Aktualności

Arktyka bez niedźwiedzi polarnych: za 80 lat ten gatunek może wyginąć

Agnieszka Wiśniewska

26 lipca 2020 08:00

Udostępnij
na Facebooku

W 1982 roku Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody wpisała niedźwiedzia do „Czerwonej księgi gatunków zagrożonych” jako gatunek narażony na wyginięcie. adobe stock/ licencja standardowa autor: Paul Souders/Danita Delimont

Najnowsze badania dotyczące zmian klimatycznych przewidują czarny scenariusz dla niedźwiedzi polarnych (ursus maritimus). Drapieżnym ssakom do 2100 roku grozi wyginięcie z powodu głodu. To następstwo zmniejszającej się lodowej pokrywy Ziemi, której zwierzęta potrzebują do polowania.
20 lipca naukowcy z Nature Climate Change, czasopisma popularnonaukowego, opublikowali abstrakt do ostatnich badań dotyczących niedźwiedzi polarnych. Z przeprowadzonych analiz wynika, że populacja tych drapieżników może się zmniejszyć do zera w ciągu najbliższych osiemdziesięciu lat. Obecnie liczy ona około 25-30 tysięcy osobników.

Wyginą z głodu

Powodem wyginięcia gatunku będzie głód. Chociaż temperatura w Arktyce rośnie dwukrotnie szybciej niż w pozostałych częściach globu, niedźwiedzie polarne byłyby w stanie przystosować się do nowego środowiska. Nie będą jednak mogły żyć bez pokarmu.Jeśli zabraknie lodu, na którym mogą wylegiwać się foki, które są podstawą diety niedźwiedzi, drapieżniki nie będą miały gdzie i na co polować.

Zachodzące zmiany klimatyczne - topniejące lodowce i zmniejszająca się pokrywa lodowa na północy globu w znaczącym stopniu ograniczają terytorium żeru niedźwiedzi. Muszą one pokonywać ogromne odległości, aby dotrzeć do pokarmu, którego i tak w okolicach siedlisk zaczyna brakować. Problemem jest również powrót z polowania na stały ląd, na co coraz częściej brakuje niedożywionym niedźwiedziom sił.
Obserwowanie beztrosko bawiącego się niedźwiedzia polarnego na wolności może być wkrótce niemożliwe.

Obserwowanie beztrosko bawiącego się niedźwiedzia polarnego na wolności może być wkrótce niemożliwe. adobe stock / licencja standardowa autor: Tom

Niedźwiedzie muszą teraz wytrzymywać bez jedzenia dłużej, a głodne i osłabione osobniki  mają mniejsze szanse na przetrwanie zimy w Arktyce. Obliczono, że jeden z samców w badanej grupie niedźwiedzi może teraz pościć przez 125 dni, a nie jak dotychczas przez 200. Wynika to z za małych pokładów odłożonej energii.

Skąd wnioski?

Badania opierają się na dwóch zestawach danych. Jeden dotyczy topnienia lodowców, a drugi tego, przez jaki czas niedźwiedzie muszą żyć bez jedzenia. Analizy wykazały, że przy tak szybko postępujących zmianach klimatycznych, zwłaszcza w Arktyce, w 2100 roku 12 z 13 badanych grup niedźwiedzi wyginie. Bardzo prawdopodobne jest, że jedynymi przedstawicielami ursus maritimus będą zwierzęta żyjące na Wyspach Królowej Elżbiety, arktycznego archipelagu należącego do Kanady.
Dieta oparta na rybach lub znalezionej padlinie jest dla niedźwiedzi niewystarczająca.

Dieta oparta na rybach lub znalezionej padlinie jest dla niedźwiedzi niewystarczająca. adobe stock / licencja standardowa autor: robdowner

Według naukowców przyczyną wyginięcia gatunku będzie też zmniejszający się przyrost populacji. Samice, które nie będą miały dostępu do odpowiedniego pożywienia, nie zapewnią potomstwu mleka o właściwej zawartości tłuszczu.
Jak donosi WWF, za 20 lat nie będzie można spotkać niedźwiedzia polarnego między innymi w Norwegii i Rosji.

W Norwegii stabilnie

Według danych WWF z 2019 roku w okolicach Norwegii, na Morzu Berentsa, było około 2500-3000 niedźwiedzi polarnych. Badania z 2015 roku podają, że liczba tych drapieżnych ssaków napotkanych na Svalbardzie to stado około 200-300 osobników. Te same badania sprzed pięciu lat wykazały, że część tej norweskiej populacji niedźwiedzi przenosi się w stronę rosyjskiej granicy. W 2004 roku znaleziono podobną grupę, co oznacza że w okolicach Norwegii liczba niedźwiedzi się utrzymuje.
Populacja niedźwiedzi polarnych.

Populacja niedźwiedzi polarnych. screenshot arcticwwf.org

Wpływ na stabilną liczbę niedźwiedzi polarnych przebywających w bliskim sąsiedztwie Norwegów ma między innymi zakaz polowań na te zwierzęta. Zgodnie z ustawą o ochronie środowiska na Svalbardzie zabronione jest ściganie lub aktywne poszukiwanie niedźwiedzi polarnych w celu ich niepokojenia. O tym, że to prawo trzeba respektować, przekonał się pewien mężczyzna, który w marcu zeszłego roku został ukarany grzywną wynoszącą 15 000 NOK za zakłócenie spokoju niedźwiedzi w okolicach Longyearbyen, stolicy Svalbardu.

Bliżej ludzi  

Chociaż w naturze niedźwiedzi leży unikanie człowieka, zmuszone wędrówką w poszukiwania pożywienia czasami wkraczają na tereny zamieszkałe przez ludzi. Głodne zwierzę może się też zachowywać agresywnie, czego w 2018 roku doświadczył przewodnik niemieckiej grupy turystów. W trakcie wycieczki po norweskim archipelagu w okolicach Svalbardu, jedenastoosobowa grupa została zaatakowana przez niedźwiedzia polarnego. Jeden mężczyzna został ranny w głowę, dwóch innych zastrzeliło drapieżnika.

Przesądzony los?

Naukowcy przestrzegają, że przy obecnym tempie zmian klimatycznych populacja niedźwiedzi polarnych nawet już za 20 lat może ograniczyć się do grup żyjących w okolicach Kanady. Ocieplenie klimatu, którego skutkiem jest topnienie lodowców, bezpowrotnie zniszczy naturalne środowisko ssaków żyjących w arktycznych warunkach.Chociaż problem głównie dotyka niedźwiedzi, zagrożone wyginięciem będą również inne gatunki.
Co gorsza, nawet gdyby globalne ocieplenie zostało zatrzymane, co graniczy z cudem, nie da się odbudować lodowców, które najprawdopodobniej i tak znikną z powierzchni ziemi. Ponieważ w naturze wszystko się ze sobą łączy, schemat jest dość prosty: bez lodu nie będzie fok, a bez fok nie będzie niedźwiedzi polarnych.
Reklama
Gość
Wyślij
Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram