator
27/11 18:58
Miejsce szóste na liście krajów z najwyższą siłą nabywczą. Rzeczywiście biedni ludzie.
3
Odpowiedz
P
27/11 11:06
Na wszystko starcza tylko mają złą gospodarkie finansową w domu
Podstawy ekonomi
3
Odpowiedz
Anonimowy
28/11 11:27
Norwegia się skończyła
Nie dla biednych tylko dla bogatych
Fundusz naftowy ma się dobrze ..
Ludzie chodzą w Norwegii jak zaprogramowani
Ale powoli już zaczynają dostrzegać prawdę
0
Odpowiedz
Anonimus
28/11 13:08
Dokładnie, nie jestem bogaty - powiedziałbym że moje zarobki wraz z żoną należą do przecietnych. Każde z nas zarabia te 700-750 tys rocznie. Dlatego żyje mam sie dobrze - dla nas jako klasy robotniczej Norwegia sie nie skończyła tak jak to dobrze podsumowałeś. Być moze bogaci postrzegają sytuację w kraju zupełnie inaczej
2
Odpowiedz
Ogi
27/11 10:30
W Norwegii jest tak im trudniej opłacać wszystko tym droższe wszystko bo polityk i i deweloper musi zarobić a ty płacz i płac.
2
Odpowiedz
Patrykus
27/11 18:03
Utrzymanie pracownika i jego pensji kosztuje więcej - dlatego co roku zarabiamy coraz więcej a ceny rosną proporcjonalnie. Tak działa świat.
1
Odpowiedz
Cyrk
27/11 20:14
Bogaty kraj biedaków
0
Odpowiedz
Rizzonator
28/11 07:18
Norwegia zajmuje 2. miejsce w globalnym rankingu HDI. HDI (Human Development Index) to wskaźnik, który mierzy realną jakość życia w kraju - uwzględnia długość życia i zdrowie, poziom edukacji oraz dochód na mieszkańca. Ciężko to nazwać biedą.
5
Odpowiedz
Henio
27/11 19:42
Trzeba odlozyc jase i spadac...
0
Odpowiedz
Olek
27/11 19:43
A u mnie tba czad oracy wiec im powiedzialem dzuekuje nuech sami zapier...
0
Odpowiedz
Anonimowy
02/12 01:05
U mnie koszty życia od 2021 wzrosły o 21% a zarobki o 14%. Z roku na rok zostaje coraz mniej w portfelu, na wakacje czy większe wydatki trzeba już dobrze planować i oszczędzać nie zrobi się tego ot tak jak jeszcze kilka lat temu. A i zarobki nijak się mają do średniej bo 60 tys. Nok to zarabiają Norwegowie na dobrych posadach w Equinor a nie zwykła klasa robotnicza tej bliżej do 30-40.
0
Odpowiedz
Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok
Strona korzysta z plików cookie

Nasza strona korzysta z plików cookie w celu optymalizacji działania strony, analizowania ruchu oraz dostosowywania treści i reklam do Twoich preferencji. Zgodnie z wymogami Google, korzystamy z trybu zgody, który pozwala kontrolować, jakie dane są gromadzone i przetwarzane. Możesz wyrazić zgodę na wszystkie kategorie plików cookie lub zarządzać swoimi preferencjami. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce prywatności.

Niezbędne

Te pliki cookie są niezbędne do działania strony i nie można ich wyłączyć w naszych systemach. Są one ustawiane w odpowiedzi na działania użytkownika, takie jak ustawienia prywatności, logowanie lub wypełnianie formularzy. Te pliki cookie nie przechowują żadnych danych osobowych.

Analityczne

Pliki cookie analityczne pozwalają nam mierzyć ruch na stronie i analizować, jak użytkownicy z niej korzystają. Dzięki temu możemy poprawiać funkcjonowanie strony oraz dostosowywać jej treści do potrzeb użytkowników. Korzystamy z Google Analytics w trybie Consent Mode, który działa zgodnie z Twoimi preferencjami. Jeżeli nie wyrazisz zgody, Google Analytics ograniczy gromadzenie i przetwarzanie danych.

Marketingowe

Pliki cookie marketingowe są wykorzystywane do personalizacji reklam, które widzisz zarówno na naszej stronie, jak i na stronach partnerów zewnętrznych. Dzięki nim reklamy są bardziej trafne i odpowiadają Twoim zainteresowaniom. Google Ads działa zgodnie z trybem zgody, który dopasowuje poziom personalizacji reklam do Twoich ustawień. Możesz zdecydować, czy chcesz, aby Twoje dane były wykorzystywane do wyświetlania spersonalizowanych reklam.

Odrzuć wszystkie
Zarządzaj preferencjami
Potwierdź
Akceptuj wszystkie