Duże różnice w cenach rysują się nawet, jeśli porówna się Norwegię z innymi krajami nordyckimi. Norweski poziom cen produktów spożywczych i napojów jest wyższy o 40 proc. niż w Szwecji, o 36 proc. niż w Finlandii, w przypadku Danii mówi się o 25 proc., natomiast Islandii – 10 proc. Gdyby brać pod uwagę jedynie kraje członkowskie Unii, miejscem najdroższych zakupów jedzenia i picia byłaby Dania (30 proc. ponad normę).
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:8:"arts_all";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Nabiał, zboża, zielenina…
O prawdziwej przepaści można mówić przy analizie cen konkretnych kategorii żywności. Ceny „mleka, serów i jajek” przekroczyły europejską średnią o niemal 75 proc., niewiele ustępowała kategoria „pieczywo i produkty zbożowe” z 67 proc. powyżej normy, również za „owoce i warzywa” należało w ubiegłym roku zapłacić o 58 proc. więcej niż w państwach Wspólnoty i EOG.
Zakup mięsa także mógł uderzyć po kieszeni (o 55 proc. droższe), lecz akurat w przypadku tej kategorii wszystkie uwzględnione w statystykach 37 państw zdeklasowały Szwajcaria (128 proc.) i Islandia (65 proc.). Jedynie ceny ryb i owoców morza nie odbiegały znacznie od uśrednionego europejskiego poziomu – kraj fiordów wywindował je o zaledwie 9 proc.
Na drugim biegunie, czyli wśród zakupowych rajów z cenami produktów spożywczych i napojów alkoholowych poniżej średniej UE i EOG, znalazły się Macedonia Północna, Rumunia, Polska i Bułgaria.
Analizy cen poszczególnych towarów i usług porównaliśmy w tym artykule.
09-08-2019 16:14
37
0
Zgłoś