Parę miesięcy temu dowiedziałem się od rodziców, że przeprowadzamy się do Norwegii, a konkretnie do Oslo. Mamy tam zamieszkać już w lipcu-sierpniu. Norweski już się uczę i mam nadzieję, że po przyjeździe będę mógł porozumieć się sprawnie z rówieśnikami. (Mam 15 lat)
Zastanawia mnie jednak jacy są norwescy nastolatkowie, bo w Internecie można znaleźć różne artykuły o Norwegach, ale wydaje mi się, że nastolatkowie to trochę inna bajka. Słyszałem, że nie są tak rozgarnięci jak Polacy. Czy będzie problem z dyskryminacją ze względu na pochodzenie? Norwegowie są tolerancyjni? A może są tacy sami jak Polacy i w sumie nie mam się czego obawiać jeżeli chodzi o znalezienie wspólnego języka?
Kolejne pytanie. W kraju fiordów dzieci idą do szkoły w wieku 6 lat. Więc ja, idąc do 9 klasy będę się uczył z rocznikiem 2003, czy może przeskoczę jakby rok i będę chodził do klasy z moim rocznikiem 2002?
Mam wyższe wykształcenie. Od 10 lat jestem związany z sektorem bankowości. Czuję totalne wypalenie. Praca sama mnie szuka ale mam jej dość. Moja najbliższa rodzina mieszka na drugim końcu Polski. Spotykamy się 2,3 razy w roku. Byłem jakiś czas w GB nie podobał mi się ten kraj. Norwegię znam z objazdowej wycieczki.
O ile nie jesteś trolem powiem ci tak, nie podejmuj decyzji pod wpływem emocji i traumy po śmierci bliskiej osoby. Jakie masz wykształcenie? Dlaczego akurat Norwegia.