Norwegia mierzy się z największą degradacją w historii. Eksperci: "Zmiany są nieodwracalne"
Wyniki pokazują, że 44 proc. z nich uznano za zagrożone. Aż 201 gatunków i form natury, czyli niemal jedna czwarta wszystkich, może całkowicie zaniknąć. Specjaliści szacują, że część zmian może nastąpić już w najbliższych dekadach.
Najbardziej narażone środowiska
W środowiskach morskich zagrożonych jest 33 z 172 gatunków i typów, szczególnie podatnych na działalność przemysłową i ocieplenie wód. Wiele ekosystemów doświadcza jednoczesnego oddziaływania kilku niekorzystnych czynników.
Krótsza zima i ocieplenie klimatu wpływają na dynamiczne zmiany w norweskich ekosystemach.Fot. stock.adobe.com/standardowa/Little Adventures
Rosnąca potrzeba monitorowania środowiska
Priorytetem staje się identyfikacja miejsc szczególnie wrażliwych na zmiany klimatu i działalność człowieka. Zebrane informacje mają wspierać decyzje dotyczące ochrony terenów, które mogą wkrótce wymagać dodatkowych ograniczeń lub działań naprawczych.
Czynniki odpowiedzialne za degradację
Zmiany w systemie klasyfikacji sprawiły, że nowa Czerwona Lista jest bardziej szczegółowa i precyzyjna. Ważną rolę odgrywają również gminy, które zarządzają większością powierzchni kraju. Decyzje o zagospodarowaniu terenu mają uwzględniać stan i wartość lokalnych ekosystemów.
Eksperci wskazują, że wiele ekosystemów jest niszczonych przez kilka czynników jednocześnie, co przyspiesza degradację.Fot. Turid Haugen, NVE
Działania ochronne i nowe wyzwania
Najnowszy indeks natury potwierdza spadek różnorodności biologicznej w wielu środowiskach, zwłaszcza leśnych i otwartych. Zmiany klimatu wpływają również na długość zimy, która staje się coraz krótsza. Trwa modernizacja systemu monitoringu środowiska, a dokładniejsze dane mają wspierać przyszłe działania ochronne.

Teraz będą zwierzątka i roślinki wymierać i to oczywiście nasza wina.
Ale jak zapłacimy za emisję CO2 to nagle nasze grzechy zostaną odkupione i wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie.
Kto wierzy w te brednie?
Klimat zmienia się w sposób naturalny cykliczny.
Dawniej na Antarktydzie kwitło życie potem nastąpiło zlodowacenie a teraz luf się topi i odkrywa ukryte przez wieki zagadki .
I to jest zupełnie normalne zjawisko.
Wkrótce Antarktyda stanie się miejscem możliwym do zamieszkania jak to już miało miejsce w historii.
I nie ma wpływu człowiek na cykliczność tych zjawisk
Faktycznie ktoś anonimowy zaiste ma więcej racji niż grono nie anonimowych specjalistów uczących się i badających środowisko.
Nie chce cie wrzucac do wora z płaskoziemcami, ale tak samo jak im tak i tobie brakuje dowodów.
Myvmamy wpływ a nasze środowisko, ale na klimat wpływają procesy naszego układu słonecznego i życia Ziemi.
-No, tu nie ma kanalizacji.
-Czyli gdzie?
-No, do fiordu...
No to może jakimś zwierzątkom to szkodzi...