Aktualności
|
Emil Bogumił
|
15 kwietnia 2020 11:41
Polskę, Norwegię i cały świat czeka kryzys. Tak źle nie było od lat 30. ubiegłego wieku
Międzynarodowy Fundusz Walutowy 14 kwietnia podał nowe dane związane z epidemią koronawirusa. Zdaniem analityków kryzys osiągnie największe rozmiary w drugim kwartale 2020 roku. Wraz ze spadkiem PKB, rządy wszystkich państw muszą przygotować się na rosnące bezrobocie.
Kryzys powinien słabnąć w trzecim kwartale 2020 roku.
Fot. Adobe Stock, licencja standardowa
Jak ostrzega Międzynarodowy Fundusz Walutowy, międzynarodowa gospodarka zanotuje największy spadek od czasu Wielkiego Kryzysu z lat 30. XX wieku. Zgodnie z szacunkami, globalny PKB spadnie o 3 proc. Wśród powodów takiego rozwoju zdarzeń wymienia się wprowadzenie krajowych środków ostrożności, zamykanie działalności gospodarczych oraz ograniczenie aktywności turystycznej. Zatrzymane zostały również inwestycje oraz przepływy środków finansowych.
Norwegia i Polska nie są w najgorszej sytuacji
Międzynarodowy Fundusz Walutowy przewiduje, że norweski PKB spadnie w 2020 roku o 6,3 proc. W 2021 roku gospodarka zacznie odbudowywać się i wskaźnik zanotuje wzrost o 2,9 proc. Kraj fiordów może również spodziewać się bezrobocia na poziomie 13 proc. W 2021 roku wyniesie ono 7 proc. Analitycy ostrzegają, że sytuacja może się pogorszyć, związku z czym istnieje ryzyko, że gospodarka zanotuje kolejne spadki. - To jedna z najbardziej przerażających informacji w tym raporcie. [...] Prezentowane liczby mogą okazać się jeszcze gorsze. Jest to już największa gospodarcza porażka, jaką widzieliśmy od lat 30. ubiegłego wieku - zauważył w rozmowie z NTB Øystein Dørum, główny ekonomista w Konfederacji Norweskich Przedsiębiorców (NHO).
Poniżej: Komunikat Międzynarodowego Funduszu Walutowego, prezentujący prognozy dla konkretnych części świata. Zgodnie z przewidywaniami, w 2021 roku gospodarka zanotuje 5,8 proc. wzrostu.
Zdaniem Międzynarodowego Funduszu Walutowego, polska gospodarka skurczy się w 2020 roku o 4,6 proc PKB. Stopa bezrobocia wyniesie 9,9 proc. Odbicie od dna, widoczne we wszystkich państwach świata, obejmie również Polskę. W 2021 roku kraj może spodziewać się wzrostu na poziomie 4,2 proc.
Na tle pozostałych państw, sytuacja gospodarcza Norwegii i Polski nie wygląda tragicznie. Prognozy MFW wskazują, że Stany Zjednoczone zanotują spadek na poziomie 5,9 proc. W Europie najwięcej stracą San Marino (12 proc.), Grecja (10 proc.), Włochy (9,1 proc.), Hiszpania (8 proc.) oraz Niemcy, Francja, Holandia i Austria (około 7 proc.). Gospodarki strefy euro wzrosną w 2021 roku średnio o 4,7 proc. Zarówno Chiny, jak i Indie, utrzymają w 2020 roku dodatni wskaźnik wzrostu gospodarczego.
Zdaniem analityków Międzynarodowego Funduszu Walutowego, sytuacja ekonomiczna na świecie powinna zacząć poprawiać się w trzecim kwartale 2020 roku. Dzięki temu w przyszłym roku będziemy mogli zaobserwować częściowe ożywienie gospodarcze. Jeśli epidemia nie zostanie do wskazanego okresu opanowana, czekają nas kolejne spadki.
Jak oceniasz ten artykuł?
23-04-2020 16:27
2
0
Zgłoś
23-04-2020 13:39
0
-1
Zgłoś
22-04-2020 18:21
6
0
Zgłoś
22-04-2020 17:25
5
0
Zgłoś
22-04-2020 13:21
0
-7
Zgłoś
16-04-2020 21:09
3
0
Zgłoś
16-04-2020 20:34
20
0
Zgłoś
16-04-2020 20:17
8
0
Zgłoś
16-04-2020 19:33
4
0
Zgłoś
15-04-2020 22:01
23
0
Zgłoś