Cięcia w pomocy społecznej mają dotyczyć w pierwszej kolejności obcokrajowców poniżej 30 lat zdolnych do wykonywania pracy. Warunkiem dalszego otrzymywania zasiłków w standardowym wymiarze będzie pomyślne ukończenie kursy językowego. – Norweski to bilet wstępu do życia zawodowego. Brak norweskich umiejętności może spowodować, że napotkasz zamknięte drzwi – uzasadnił Isaksen w rozmowie z Aftenposten.
Nauka kluczem do integracji
Minister pracy tłumaczy pomysł ograniczenia wsparcia finansowego z NAV faktem, że imigranci dominują w statystykach jako beneficjenci państwowych świadczeń. Dane Centralnego Biura Statystycznego ze stycznia 2019 r. pokazują, że imigranci w Norwegii otrzymują 56 proc. wszystkich świadczeń w ramach pomocy społecznej.
Poniżej: młode kobiety z różnych krajów świata na kursie językowym w Oslo.
Ze wsparcia finansowego korzystają szczególnie przyjezdni z Afryki i Azji. Rząd chce, aby cudzoziemcy – bardziej zależni od finansowej pomocy społecznej niż ogół norweskiego społeczeństwa – stali się bardziej samodzielni dzięki lepszej integracji w kraju fiordów.
Poza kiepskimi umiejętnościami językowymi główną przyczyną niskiego odsetka zatrudnienia wśród imigrantów jest brak formalnych kompetencji, zauważa na łamach norweskiej prasy Torbjørn Røe Isaksen. Rynek pracy w Norwegii wymaga wysokich kwalifikacji, tymczasem wielu cudzoziemców, szczególnie uchodźców przybyłych nad fiordy w ostatnich latach, albo nie miało wykształcenia, albo ukończyło jedynie podstawówkę.
17-09-2020 23:50
11
0
Zgłoś
17-09-2020 23:30
23
0
Zgłoś
17-09-2020 20:33
14
0
Zgłoś
17-09-2020 14:43
19
0
Zgłoś
17-09-2020 14:26
26
0
Zgłoś